
Giro d’Italia 2025 etap 10 – tak, tak oczywiście jest to wyścig kolarski Grand Tour. Także jest to jeden z trzech Wielkich Tourów w sezonie. Przez ponad trzy tygodnie peleton ma do przejechania blisko 3,5 tys. kilometrów, podzielonych na 21 etapów. Dodatkowo zawodnicy mierzą się z 52 000 metrów przewyższenia, co czyni tę edycję jedną z najbardziej wymagających w historii. A za kolarzami przejechane już prawie połowa etapów, ponieważ 10 etap. Choć w dystansie jeszcze prawie 2 tys. km.
Dziesiąty etap Giro d’Italia 2025 był drugim i ostatnim etapem jazdy indywidualnej na czas, liczącym 28,6 km z Lukki do Pizy. Trasa była płaska, z łagodnym podjazdem w kierunku Foro di San Giuliano, a ostatnie 10 km prowadziło po płaskim terenie. Również, po 45 latach przerwy, Giro d’Italia powróciło do Pizy, oferując kibicom emocjonującą indywidualną jazdę na czas. Ponieważ etap był przeznaczony dla specjalistów od jazdy na czas. A także etap ten był pełen dramatyzmu, zaskakujących wyników i istotnych zmian w klasyfikacji generalnej.
Giro d’Italia 2025 etap 10 – wyniki etapu
Oczywiście w deszczowej scenerii Toskanii rozegrano 10. etap Giro d’Italia 2025 — indywidualną jazdę na czas na dystansie 28,6 km z Lukki do Pizy. Holenderski kolarz Daan Hoole z zespołu Lidl-Trek odniósł swoje pierwsze zwycięstwo etapowe w Wielkim Tourze, pokonując trasę w czasie 32 minut i 30 sekund. Skorzystał na suchych warunkach panujących wcześniej w ciągu dnia. Wyprzedzając Brytyjczyka Josha Tarlinga o siedem sekund (INEOS Grenadiers) i także o 10 sekund trzeciego jego rodak Ethan Hayter (Soudal Quick-Step). Jedyny startujący Polak w wyścigu Rafał Majka był 88 ze stratą 03:20. Deszcz, który pojawił się później, utrudnił jazdę faworytom klasyfikacji generalnej, w tym liderowi Isaacowi Del Toro z UAE Team Emirates. Który ukończył etap na 36. miejscu, ale zachował różową koszulkę lidera.
Nadchodzący 11. etap zapowiada się jako prawdziwe wyzwanie dla kolarzy. Ponieważ etap ten charakteryzuje się wymagającym profilem trasa o długości 186 km z Viareggio do Castelnovo Ne’ Monti. Obejmuje wymagające podjazdy, w tym Passo San Pellegrino (13 km o średnim nachyleniu 8,8% i maksymalnym 19%). A także finałowy podjazd na Pietra di Bismantova (6 km, maksymalne nachylenie 12%), którego szczyt znajduje się zaledwie 5 km przed metą.
Giro d’Italia 2025 etap 10 – trasa, kapryśna pogoda i klasyfikacja
Sama trasa nie była przesadnie wymagająca, przez większość niemal zupełnie płaska, ale w kilku miejscach czekało na kolarzy trochę wyzwań technicznych. Zjazd serpentynami, kilka rond, sporo ostrych zakrętów. Choć swoje dokładała też, zmienna pogoda, także dziesiąty etap był silnie naznaczony zmiennymi warunkami atmosferycznymi. Zawodnicy startujący wcześniej mieli przewagę suchych dróg, podczas gdy późniejsi musieli zmagać się z opadami deszczu, co bez wątpienia wpłynęło na ich czasy.
Lider klasyfikacji generalnej, Meksykanin Isaac Del Toro (UAE Team Emirates), ukończył etap na 36. miejscu, tracąc czas do rywali. Chociaż Hiszpański kolarz Juan Ayuso z UAE Team Emirates zaprezentował imponującą formę, kończąc etap na 22. miejscu. Dzięki temu zmniejszył swoją stratę do lidera klasyfikacji generalnej, swojego kolegi z zespołu, Meksykanina Isaaca del Toro, to zaledwie 25 sekund. Ayuso pokazał determinację, mimo że startował w trudnych warunkach pogodowych i zmagał się z kontuzją kolana.
Niestety Słoweński faworyt Primoz Roglic miał trudny dzień. Przed startem etapu upadł podczas rekonesansu trasy, co wpłynęło na jego dyspozycję. Mimo to zdołał ukończyć etap na 17. miejscu. Awansując na piątą pozycję w klasyfikacji generalnej, z łączną stratą 1 minuty i 18 sekund do lidera.

Dziękujemy że przeczytałeś ten artykuł, jest on przygotowany przez naszą redakcję składającą się z osób z niepełnosprawnościami. A jeżeli zainteresował cię nasz materiał? Przeczytaj także: Nie żyje medalista paraolimpijski








































