Fotowoltaika Zimą Nie Zastąpi Elektrowni

Dopóki nie powstaną na masową skalę tanie i efektywne magazyny energii (co jest technologicznie odległe) lub stabilne źródło bazowe (jak energia jądrowa czy wodna), cała moc zainstalowana w fotowoltaice będzie jedynie "dodatkiem"

260

Radio Bezpieczna Podróż online!

Słuchaj muzyki, rozmów oraz najnowszych serwisów informacyjnych. Możesz słuchać nas na wszystkich urządzeniach.

Fotowoltaika Zimą Nie Zastąpi Elektrowni
Fotowoltaika Zimą Nie Zastąpi Elektrowni

Wydatkowanie 12 miliardów złotych (głównie na programy takie jak “Mój Prąd”) nie było “głupie” w tym sensie, że technologia fotowoltaiczna jest zła. Było ono jednak strategicznym błędem w kontekście kolejności działań i niezrozumienia, jak działa stabilny system energetyczny. Oto analiza, dlaczego te pieniądze nie zmniejszą zapotrzebowania na moc z węgla, szczególnie w okresie zimowym, i dlaczego taki model rozwoju jest ryzykowny. Pytanie brzmi czy to brak mądrości decydentów czy pogoń za prowizjami od Chińczyków. Fotowoltaika Zimą Nie Zastąpi Elektrowni, atom, woda czy węgiel ale potrzeba stabilności. Na prawdę chcemy zimą siedzieć przy świeczkach?

Jerzy Owsiak na celowniku nienawiści – gdy słowa stają się bronią.
Przeczytaj także
Jerzy Owsiak na celowniku nienawiści – gdy słowa stają się bronią.
Zobacz →

Paradoks 12 Miliardów. Dlaczego Fotowoltaika Zimą Nie Zastąpi Elektrowni?

W ostatnich latach Polska przeżyła bezprecedensowy boom fotowoltaiczny, w dużej mierze napędzany dotacjami publicznymi, których łączna kwota sięgnęła ok. 12 miliardów złotych. Te środki pozwoliły na budowę tysięcy mikroinstalacji, głównie prosumenckich. Mimo tego ogromnego sukcesu ilościowego, inwestycja ta w fundamentalny sposób nie rozwiązuje problemu bezpieczeństwa energetycznego Polski i nie prowadzi do realnego zmniejszenia mocy w elektrowniach węglowych. Dzieje się tak, ponieważ fotowoltaika (PV) cierpi na dwie systemowe wady, których nie da się “przeskoczyć” samą ilością paneli: sezonowość i niestabilność dobową.

Fotowoltaika Zimą Nie Zastąpi Elektrowni tak jest i tak będzie
Fotowoltaika Zimą Nie Zastąpi Elektrowni tak jest i tak będzie

1. Sezonowy Koszmar: Dlaczego Fotowoltaika Jest Bezużyteczna w Styczniu? Mądry Polak po Szwedzie?

Kluczowym problemem, który obnaża słabość polskiej strategii, jest całkowita dysproporcja między produkcją letnią a zimową. Fotowoltaika w naszym klimacie jest źródłem wybitnie letnim. W czerwcu czy lipcu, przy długim dniu i wysokim kącie padania słońca, te same panele produkują 8-10 razy więcej energii niż w grudniu czy styczniu. To powoduje że latem bywają ujemne ceny energii, dowiedz się co to jest Taryfa Dynamiczna dla Przedsiębiorstw.

Właśnie w okresie od listopada do końca stycznia – który słusznie Pan wskazał – system fotowoltaiczny staje się niemal bezużyteczny dla kraju. W tym czasie:

Mateusz Morawiecki chwali rząd
Przeczytaj także
Mateusz Morawiecki chwali rząd
Zobacz →
  1. Dzień jest krótki (ok. 8 godzin vs. 16 latem).
  2. Słońce jest nisko nad horyzontem, co drastycznie zmniejsza efektywność paneli.
  3. Pogoda jest często pochmurna, a panele pokrywa śnieg lub szadź.

Niestety, to właśnie zimą zapotrzebowanie Polski na energię elektryczną jest najwyższe (tzw. szczyt zimowy), co wynika z konieczności oświetlenia i ogrzewania. W momencie, gdy Polacy masowo włączają ogrzewanie elektryczne, pompy ciepła i światła, całe 12 miliardów złotych zainwestowane w PV produkuje zaledwie ułamek procenta krajowego zapotrzebowania. Ten “znikomy” udział energii z PV w zimowym miksie oznacza, że 100% realnej, wymaganej mocy musi pochodić z innych źródeł.

2. Fundament Systemu: Kto Musi Pracować, Gdy Słońce Śpi?

I tu dochodzimy do sedna. W Polsce “innymi źródłami” są w przytłaczającej większości elektrownie opalane węglem kamiennym i brunatnym. Prąd nie jest towarem, który można łatwo zmagazynować na skalę kraju (o czym za chwilę). Musi być produkowany dokładnie w tej sekundzie, w której jest zużywany.

System energetyczny musi mieć “moc dyspozycyjną” – czyli taką, którą operator (PSE) może włączyć “na żądanie”, gdy słońce zajdzie lub wiatr przestanie wiać. Fotowoltaika nie jest mocą dyspozycyjną. Węgiel jest.

To oznacza, że każda elektrownia węglowa, która rzekomo miała być zastąpiona przez PV, musi nadal pracować. Musi być utrzymywana w gotowości (tzw. rezerwa wirująca lub gorąca), spalając paliwo tylko po to, by czekać na zachód słońca. Przez 12 miliardów złotych wydane na PV, nie mogliśmy zamknąć ani jednego dużego bloku węglowego. Co gorsza, te bloki muszą teraz pracować w sposób, do którego nie były projektowane – być ciągle “skręcane” w południe (gdy PV produkuje za dużo) i “rozkręcane” wieczorem. To niszczy ich sprawność i generuje jeszcze większe koszty. Obejrzyj Kwadrans Gospodarczy jak poradzili sobie Szwedzi, tam też są wiatraki i fotowoltaika ale jako dodatek. Dzięki temu energia w Skandynawii jest ponad połowę tańsza jak u nas!! O zgrozo, w weekendy nawet 4x, spójrz na dane z giełdy Nordpool.

3. Dlaczego Zrobiono To w Tak “Głupi Sposób”? Wywód o Błędnej Strategii

Problem nie leży w tym, że fotowoltaika jest zła. Problem leży w tym, że wydano gigantyczne pieniądze na jeden, niestabilny element układanki, ignorując pozostałe.

Wydawanie 12 mld zł na niestabilne źródła energii bez jednoczesnego zapewnienia ich stabilizacji jest jak budowanie potężnego, superszybkiego silnika (panele PV w lipcu) bez budowania do niego baku (magazyny) i skrzyni biegów (sieci przesyłowe).

Strategiczny błąd Polski polegał na tym, że:

  1. Zainwestowano w Produkcję, a Nie w Magazynowanie: Te 12 miliardów poszło niemal wyłącznie na panele (generację). Gdyby choć połowa tej kwoty poszła na dotacje do przydomowych magazynów energii, problem byłby mniejszy. Prosument mógłby ładować magazyn w dzień i zużywać energię wieczorem, odciążając węgiel. Tak się nie stało.
  2. Ignorowano Potrzeby Sieci: Sieci przesyłowe nie były gotowe na przyjęcie tak dużej ilości energii w jednym momencie (w letnie południe), co powoduje ich zatykanie i konieczność wyłączania farm PV (tzw. curtailment).
  3. Postawiono na Model Rozproszony Zamiast Systemowego: Zamiast najpierw zbudować stabilny fundament (np. elektrownię jądrową jako podstawę) i uzupełniać go OZE, Polska strategia polegała na “zalaniu” systemu tysiącami małych, nieprzewidywalnych źródeł.

Podsumowując: Wydaliśmy 12 miliardów złotych na źródło energii, które działa odwrotnie proporcjonalnie do naszych potrzeb – daje najwięcej wtedy, gdy potrzebujemy najmniej (lato, południe), a nie daje nic, gdy potrzebujemy najwięcej (zima, wieczór).

Dopóki nie powstaną na masową skalę tanie i efektywne magazyny energii (co jest technologicznie odległe) lub stabilne źródło bazowe (jak energia jądrowa czy wodna), cała moc zainstalowana w fotowoltaice będzie jedynie “dodatkiem”. Przez okres od listopada do stycznia te 12 miliardów złotych jest faktycznie zamrożonym kapitałem, który nie pracuje dla bezpieczeństwa systemu. A rachunek za utrzymywanie gotowości starych elektrowni węglowych, które muszą łatać tę dziurę, płacimy wszyscy.

Szwecja ma prąd bezemisyjny z hydroelektrowni i z atomu

ceny prądu w Szwecji w weekend mogą być ujemne? TAK!

naładuj w weekend elektryka z gniazdka za 1zł! tak, to możliwe

zmień taryfę na korzystniejszą, przedsiębiorca musi mieć tańszy prąd!!!

Wspomoż fundację - Przekaż 1.5% podatku

Jesteśmy medium składającym się z osób z niepełnosprawnościami. Jeśli czytasz nasze wiadomości i podoba Ci się nasza praca to zostań naszym czytelnikiem.

Jak widzisz na naszym portalu nie ma żadnych reklam. Jest to możliwe dzięki takim jak TY.

  • Nr. rach. bankowego: 02 1750 0012 0000 0000 3991 4597
  • KRS: 0000406931
  • NIP: 5361910140

Przekaż nam swoje 1,5% a dzięki temu nadal nie będziemy zamieszczać reklam a TY będziesz czytał czysty tekst mając świadomość że przyczyniłeś się do jego napisania.

No posts to display