
Rosyjska dezinformacja w Polsce: Spełnia się marzenie Putina. Rosja prowadzi systematyczną wojnę informacyjną z Zachodem. Rosyjska dezinformacja w Polsce to nie nowość ponieważ trwa od 2014 roku. Wtedy to Kreml odkrył media społecznościowe i ich ogromny wpływ. Od tej pory wykorzystują je, aby wpływać na wybory i budować ruchy antyspołeczne. Zbudowali m.in. ruchy antyszczepionkowe oraz popierali Brexit. Zachód długo nie rozumiał tej strategii. Teraz już ją rozumie, ale wciąż tę wojnę przegrywa. Media społecznościowe pozwalają Rosji docierać do szerokich mas. To wszystko dzieje się przy użyciu bardzo niskiego budżetu. Rosjanie łatwo zarządzają emocjami, a potem podburzają ludzi. Łączą ich z siłami politycznymi, które korzystają z nastrojów ocenia Michał Fedorowicz, specjalista od dezinformacji.

Algorytm wojny i jego cel
Algorytm wojny Rosji polega na wykorzystywaniu mediów społecznościowych. Służy on do osiągania celów politycznych i strategicznych. Od 2022 roku czyli początku pełnoskalowej wojny u naszych sąsiadów celem Rosji jest zmiana wizerunku Ukraińców. Chcą, aby w oczach Polaków stali się chciwymi podżegaczami wojennymi. Internauci, na czele z redaktorem Warzechą, piszą nieprawdziwe rzeczy. Twierdzą, że drony z Rosji były sterowane przez Ukraińców. Wmawiają ludziom, że Ukraina chce eskalować wojnę, a Putin dąży do pokoju. Rząd przez dwa lata nic nie zrobił w tej sprawie. Partie populistyczne świetnie to wykorzystały. Nastroje antyukraińskie rosną, a politycy na prawo od PiS to chętnie podgrzewają.
Rosyjska dezinformacja w Polsce: Spełnia się marzenie Putina – Skuteczność rosyjskiej dezinformacji i bierność rządu
Wojna informacyjna przeciwko jedności Polaków i Ukraińców została wygrana. Rosja zrealizowała ten cel bez oddania choćby jednego wystrzału. Udało im się to w stu procentach, na poziomie społecznym i politycznym. W 2023 roku Polacy protestowali przeciwko ukraińskiemu zbożu. To był początek równi pochyłej w relacjach polsko-ukraińskich. Wiele osób nie wie, o co tak naprawdę toczy się ta wojna. Polaków i Ukraińców pozostawiono samych sobie. Nikt nie zadbał o ich integrację. Partie polityczne jedynie wykorzystują te nastroje. Premier Tusk biega po parku, zamiast działać. Jego rzecznik Szłapka drepcze za nim, a Rosjanie z łatwością realizują swoje kolejne cele.
Rosyjska dezinformacja w Polsce ma kolejny cel: NATO

Rosja ma kolejny cel, a jest nim NATO. Chodzi o podburzenie Polaków, którzy zaczną kwestionować sojusz. Internauci piszą, że NATO nam nie pomoże. Uważają, że jesteśmy sami i NATO jest nic nie warte. To ma na celu wybór populistycznych partii. Te partie wasalnie podchodzą do USA, a odrzucają Unię Europejską. Partia Brauna rośnie w siłę, podobnie jak inne populistyczne partie. W Niemczech czy Francji nie da się już rządzić bez nich. To samo dzieje się w Polsce. Wyborcy tych partii widzą w NATO całe zło. Właśnie o to Rosjanom chodzi, aby osłabić naszą jedność.
Rosyjska dezinformacja w Polsce: Spełnia się marzenie Putina – Mokry sen Kremla staje się rzeczywistością
Kwestionowanie NATO przez Polaków to mokry sen Kremla. Ten sen bardzo szybko staje się rzeczywistością. Premier Tusk wciąż nie podejmuje działań. Bierność rządzących jest silniejsza niż rosyjska dezinformacja. Narracji antyukraińskiej nie da się już odwrócić. Okienko pogodowe się skończyło. Przegraliśmy ten etap wojny informacyjnej. Rosjanie mają już nowy cel. Będą podważać zaufanie do NATO. Rosja zyskuje coraz więcej, bez żadnego wystrzału i osiąga swoje cele strategiczne. Robi to, zarządzając emocjami i budując nastroje. Czy Polacy się obudzą, zanim będzie za późno pyta Fedorowicz?
Foto: Wikipedia commons
Zainteresował cię nasz artykuł? Przeczytaj także o tragicznym wypadku w Krakowie i śmierci 16-latka









































