
5% udziału w rynku aut mają Chińczycy. Chińska ofensywa na europejskich drogach. Pomimo unijnych ceł na elektryczne auta sprzedaż chińskich samochodów w Europie Zachodniej dynamicznie rośnie. Najnowszy raport niemieckiej firmy analitycznej Schmidt Automotive Research potwierdza ten niepokojący trend. Z danych za pierwszy kwartał 2025 roku wynika rekordowy wzrost udziału chińskich marek. Osiągnął on już poziom 4,8 procenta w całkowitej sprzedaży pojazdów na zachodnioeuropejskich rynkach. Jednocześnie liczba importowanych aut skoczyła o imponujące 64,9 procenta w porównaniu z ubiegłym rokiem. W obliczu tej motoryzacyjnej ofensywy europejscy giganci nie zamierzają czekać bezczynnie i szykują swoją odpowiedź.
Jak Chińczycy omijają unijne taryfy? 5% udziału w rynku aut mają Chińczycy
Unia Europejska wprowadziła nowe cła na import chińskich aut elektrycznych w październiku 2024 roku. Raport Schmidt Automotive Research wskazuje, że producenci z Chin zdołali wzmocnić swoją obecność. Dzieje się tak, ponieważ wzrost napędzają przede wszystkim pojazdy nieobjęte nowymi, wyższymi taryfami. Samochody hybrydowe oraz spalinowe stanowią obecnie prawie 67 procent chińskiego eksportu motoryzacyjnego do Europy. Ta sprytna strategia pozwala chińskim firmom skutecznie unikać dodatkowych opłat celnych. Dzięki temu mogą one oferować konkurencyjne ceny i wciąż zwiększać swój udział w bardzo wymagającym rynku.
Dominacja nawet w segmencie elektryków
Polski Instytut Ekonomiczny przedstawił podobne wyliczenia, skupiając się głównie na autach elektrycznych. Najnowszy raport tej instytucji określił wpływ unijnych ceł na import jako wyraźnie ograniczony. Według PIE wartość importu elektryków z Chin do Unii Europejskiej w pierwszym półroczu 2025 spadła o 27 procent. Pekin wciąż pozostaje największym dostawcą samochodów elektrycznych spoza krajów Unii Europejskiej. Chińska obecność jest także wyraźnie widoczna na trwających obecnie targach motoryzacyjnych IAA Mobility w Monachium. Wśród siedmiuset wystawców aż sto to firmy pochodzące właśnie z Chin, co stanowi znaczący wzrost.
Ekspansja i jej bolesne skutki dla Europy
Chińskie firmy motoryzacyjne bardzo aktywnie rozwijają swoją działalność na europejskim kontynencie. Marka BYD rozpocznie w tym roku produkcję w nowym zakładzie na Węgrzech, co pozwoli ominąć taryfy. Na rynek wchodzi chiński GAC, którego pierwsze samochody trafią do Polski, Portugalii oraz Finlandii. Ostra konkurencja z Państwa Środka dokłada się do trudnej sytuacji przemysłu samochodowego w Europie. W efekcie w ostatnich latach dochodzi do zamykania kolejnych zakładów produkcyjnych na naszym kontynencie. W samym 2024 roku tylko w Niemczech zwolniono aż 50 tysięcy osób zatrudnionych w sektorze motoryzacyjnym.
Europejscy giganci szykują kontratak
Analitycy rynku samochodowego widzą jednak wśród europejskich marek wyraźną mobilizację do działania. Producenci z Europy chcą przyciągnąć klientelę, proponując nowe, znacznie tańsze samochody. W 2026 roku niemiecki Volkswagen wypuści na rynek modele, których cena nie przekroczy 25 tysięcy euro. Podobne zamiary ma francuski Renault, który zaprezentował na targach innowacyjny model R5 Turbo 3E. Na segment premium stawiają z kolei BMW oraz Mercedes ze swoimi nowymi, zaawansowanymi modelami. Zachodnie marki wydają się bardzo zdeterminowane, by utrzymać swój dotychczasowy udział w rynku motoryzacyjnym. 5% udziału w rynku aut mają Chińczycy i ciągle im mało!
5% udziału w rynku aut mają Chińczycy
Chińskie samochody zalewają europejski rynek, a unijne cła wydają się nieskuteczne. Konkurencja rośnie w siłę, likwidując miejsca pracy. Jednak VW, BMW i Renault szykują wielką kontrofensywę z nowymi, tańszymi modelami! Sprawdź, jak wygląda ta motoryzacyjna wojna.
#Motoryzacja #Chiny #SamochodyElektryczne #Konkurencja #UniaEuropejska








































