
Maria Okrucińska mistrzynią świata! Historyczne złoto Polki w Montrealu. 18-letnia reprezentantka Polski nie dała rywalkom żadnych szans. Maria Okrucińska wywalczyła w Montrealu tęczową koszulkę w jeździe indywidualnej na czas juniorek. To pierwszy w historii Polski tytuł mistrzyni świata w tej konkurencji!
Maria Okrucińska napisała piękną kartę w historii polskiego kolarstwa. 18-letnia reprezentantka Polski została w Montrealu mistrzynią świata juniorek w jeździe indywidualnej na czas. Polka przejechała 10,7-kilometrową trasę w czasie 15:17,51 i wyprzedziła Belgijkę Yanę Decruyenaere oraz Brytyjkę Aalię Clay.
Okrucińska pojechała po tęczową koszulkę
Już przed rozpoczęciem rywalizacji Maria Okrucińska nie ukrywała, że jej celem jest walka o najwyższe miejsce. W Montrealu 18-latka potwierdziła jednak swoje ambicje przede wszystkim na trasie.
Polka ruszyła jako jedna z ostatnich zawodniczek i od początku narzuciła bardzo mocne tempo. Trasa liczyła 10,7 km i była krótka, ale jednocześnie szybka oraz techniczna. Zawodniczki musiały dobrze pokonywać kolejne zakręty, a dodatkowym wyzwaniem był końcowy podjazd do mety.
Okrucińska na pomiarze czasu po około 5,8 km była już najszybsza. Miała wtedy blisko sześć sekund przewagi nad Yaną Decruyenaere. W drugiej części trasy Polka nie zwolniła. Wręcz przeciwnie — jeszcze powiększyła przewagę nad najgroźniejszymi rywalkami.
Kapitalny czas i pewne zwycięstwo
Na mecie zegar zatrzymał się przy wyniku 15:17,51. To oznaczało średnią prędkość niemal 42 km/h. Okrucińska musiała jeszcze poczekać na finisz kolejnych zawodniczek, ale żadna z nich nie była w stanie poprawić jej rezultatu.
Drugie miejsce zajęła Belgijka Yana Decruyenaere, która straciła do Polki 12,25 sekundy. Brąz przypadł Brytyjce Aalii Clay, która finiszowała 24,58 sekundy za nową mistrzynią świata.
Okrucińska po przekroczeniu mety dała z siebie wszystko. Jak relacjonował Cyclingnews, po zakończeniu wyścigu Polka na krótko osunęła się z wyczerpania. Chwilę później mogła już jednak świętować największy sukces w dotychczasowej karierze.
Historyczny sukces polskiego kolarstwa
Złoto Marii Okrucińskiej ma wyjątkowe znaczenie. Polka została pierwszą w historii mistrzynią świata juniorek w indywidualnej jeździe na czas. To historyczny triumf dla naszego kolarstwa.
Na kolejne złoto reprezentanta Polski w kolarstwie szosowym na mistrzostwach świata trzeba było czekać od 2014 roku, kiedy w Ponferradzie po tęczową koszulkę sięgnął Michał Kwiatkowski. Okrucińska po dwunastu latach ponownie założyła więc biało-czerwoną wersję mistrzowskiej tęczy.
Co ciekawe, 18-letnia zawodniczka związana jest z toruńską akademią kolarską Michała Kwiatkowskiego. Sama Okrucińska wskazywała później, że Kwiatkowski oraz Katarzyna Niewiadoma-Phinney są jej wielkimi sportowymi idolami.
Druga Polka w czołowej 25
W wyścigu wystartowała również druga reprezentantka Polski — Kinga Słomka. Zajęła 22. miejsce, tracąc do swojej rodaczki 1 minutę i 23 sekundy.
Najważniejsze wydarzenia tego dnia należały jednak zdecydowanie do Okrucińskiej. Polka nie tylko zdobyła złoty medal, ale zrobiła to w imponującym stylu, zostawiając za sobą 57 rywalek.
„To był mój główny cel”
Po zwycięstwie Okrucińska przyznała, że zdobycie mistrzostwa świata było jej najważniejszym celem na cały sezon. Jak podkreślała, przed startem czuła, że może być to jej dzień.
I rzeczywiście był.
Maria Okrucińska ma dopiero 18 lat, a już została mistrzynią świata. W Montrealu wywalczyła pierwszą w historii Polski tęczową koszulkę w juniorskiej jeździe indywidualnej na czas i dała polskim kibicom jeden z najważniejszych powodów do radości podczas mistrzostw świata w 2026 roku.

Dziękujemy że przeczytałeś ten artykuł, jest on przygotowany przez naszą redakcję składającą się z osób z niepełnosprawnościami. A jeżeli zainteresował cię nasz materiał? Przeczytaj także: POLACY W PÓŁFINALE MISTRZOSTW EUROPY! NIEMCY NIE ZDOBYLI NAWET SETA






















































