Fiat Cinquecento – klasyk czy dopiero pretendent?

3003

Radio Bezpieczna Podróż online!

Słuchaj muzyki, rozmów oraz najnowszych serwisów informacyjnych. Możesz słuchać nas na wszystkich urządzeniach.

źródło: Wikipedia.pl

Fiat Cinquecento to absolutne „must-have”, każdego młodego człowieka z końca lat dziewięćdziesiątych XX wieku. Był marzeniem, planem, sukcesem…

Jak zegarek na komunię, jak skarpetki pod kolor butów, jak rozgrzewka przed maratonem nasz Fiat Cinquecento. To ten kompaktowy, sprytny i obdarzony sylwetką wyróżniającą się jak na swoje czasy „maluszek”, dla użytkowników jeżdżących jeszcze wówczas Fiatów 126p był wymarzonym skokiem w przyszłość. I choć szybko przeminął, swoje pięć minut wykorzystał w stu procentach. Bez dwóch zdań.

Śmigus Dyndus czyli kasa leje się wiadrami do ZP Business and Science Poland? kto za tym stoi?
Przeczytaj także
Śmigus Dyndus czyli kasa leje się wiadrami do ZP Business and Science Poland? kto za tym stoi?
Zobacz →

Czy bez przesady możemy dziś mówić o legendzie tego modelu Fiata? Czy faktycznie zasłużył by dołączyć do panteonu sław motoryzacji? Czy nazwanie klasykiem sylwetki która cały swój życiorys – narodziny, szczyt i schyłek – zanotowała w okresie jednego dziesięciolecia, nie będzie nadużyciem? Historia auta pod marką Fiat Cinquecento dowodzi, że jest w nim pewnego rodzaju fenomen. Wbił się w rynek szturmem i pozyskał serca wielu użytkowników – kobiet i mężczyzn, nastolatków i emerytów, aktywnych i statycznych, singli, par i rodzin. Mógł się podobać każdemu i każdy mógł znaleźć w nim coś dla siebie – na tamte czasy, rzecz jasna.

źródło: Wikipedia.org
Fiat Cinquecento

źródło: Wikipedia.org

Co było przewagą Fiata Cinquecento?

Żeby odpowiedzieć na to pytanie, warto zadać najpierw inne: z czym konkurował Fiat Cinquecento w tamtych czasach? Jeżeli weźmiemy pod uwagę auta fabrycznie nowe, to z pewnością czuć oddech Matiza – z jego czterodrzwiową karoserią. Jeśli rzucimy okiem na używane modele, to z pewnością Toyota Starlett lub Opel Corsa mogłyby stawać w szranki. Jednakże kulkuletnie samochody droższe od nowego Fiata nie dla każdego stanowiły łakomy kąsek. A „Cienias” wspaniale pasował do wyobrażeń Polaków, którzy właśnie pozbywali się epokowych już „maluchów” czy „golfów drugiej generacji”. Jeżeli mówimy o przewagach rynkowych, na pewno atutem była duża wszechstronność Fiata Cinquecento. Trzydrzwiowe nadwozie było dość pojemne, nieźle urządzone, bagażnik mieścił średnią walizkę a silnik nie kaprysił przy montażu tak bardzo popularnej wówczas instalacji gazowej. Słowem – hit.

ZAZ Tavria – mocno niedoceniony klasyk
Przeczytaj także
ZAZ Tavria – mocno niedoceniony klasyk
Zobacz →

 

Technologiczny przeskok

Cinquecento wyposażono w szereg rozwiązań dla Fiata rewolucyjnych, aczkolwiek na tle ówczesnej myśli motoryzacyjnej zupełnie normalnych i poprawnych. Był to wręcz ostatni gwizdek dla tego producenta. Niezależne przednie zawieszenie z kolumnami McPhersona, hamulce tarczowe na osi przedniej, ocynk zastosowany na nadwoziu to był właściwie już standard w zachodniej cywilizacji lat dziewięćdziesiątych. Ale czynił z Fiata CC demona nowoczesności i bezpieczeństwa – ze specjalnie zaprojektowanymi strefami zgniotu.

Nikomu nie przeszkadzał brak wspomagania kierownicy, kiedy konsument otrzymywał takie bajery jak centralny zamek z pilotem, autoalarm, immobilizer, czy elektryczne szyby. Użytkownik czuł się we wnętrzu tego małego samochodu komfortowo i wygodnie, mimo minimalnych niedociągnięć. Oszczędni montowali instalacje LPG w Cinquecento, który natychmiast tracił przyspieszenie, moc i jakiekolwiek osiągi. Aktywni wybierali opcję „Sporting”, która ten jakże lekki model ubogacała silnikiem 1,1 – co natychmiast wyraźnie czuło się naciskając pedał gazu. Po złożeniu tylnej kanapy otwierała się pokaźna przestrzeń bagażowa o imponującej pojemności 810 litrów. Opcjonalnie dostępne od 1996 roku pirotechniczne pasy bezpieczeństwa oraz poduszka powietrzna kierowcy plasowały Cinquecento w zdecydowanej czołówce doskonale wyposażonych aut lat dziewięćdziesiątych.

 

Fiat CC legendą?

Fiat Cinquecento przejdzie do historii jako pierwsze tak nowoczesne auto produkowane w całości w Polsce. Niewątpliwym wydarzeniem jest drugie miejsce przyznane „Cieniaskowi” w 1993 roku  w prestiżowym konkursie „European Car of the Year 1993”. Grubo ponad milion sprzedanych egzemplarzy, doskonałe opinie użytkowników i całkiem niezłe noty specjalistów z branży, mówią same za siebie. Doskonałą passę kontynuować miał Fiat Seicento – jednak producent nie wytrzymał tempa postępu cywilizacyjnego i rozwoju technologii w branży motoryzacyjnej. Dziś można śmiało powiedzieć: Fiat CC jest legendą polskiej motoryzacji. To klasyk, przypominający o tym że w Polsce można produkować dobre, niezłej jakości auta. Czy doczekamy się kiedyś jeszcze takiej legendy? Może Nowy Polonez?

http://bezpiecznapodroz.org/nowy-polonez-2015-reaktywacja-klasyka/

Wspomoż fundację - Przekaż 1.5% podatku

Jesteśmy medium składającym się z osób z niepełnosprawnościami. Jeśli czytasz nasze wiadomości i podoba Ci się nasza praca to zostań naszym czytelnikiem.

Jak widzisz na naszym portalu nie ma żadnych reklam. Jest to możliwe dzięki takim jak TY.

  • Nr. rach. bankowego: 02 1750 0012 0000 0000 3991 4597
  • KRS: 0000406931
  • NIP: 5361910140

Przekaż nam swoje 1,5% a dzięki temu nadal nie będziemy zamieszczać reklam a TY będziesz czytał czysty tekst mając świadomość że przyczyniłeś się do jego napisania.

No posts to display