Co zrobił Jan Urban? Takiego początku nikt się nie spodziewał. Holandia – Polska (Zobacz)

Nowy selekcjoner reprezentacji Polski już w debiucie pokazał odwagę. Jedną decyzją wstrząsnął drużyną i kibicami, otwierając nowy rozdział kadry.

574

Radio Bezpieczna Podróż online!

Słuchaj muzyki, rozmów oraz najnowszych serwisów informacyjnych. Możesz słuchać nas na wszystkich urządzeniach.

Debiut Jana Urbana na ławce reprezentacji Polski przyniósł to, czego nie oczekiwał nikt – remis z Holandią w Amsterdamie. Choć rywale przez większość spotkania kontrolowali wydarzenia na boisku, Biało-Czerwoni w końcówce znaleźli w sobie energię, charakter i wiarę. Symboliczny okazał się moment: Robert Lewandowski zszedł z boiska, a drużyna zaczęła grać odważniej.

Katastrofa lotnicza w Afganistanie – zginęła para  rosyjskich milionerów
Przeczytaj także
Katastrofa lotnicza w Afganistanie – zginęła para rosyjskich milionerów
Zobacz →

Urban podjął odważną i nieoczywistą decyzję – zdjął kapitana już w 64. minucie. Chwilę później gra Polaków ożyła, a w rolę lidera wcielił się Matty Cash. Gol obrońcy Aston Villi, zdobyty strzałem nie do obrony, był nie tylko ozdobą meczu, ale też demonstracją mentalności: odwagi, pewności siebie i energii, której w pierwszej godzinie meczu bardzo brakowało.

Urban trafił w sedno

W piłce decyzje trenerskie ocenia się przede wszystkim przez pryzmat efektu. Urban – debiutant w roli selekcjonera – miał odwagę postawić na piłkarzy głodnych gry, którzy wnieśli do drużyny dynamikę i nieoczywiste rozwiązania. Grosicki, Kapustka, Wszołek – to oni razem z Cashem odmienili obraz spotkania.

Z perspektywy wyniku Urban nie mógł rozpocząć lepiej. Nie tylko uratował remis, ale też wlał w zespół coś, czego brakowało w ostatnich miesiącach – wiarę.

United Cup 2025
Przeczytaj także
United Cup 2025
Zobacz →

Lewandowski – trudny powrót

Ten wieczór dla Roberta Lewandowskiego miał być czymś więcej niż zwykłym meczem. Po kontrowersjach za kadencji Michała Probierza, po utracie i odzyskaniu opaski kapitańskiej, kapitan reprezentacji chciał udowodnić swoją wartość.

Nie udało się. Lewandowski ani razu nie uderzył na bramkę. Walczył, cofał się, próbował rozgrywać, ale Holendrzy zdominowali środek pola, a koledzy nie dostarczali mu jakościowych piłek. Symboliczna była sytuacja, gdy w powietrznym pojedynku nie miał szans z potężnym Van Dijkiem.

Urban nie czekał – ściągnął swojego kapitana jako pierwszego. Reakcja drużyny pokazała, że nie był to gest przeciwko Lewandowskiemu, lecz sygnał, że w tej drużynie nie ma świętych krów. Decyzja, której brakowało u poprzedników.

Mentalność Casha

Matty Cash udowodnił, że piłkarz z Premier League nie boi się odpowiedzialności. Jego gol to nie tylko indywidualne mistrzostwo, ale też przykład mentalności zwycięzcy: nawet w trudnym meczu, przeciwko rywalowi z najwyższej półki, Cash potrafił znaleźć w sobie luz i pewność, by wykonać perfekcyjny strzał.

Euforia po remisie, ale to wciąż ta sama drużyna

W Polsce jest 38 milionów trenerów i każdy już dziś ma swoją teorię. Jedni mówią: Urban tchnął ducha, zmienił atmosferę, pokazał, że można. Inni tonują emocje: to wciąż ta sama drużyna, która niedawno dostała lekcję futbolu.

Prawda leży pośrodku. Polska w Amsterdamie zagrała na tle Holandii odważnie dopiero w końcówce. Długo była to obrona rozpaczliwa, momentami chaotyczna. Urban swoją decyzją i zmianami dodał drużynie świeżości, ale fundamenty – organizacja gry w środku pola, pomysł na atak pozycyjny – nadal wymagają ogromnej pracy.

Dlaczego więc euforia?

Bo kibice widzą coś, czego brakowało od miesięcy: drużynę, która walczy, reaguje i ma charakter. Po fatalnych eliminacjach Euro 2024 Polacy potrzebowali choćby jednego punktu odniesienia, chwili radości, która pokaże, że ta reprezentacja może jeszcze coś osiągnąć.

Co dalej?

Największym wyzwaniem Urbana będzie utrzymanie tej energii. Jednorazowa niespodzianka z Holandią nie oznacza, że problemy zniknęły. Ale jeśli nowy selekcjoner naprawdę potrafi dać piłkarzom wiarę – a w futbolu wiara często jest najważniejsza – to może z tej drużyny jeszcze coś być.

Dziś euforia jest naturalna, ale w piłce liczy się ciągłość. I o nią Urban musi teraz zadbać.

Wspomoż fundację - Przekaż 1.5% podatku

Jesteśmy medium składającym się z osób z niepełnosprawnościami. Jeśli czytasz nasze wiadomości i podoba Ci się nasza praca to zostań naszym czytelnikiem.

Jak widzisz na naszym portalu nie ma żadnych reklam. Jest to możliwe dzięki takim jak TY.

  • Nr. rach. bankowego: 02 1750 0012 0000 0000 3991 4597
  • KRS: 0000406931
  • NIP: 5361910140

Przekaż nam swoje 1,5% a dzięki temu nadal nie będziemy zamieszczać reklam a TY będziesz czytał czysty tekst mając świadomość że przyczyniłeś się do jego napisania.

No posts to display