
Matthew Brennan zachwyca w Vuelcie! Ma już cztery zwycięstwa. Matthew Brennan nie ma sobie równych w sprinterskich finiszach tegorocznej Vuelty! Brytyjczyk z Team Visma | Lease a Bike wygrał 16. etap wyścigu i odniósł już czwarte zwycięstwo etapowe w tej edycji. 21-latek po raz kolejny wykorzystał znakomitą pracę całego zespołu, a szczególnie Wouta van Aerta, który perfekcyjnie wyprowadził swojego kolegę do finiszu.
Wtorkowy etap prowadził z Cortegany do La Rabidy w Palos de la Frontera i liczył 181,1 kilometra. Po ostatnim dniu odpoczynku kolarze rozpoczęli decydującą fazę hiszpańskiego wyścigu. Mimo kilku prób ucieczki o wszystkim zdecydował ostatecznie sprint z peletonu.
Brennan z kolejnym zwycięstwem
Matthew Brennan po raz kolejny pokazał, że w masowych finiszach jest obecnie jednym z najmocniejszych zawodników całego peletonu.
Brytyjczyk znakomicie wykorzystał pracę swoich kolegów z Team Visma | Lease a Bike. W końcówce szczególnie ważną rolę odegrał Wout van Aert, który ponownie perfekcyjnie rozprowadził swojego młodszego kolegę.
Brennan zachował zimną krew i w odpowiednim momencie rozpoczął sprint. Nikt nie był w stanie odpowiedzieć na jego przyspieszenie. Drugie miejsce zajął Bryan Coquard (Cofidis), a trzeci był Vito Braet (Lotto-Intermarché).
Dla 21-letniego Brytyjczyka jest to już czwarty triumf w tegorocznej Vuelcie. Wcześniej zwyciężał na etapach w Manosque, Roquetes oraz Lorca. Brennan stał się tym samym pierwszym debiutantem w Wielkim Tourze od czasów Fernando Gavirii w Giro d’Italia 2017, który wygrał aż cztery etapy podczas swojego pierwszego startu w trzytygodniowym wyścigu.
Wout van Aert znów wykonał ogromną pracę
Nie byłoby sukcesu Brennana bez świetnej pracy całego Visma | Lease a Bike. Po raz kolejny jednym z najważniejszych elementów układanki był Wout van Aert.
Belg w końcówce ustawił swojego kolegę w idealnej pozycji i doprowadził go niemal pod samą kreskę. Brennan później nie ukrywał, że w pełni zaufał doświadczonemu koledze.
„Zaufałem Woutowi i cały czas jechałem na jego kole. To niesamowite, że potrafił ustawić mnie w tak idealnej pozycji” – mówił po zakończeniu etapu Brennan.
Dla Team Visma | Lease a Bike jest to już szóste zwycięstwo etapowe w tegorocznej Vuelcie. Dwa z nich należą do Van Aerta, a cztery do Brennana.
Wiatr nieco postraszył peleton
Choć profil etapu mógł sugerować walkę uciekinierów, końcówka zdecydowanie sprzyjała sprinterom. Początkowa część trasy była bardziej pofałdowana i prowadziła przez okolice Sierra de Aracena, jednak później droga stawała się znacznie łatwiejsza.
W końcowych kilometrach dodatkowym czynnikiem był wiatr. Istniało ryzyko powstania tzw. wachlarzy, dlatego peleton musiał zachować dużą koncentrację. Ostatecznie jednak nie doszło do większych zmian w czołówce i losy zwycięstwa rozstrzygnęły się w klasycznym sprincie.
Enric Mas nadal liderem Vuelty
Najważniejszą informacją dla zawodników walczących o zwycięstwo w klasyfikacji generalnej jest natomiast fakt, że Enric Mas nadal pozostaje liderem wyścigu.
Hiszpan z Movistar Team bezpiecznie przejechał 16. etap i zachował czerwoną koszulkę. Po spokojnej dla faworytów końcówce nie doszło do większych zmian w klasyfikacji generalnej.
Dla Mas oznacza to kolejny dzień w czerwonej koszulce, ale najtrudniejsze momenty dopiero nadchodzą. W końcówce Vuelty czekają bowiem jeszcze między innymi jazda indywidualna na czas oraz wymagające górskie etapy, które mogą zdecydować o losach całego wyścigu.
Brennan może jeszcze powiększyć swój dorobek
Co ciekawe, Matthew Brennan nie musi kończyć tegorocznej Vuelty z czterema zwycięstwami.
Już 17. etap może być kolejną okazją dla sprinterów. Trasa z Dos Hermanas do Sewilli będzie bardzo płaska, dlatego ponownie można spodziewać się walki całego peletonu o zwycięstwo. Visma | Lease a Bike ma więc kolejną szansę na wykorzystanie fenomenalnej formy Brennana i Van Aerta.
Jedno jest pewne – młody Brytyjczyk stał się jednym z największych objawień tegorocznej Vuelty. Cztery zwycięstwa etapowe w debiutanckim Wielkim Tourze to wynik, który robi ogromne wrażenie. A przed nami jeszcze kilka dni rywalizacji.

Dziękujemy że przeczytałeś ten artykuł, jest on przygotowany przez naszą redakcję składającą się z osób z niepełnosprawnościami. A jeżeli zainteresował cię nasz materiał? Przeczytaj także: Niestety. Bolesny koniec marzeń o medalu. Polki bez medalu mistrzostw Europy





















































