
Od 1 Lipca 2025: Surowsze egzaminy na prawo jazdy. Od 1 lipca 2025 roku, przyszłych kierowców czekają zmiany w egzaminach na prawo jazdy. Kursanci będą musieli jeździć bardzo dokładnie i zgodnie z przepisami. Nowe prawo sprawi, że łatwiej będzie “oblać” egzamin. Egzaminatorzy przestaną przymykać oko na niektóre wykroczenia. Te zmiany mają na celu zwiększenie bezpieczeństwa na drogach.

Koniec taryfy ulgowej: Zmiany w egzaminach
Najbardziej kontrowersyjna zmiana dotyczy linii podwójnej ciągłej. Obecnie egzaminatorzy mogą brać pod uwagę różne okoliczności najechania na tę linię. Na przykład, gdy kursant omija źle zaparkowany pojazd nie ma fizycznej możliwości by nie najechać na nią. Od 1 lipca 2025 roku każda taka sytuacja zakończy egzamin wynikiem negatywnym. Przyczyna najechania nie będzie miała znaczenia.
Od 1 Lipca 2025: Surowsze egzaminy na prawo jazdy – Poważne błędy na egzaminie
To nie jedyna nowość w rozporządzeniu. Przejazd na czerwonym świetle od razu zakończy egzamin. Tak samo będzie z nieustąpieniem pierwszeństwa na przejeździe kolejowym. Wcześniej takie błędy mogły być traktowane łagodniej. Teraz znajdą się na liście zachowań automatycznie skutkujących wynikiem negatywnym.
Drobnostki zaważą: Kursanci muszą uważać
Nowe przepisy rygorystycznie podchodzą też do powtarzających się błędów. Kursant musi bardzo uważać na przykład na niewłączenie kierunkowskazu. Dwa takie błędy automatycznie oznaczają niezdaną próbę. W praktyce oznacza to, że kursanci będą musieli dopracować drobne szczegóły. Te mogą zaważyć na końcowym wyniku egzaminu.
Od 1 Lipca 2025: Surowsze egzaminy na prawo jazdy: Czy egzamin będzie trudniejszy? Opinie ekspertów
Zdaniem Macieja Wisławskiego, byłego pilota rajdowego, zmiany niekoniecznie muszą wpłynąć na zdawalność. “Wiadomo, co to jest czerwone światło, co to jest znak STOP” – powiedział dla RMF24. Ministerstwo Infrastruktury podkreśla, że celem jest zwiększenie bezpieczeństwa. Nowe przepisy mają wyeliminować uznaniowość egzaminatorów.
Foto: Wikipedia commons
Zainteresował cię nasz artykuł? Przeczytaj także o końcu przygody Huberta Urbańskiego z TVN









































