
Skandaliczna zemsta sąsiadów: Zniszczone auto rodziców chorej dziewczynki. Samochód na “czterech kapciach” i złośliwy napis to efekt sąsiedzkiej zemsty. Rodzice pięcioletniej Debory próbowali egzekwować swoje prawo. Kością niezgody okazało się miejsce parkingowe dla niepełnosprawnych. Sprawa rozgrywa się na warszawskiej Pradze. O zdarzeniu informuje TVN24. To oburzający przykład braku empatii.

Parking dla niepełnosprawnych: Punkt sporny
Rodzice pięcioletniej Debory parkują auto zgodnie z prawem. Dziewczynka cierpi na zespół Retta. Miejscem parkingowym jest strefa dla osób z niepełnosprawnościami. Miejsce to znajduje się w okolicach ulicy Paca w Warszawie. Niestety, inni kierowcy często je zajmują. Blokują je lub utrudniają korzystanie z niego. Już wcześniej rodzice zwracali uwagę na złe parkowanie. Zostawiali karteczki z rysunkiem żółwika. Na karteczce właściciel auta mógł poćwiczyć niewyjeżdżanie za linie. Tak wyjaśniła Bogusia Dzedzej, matka pięciolatki.
Skandaliczna zemsta sąsiadów: Zniszczone auto rodziców chorej dziewczynki – Eskalacja konfliktu: Groźby i zniszczenie mienia
W styczniu doszło do słownej utarczki z sąsiadem. Mężczyzna miał ruszyć na rodzinę z wrzaskiem i pięściami. Działo się to, gdy wychodzili z dziećmi z samochodu. Wśród nich była także niepełnosprawna córka. Mężczyzna kierował groźby pod adresem męża. Chciał go pobić, gdyby nie obecność dzieci zapewne doszłoby do rękoczynów. Rodzice chcieli tylko zwrócić uwagę. Nie zamierzali nikogo zgłaszać na policję. W niedzielę, 15 czerwca, rodzice wracali ze mszy świętej. Zastali swoje auto zniszczone pod domem. Samochód miał przecięte wentyle. Na karoserii widniał napis: “od kochających sąsiadów dla troskliwego strażnika”. Na szczęście napis dał się zetrzeć i nie uszkodził karoserii. Co jednak pomyśleć o takim zachowaniu dorosłych ludzi?
Reakcja policji i konsekwencje czynu
Rodzice zgłosili sprawę zniszczenia samochodu policji. Podinspektor Joanna Węgrzyniak z Komendy Rejonowej Policji Warszawa VII potwierdziła zgłoszenie. Zawiadomienie wpłynęło w niedzielę wieczorem. Policja przyjęła zawiadomienie o uszkodzeniu pojazdu. Klasyfikują to jako wykroczenie. Sprawa trafiła do wydziału wykroczeń i postępowań administracyjnych. Policja obiecała ustalić świadków. Zabezpieczą także wszystkie materiały dowodowe.
Skandaliczna zemsta sąsiadów: Zniszczone auto rodziców chorej dziewczynki – Społeczna znieczulica i apel o empatię
Matka niepełnosprawnej dziewczynki podkreśla swoje rozgoryczenie. Boli ją społeczna znieczulica. Widzi w tym brak wyobraźni i empatii. Rodzice nie chcą toczyć wojny z sąsiadami. Zależy im na szanowaniu przestrzeni, która jest przeznaczona dla osób niepełnosprawnych. Czy społeczeństwo zacznie w końcu okazywać więcej zrozumienia i szacunku? Pamiętajmy, że empatia nic nie kosztuje, a może wiele zmienić.
Foto: Wikipedia commons
Zainteresował cię nasz artykuł? Przeczytaj także o tragicznym pożarze w Rzeszowie









































