
Afera KPO i Tarcze. Pomoc, która nie nadeszła. W pandemii COVID-19 polska gastronomia stanęła na krawędzi. Restauracje, kawiarnie i bary były zamykane z dnia na dzień, co doprowadziło do utraty 30% miejsc pracy w branży HoReCa. W odpowiedzi na kryzys rząd wprowadził Tarcze Antykryzysowe, mające na celu ochronę przedsiębiorstw i pracowników. Obietnice były wielkie, ale jak często bywa, rzeczywistość okazała się bardziej skomplikowana.
Przykład Fundacji Emanio Arcus prowadzącej restaurację „Zdrówko” jest tu szczególnie wymowny. W lokalu tym zatrudnionych jest 30 osób, w większości z niepełnosprawnościami. Mimo zamknięcia restauracji i konieczności utrzymania pracowników, Fundacja nie otrzymała ani złotówki z Tarczy. Musiała radzić sobie sama, co pokazało ogromną determinację, ale i bezduszność systemu, który w kryzysie zapomniał o najbardziej potrzebujących.
Afera KPO i Tarcze – Polityka zamiast pomocy ale z wykluczeniem niepełnospranych pracowników
Sytuacja nie uległa poprawie po zmianie rządu. Wręcz przeciwnie. Historia Fundacji pokazuje, że pomoc publiczna często jest uzależniona od politycznych układów, a nie od faktycznych potrzeb. Wizyta ministra Łukasza Krasonia w restauracji, która miała być sygnałem wsparcia, okazała się, według relacji, elementem kampanii wyborczej.
To instrumentalne wykorzystywanie nieszczęścia innych do celów politycznych jest szczególnie oburzające. Kiedy po wyborach kandydat, któremu miała służyć wizyta, objął urząd prezydenta, wsparcie dla Fundacji nagle ustało. To pokazuje, jak kruche są obietnice polityków, a ich działania często mają na celu jedynie zdobycie kapitału politycznego.
KPO – kolejne rozczarowanie? Afera KPO i Tarcze
Problem dotyczy również środków z Krajowego Planu Odbudowy (KPO). Pieniądze te, mające na celu modernizację i wsparcie gospodarki po pandemii, miały trafić m.in. do branży HoReCa, aby pomóc jej w dywersyfikacji źródeł przychodów.
Jednak, jak wynika z kolejnych doniesień, wnioski Fundacji, podobnie jak wiele innych, znów zostały odrzucone. System przyznawania pomocy publicznej wydaje się nie działać w sposób transparentny. Wiele wskazuje na to, że o wsparciu decydują układy i znajomości, a nie faktyczne zasługi czy potrzeby.
Czyste kolesiostwo?
Opisane przypadki to nie tylko lokalny problem. To symptom szerszej choroby polskiego systemu: kolesiostwa. Niezależnie od opcji politycznej, podział środków publicznych bywa niesprawiedliwy i nieprzejrzysty.
Pan minister Krasoń, sam będąc osobą niepełnosprawną, nie pochylił się nad losem pracowników restauracji „Zdrówko”. To gorzka ironia, która pokazuje, że w polskiej polityce często brakuje empatii, a najważniejsze są partykularne interesy. Niestety, w tej grze najbardziej cierpią ci, którzy są na marginesie – osoby niepełnosprawne i organizacje, które starają się im pomóc. Afera KPO i Tarcze, układy, koledzy i politycy.
Afery takie jak ta z KPO pokazują, że polski system wymaga gruntownej reformy. Jeśli fundusze publiczne, zarówno te krajowe, jak i europejskie, mają służyć społeczeństwu, muszą być rozdzielane w sposób sprawiedliwy, transparentny i niezależny od politycznych układów.
Afera KPO i TARCZE, KPO, PFRON – gdzie te pieniądze?! niepełnosprawni na bruk
Fundacja Emanio Arcus, zatrudniająca niepełnosprawnych, nie dostała pomocy ani od poprzedniego rządu, ani od obecnego. Obiecanki-cacanki, a ludzie dalej w tarapatach.
Czy to #kolesiostwo decyduje, kto dostanie wsparcie? Przeczytaj, dlaczego system zawodzi.
#aferaKPO #HoReCa #niepełnosprawni #EmanioArcus








































