
W niedzielę na Islandii, kraju znanym z jego majestatycznych wulkanów, doszło do niespodziewanej erupcji. Miasto Grindavik, znane z rybołówstwa, zostało zalane lawą, która wypłynęła z dwóch nowych szczelin wulkanicznych na półwyspie Reykjanes.
Skutki erupcji wulkanu
Erupcja lawy, która rozpoczęła się w niedzielę, we wczesnych godzinach porannych może doprowadzić do ewakuacji wszystkich mieszkańców miasta. Zabezpieczenia, które zostały zbudowane po poprzedniej erupcji w grudniu, częściowo powstrzymały lawę, ale niektóre z nich zostały naruszone. Główna droga do miasta została odcięta przez wylewającą się lawę, co dodatkowo utrudniło sytuację.
Prezydent Islandii, Gudni Johannesson, podczas transmisji na żywo w niedzielny wieczór, wezwał naród do solidarności i współczucia dla tych, którzy musieli opuścić swoje domy. Wyraził nadzieję, że sytuacja się uspokoi, ale przyznał, że “wszystko może się zdarzyć”.
Grudniową erupcję w systemie wulkanicznym Svartsengi, poprzedziły silne trzęsienia ziemi. W ciągu kilku tygodni wokół wulkanu zbudowano wały, które miały skierować stopioną skałę wulkaniczną z dala od Grindavik, w którym mieszka około 4000 osób. Niestety, w niektórych miejscach bariery zostały naruszone, co pozwoliło lawie przedostać się do miasta, podpalając domy i budynki.

