
To był tydzień, który zapisze się złotymi zgłoskami w annałach polskiego futbolu. Po raz pierwszy w historii wszystkie cztery kluby reprezentujące Polskę w europejskich pucharach odniosły zwycięstwa w jednym tygodniu. To nie tylko spektakularny sukces sportowy, ale również wymierny awans w rankingu UEFA, który przynosi dalekosiężne korzyści dla całej ligi.
Niezwykła passa trwa
Od kilku sezonów można zaobserwować wyraźny postęp w grze polskich zespołów na arenie międzynarodowej. W ubiegłym sezonie Legia Warszawa i Jagiellonia Białystok zaskoczyły całą Europę, dochodząc aż do ćwierćfinałów Ligi Konferencji Europy. Obecne rozgrywki rozpoczęły się równie obiecująco – wszystkie cztery polskie drużyny wyszły zwycięsko ze swoich meczów w kwalifikacjach, nie ponosząc przy tym żadnej porażki.
To pierwszy taki przypadek w historii polskich występów w Europie. Takiego tygodnia jeszcze nie było – komplet zwycięstw wszystkich naszych reprezentantów w europejskich rozgrywkach w jednym tygodniu to wydarzenie bez precedensu.
Rywale znani, ambicje rosną
Polskie kluby nie tylko zwyciężają, ale też poznają już rywali w kolejnych rundach. Oto jak wygląda sytuacja naszych drużyn:
- Lech Poznań, który rywalizuje w eliminacjach Ligi Mistrzów, zmierzy się w trzeciej rundzie z Crveną zvezdą Belgrad. Co najważniejsze, niezależnie od wyniku tego dwumeczu, Kolejorz ma już zagwarantowany udział w fazie grupowej Ligi Konferencji. To oznacza, że co najmniej jedna polska drużyna zagra w europejskich rozgrywkach jesienią.
- Legia Warszawa, celująca w fazę grupową Ligi Europy, w kolejnej rundzie stanie naprzeciwko cypryjskiego AEK Larnaka. To zespół z doświadczeniem, ale w zasięgu warszawian, którzy ostatnio imponują organizacją gry i dojrzałością taktyczną.
- Jagiellonia Białystok, która w poprzednim sezonie zachwyciła Europę ofensywnym stylem gry, zagra w trzeciej rundzie eliminacji Ligi Konferencji z Silkeborgiem. Duńczycy to rywal wymagający, lecz realny do pokonania.
- Raków Częstochowa, choć w ostatnich miesiącach przechodził trudniejszy okres, w europejskich pucharach pokazuje nową twarz. W następnej rundzie zmierzy się z izraelskim Maccabi Hajfa, zespołem z tradycjami, ale również zmiennym obliczem w ostatnich sezonach.
UEFA docenia. Ekstraklasa z historyczną szansą
Zwycięstwa przekładają się nie tylko na prestiż, ale również na punkty do krajowego rankingu UEFA. W sezonie 2025/26 Polska zdobyła już 2,375 punktu, co pozwoliło awansować na 13. miejsce w rankingu. To istotny skok, który już teraz niesie za sobą konkretne konsekwencje: od przyszłego sezonu PKO BP Ekstraklasa będzie miała aż pięciu reprezentantów w eliminacjach europejskich pucharów.
To efekt wieloletniego wysiłku, systematycznej pracy klubów nad infrastrukturą, scoutingiem i szkoleniem. Coraz częściej mówi się, że polskie zespoły zaczęły myśleć strategicznie, a nie tylko doraźnie – inwestując w stabilne modele działania i piłkarzy pasujących do określonych koncepcji taktycznych.
Co dalej?
Jeszcze nie czas na świętowanie, bo prawdziwe wyzwania dopiero przed nami – to dopiero trzecie rundy kwalifikacyjne. Ale już teraz można mówić o przełomie. Polska piłka klubowa wchodzi w nową erę, w której regularna obecność w fazach grupowych europejskich pucharów staje się nie celem, ale standardem.
Jeśli zespoły utrzymają obecny poziom, jesień 2025 może być najbardziej emocjonującą w historii polskiej piłki klubowej.








































