
Są takie dzieła, które nie tylko zapisują się w historii telewizji, ale stają się pomnikami swojej epoki. „Czterdziestolatek”, którego pierwszy odcinek wyemitowano dokładnie 50 lat temu, 16 maja 1975 roku, jest jednym z nich. Serial fabularny Jerzego Gruzy, zrealizowany na podstawie scenariusza napisanego wspólnie z Krzysztofem Teodorem Toeplitzem, to znacznie więcej niż tylko komedia obyczajowa. To portret tamtych czasów, z ich aspiracjami, marzeniami i groteskowymi absurdami.
Kulisy Powstawania – Między Marzeniem a Rzeczywistością
Praca nad „Czterdziestolatkiem” nie była łatwa. Jak wspominał reżyser Jerzy Gruza: „Zdarzało się, że scenariusz powstawał w ostatniej chwili, a aktorzy dostawali teksty tuż przed zdjęciami”. Andrzej Kopiczyński, grający Stefana Karwowskiego, opowiadał z uśmiechem, że „w scenie z Fiacikiem 126p raz auto nie chciało zapalić – i to zostało w serialu. Bo taki był Stefan – zawsze miał pod górkę.”
Anna Seniuk wspominała atmosferę na planie jako pełną humoru i ciepła: „Byliśmy jak rodzina. Kopiczyński potrafił rozbawić nas wszystkich jednym spojrzeniem, a Jerzy Gruza miał wyjątkowy talent do improwizacji”.
Fenomen na Ekranie
„Czterdziestolatek” przyciągał przed telewizory miliony Polaków. Andrzej Kopiczyński, wspominany przez Francuzów jako „polski David Niven”, stał się symbolem pokolenia. Jak wspominał sam aktor: „Stefan Karwowski to człowiek przeciętny, a jednak wyjątkowy – taki, jak wielu z nas”. Jego niezręczności, marzenia i małe triumfy przeszły do legendy.
Triumfy i Kontrowersje
Serial nie uniknął krytyki. Branżowa prasa zarzucała mu „banalność myślową”, „pomieszanie kabaretu z produkcyjniakiem”. Krzysztof Teodor Toeplitz wspominał: „Chcieliśmy, by to była historia o ludziach – nie ideologia, nie propaganda. I to chyba się udało”.
Galeria Postaci i Polska lat 70.
Jerzy Gruza, reżyser serialu, mówił: „Na 300 stronach maszynopisu stworzyliśmy 145 postaci. Gdzie jeszcze znaleźć można taką galerię postaw i typów charakterystycznych dla naszych czasów?”
Serial, Który Żyje
Dziś, 50 lat później, „Czterdziestolatek” wciąż bawi, wzrusza i przypomina o Polsce, której już nie ma, ale której duch wciąż żyje w nas. „To film o nas samych”, powiedział Gruza w jednym z wywiadów. „I dlatego będzie wiecznie aktualny”.
Przeczytaj też o: Noc Muzeów 2025 – najciekawsze propozycje w Polsce
Pierwsza w UE radiowa i portalowa redakcja z niepełnosprawnościami
Ponadto prowadzimy restaurację ZDRÓWKO którą wspiera Jarosław Uściński








































