Drift – od czego zacząć?

0
2800
drift bmw

Zapach palonej gumy to ulubiony zapach fanów Drift-u. No dobrze, może niektórzy z nich lubią zapach lawendy czy smażonego boczku. Ale tak na serio pokonywanie zakrętów w chmurach dymu pochodzących właśnie z opon sunącego w poślizgu auta to przyjemny widok. Można się zakochać. Można oczywiście też spróbować takiej dyscypliny. Tylko jak zacząć drift?

Jak należy przygotować auto do mniej lub bardziej profesjonalnego pokonywania zakrętów w kontrolowanym poślizgu? Pierwsza zasada to oczywiście dobór odpowiedniego auta. Nie muszę zaznaczać, że samochód powinien mieć jedyny słuszny napęd: czyli na tył. Nie umniejszam samochodów z napędem na przód i na obie osie. Ale niesamowitą frajdę i pewne poczucie prowadzenia daje drift samochodem z tylną osią napędową.

Najczęściej wśród młodych drift-erów wybierane są samochody BMW. Starsze modele są stosunkowo tanie, a obszerna gama silników pozwala na żonglowanie mocą. Poza tym silniki są bardzo wytrzymałe i powinny długo i chętnie pracować ze wskazówka obrotów na czerwonym polu. Oczywiście można również sięgnąć do korzeni i zainwestować w auto japońskie. Jednak koszt części zamiennych jest po prostu duży i na sam początek może okazać się za dużo aby przygotować samochód.

Odpowiedzmy sobie na pytanie czy to będzie samochód profesjonalnie przygotowywany i będzie tylko do upalania na torze czy również będzie to auto na drogi cywilne.

Zakładając pierwszą wersje pierwsze co należy zrobić zredukować masę. Masa wrogiem przyspieszenia. Wyrzucamy wszystko ze środka samochodu zostawiając tylko deskę rozdzielcza i fotel kierowcy. Driftując nie będziemy potrzebowali tez klimatyzacji i nagrzewnicy więc te elementy też możemy usunąć.

Nie każdego adepta drift-u stać od razu na silnik powyżej 3 litrów więc musimy się liczyć z niedostatkiem mocy. Mając mało mocy ciężko będzie wprowadzić auto w poślizg, a do tego jeszcze kontrolowany. Następną naszą inwestycją jaką powinniśmy poczynić to tzw. hydro-łapa. Jest to hamulec ręczny wykorzystujący dodatkowy układ płynu hamulcowego poprowadzonego do tylnych zacisków, aby być w stanie zatrzymać obracające się ze znaczną prędkością tylne koła. Linka nie wytrzymałaby i zapewne pękła po paru mocniejszych szarpnięciach.

drift mazda

Zawieszenie tez musi przejść parę modyfikacji. Przede wszystkim musi być możliwie jak najtwardsze aby auto mogło się pewniej prowadzić w drif-cie. Czy do profesjonalnego drift-owania, czy do upalania pod Biedronką twardy zawias musi być założony. Przy temacie zawieszenia powinienem powiedzieć też układzie kierowniczym którego modyfikacje mogą przynieść wiele korzyści. Ale od początku.

Zmiana wahaczy plus zmiana drążków kierowniczych w samochodach przygotowanych do driftu ma na celu zmniejszenie promienia skrętu co pozwoli na większy wychył koła i lepszy kąt na zakręcie. Na wielu forach będą na pewno opisane od czego elementy zawieszenia będą pasować i poprawią wychył.

Jak mamy do czynienia z napędem na tył warto pomyśleć o zaspawaniu dyferencjału. Tzw szpera pozwoli na kręcenie się z taką samą prędkością kół i pozwoli pewnie pokonać zakręt w poślizgu. Trzeba jednak mieć świadomość, że szpera 100% nie jest wygodna w użytkowaniu na co dzień, a po deszczu czy na śniegu nawet niebezpieczna. Jeżeli chcemy również auto na drogi powinniśmy przemyśleć kupno dyferencjału akcesoryjnego gdzie szpera jest od kilkunastu procent nawet do 50%.

Warto pomyśleć o bezpieczeństwie i przyłożyć się do takich rzeczy jak układ hamulcowy, a co bardziej zaawansowani powinni pomyśleć o klatce bezpieczeństwa, pasach szelkowych i kubełkowym fotelu.

Uzbroić należy się również w zapas opon. Wbrew pozorom taka opona nie starcza na długie godziny zabawy i ćwiczeń.  Zakładając, że startujemy samochodem z niedostateczna ilością mocy możemy zakupić koła w rozmiarze mniejszym ale ciągle mieszczących się na tylne zaciski. ułatwi to wprowadzenie pojazdu w poślizg a do tego uratujemy parę stówek z budżetu na opony bo są po prostu tańsze.

Niestety lista rzeczy może  nie tyle co obowiązkowych co chociaż wymagających kontroli to również układ chłodzenia. Będziemy driftować mając gaz w podłodze więc chłodzenia silnika też nie należy pomijać.

Lista może się wyciągać w nieskończoność i tak zawsze znajdzie się coś aby jeszcze poprawić. Oczywiście to co jest tutaj napisane to tylko małe podpowiedzi bo chcąc się uczyć Drift-u możemy kupić tanią BMW i upalać gdzieś pod Kauflandem. Należy pamiętać o zasadach bezpieczeństwa i nie próbować tego robić w ruchu miejskim. Nie jesteśmy przewidzieć wszystkiego co może się wydarzyć w ruchu ulicznym.

O czym jeszcze warto pamiętać chcą śmigać sobie bokiem po torze? Jakie jeszcze modyfikacje powinien przejść samochód? Piszcie w komentarzach! A już teraz zapraszam was do ostatniego mojego artykułu dostępnego tutaj.