
To miał być kolejny etap walki o laury w kobiecym kolarstwie szosowym. Zamiast tego, Tour de Romandie kobiet rozpoczął się od głośnego skandalu. W atmosferze niedowierzania i gorących emocji Katarzyna Niewiadoma – jedna z największych gwiazd polskiego sportu – została zdyskwalifikowana tuż przed startem. Powód? Spór o… lokalizatory GPS.
Od tragedii do obowiązku GPS
Debata o obowiązkowym stosowaniu nadajników GPS w kolarstwie toczy się od lat, ale prawdziwym punktem zwrotnym były dramatyczne wydarzenia z ubiegłego roku. Podczas mistrzostw świata w Szwajcarii Muriel Furrer wypadła z trasy. Nikt z organizatorów nie zauważył jej zniknięcia. Poszukiwania trwały zbyt długo, a kolarka zmarła. W opinii wielu ekspertów, szybka lokalizacja mogłaby uratować jej życie.
Międzynarodowa Unia Kolarska (UCI) postanowiła więc przyspieszyć wdrażanie systemów śledzenia. Tour de Romandie kobiet miał być poligonem testowym nowej technologii – obowiązkowej dla wszystkich startujących.
Bunt pięciu ekip i wyrok UCI
7 sierpnia organizatorzy ogłosili szczegóły eksperymentu. Reakcja była błyskawiczna – pięć drużyn odmówiło udziału w projekcie:
- Canyon//Sram zondacrypto (z Katarzyną Niewiadomą w składzie),
- EF Education – Oatly,
- Lidl–Trek,
- Team Picnic PostNL,
- Team Visma | Lease a Bike.
Powód? Sprzeciw wobec polityki UCI dotyczącej gromadzenia i przetwarzania danych. Według ekip, warunki były niejasne, a prawa do wykorzystania informacji – zbyt szerokie. W tle pojawiły się także zarzuty, że federacja próbuje zdominować rynek transmisji danych, który dotąd kontrolowała m.in. organizacja Velon.
Konsekwencje były natychmiastowe. W dniu startu, 15 sierpnia, cała piątka została wykluczona z wyścigu. Oznacza to, że w Tour de Romandie zabraknie nie tylko Niewiadomej, ale też wielu innych topowych zawodniczek.
UCI kontratakuje
Światowa federacja w swoim komunikacie nie owijała w bawełnę:
„Decyzja tych zespołów o sprzeciwie wobec zasad zawodów jest zaskakująca i podważa wysiłki rodziny kolarskiej na rzecz bezpieczeństwa wszystkich zawodników. (…) Należy zauważyć, że większość z tych zespołów jest częścią organizacji Velon, która pracuje nad własnym systemem GPS.”
W skrócie – według UCI, bunt ekip to nie obrona prywatności, a walka o wpływy.
Co dalej z sezonem?
Wykluczenie z Tour de Romandie to dla Katarzyny Niewiadomej bolesny cios w przygotowaniach do kolejnych wyścigów, Cała sytuacja może też wpłynąć na relacje między drużynami a federacją – konflikt o GPS dopiero się rozpala, a jego stawką może być przyszły kształt całego kolarstwa zawodowego.
Przeczytaj o:Jerzy Dziewulski nie żyje. Aleksander Kwaśniewski: „Odszedł barwny i fachowy człowiek”








































