
Nord Pool to największa i najstarsza giełda energii w Europie. Obsługuje kraje nordyckie (Norwegia, Szwecja, Finlandia, Dania) oraz kraje bałtyckie. To, co ją wyróżnia od polskiego rynku, to podział krajów na strefy cenowe (bidding zones). W Polsce mamy jedną strefę (jedna cena hurtowa dla całego kraju), natomiast Szwecja ma ich 4, a Norwegia aż 5. To sprawia, że prąd na północy Skandynawii może kosztować grosze, podczas gdy na południu jest wielokrotnie droższy. Jednak w droższych strefach i tak jest zawsze o połowę tańszy jak u nas. Prąd w Szwecji jest tańszy, w Norwegii także.
Skandynawski raj energetyczny – zawsze taniej jak u nas
Gdy Polacy z niepokojem patrzą na rachunki za prąd i notowania na Towarowej Giełdzie Energii (TGE), na północy Europy sytuacja wygląda zgoła inaczej. Giełda Nord Pool, obsługująca rynek skandynawski, często notuje ceny, o których nad Wisłą możemy tylko pomarzyć. Co sprawia, że Szwedzi i Norwedzy płacą mniej i dlaczego Polska, mimo bycia sąsiadem przez Bałtyk, jest “zieloną wyspą” wysokich cen?
Nord Pool vs. Polska: Dwa różne światy
Aby zrozumieć różnice w cenach, trzeba zrozumieć różnice w produkcji.
- Norwegia i Szwecja to potęgi hydroenergetyczne. Woda jest “paliwem” darmowym, a elektrownie wodne są tanie w eksploatacji i mogą magazynować energię. Dodatkowo Szwecja posiada energetykę jądrową oraz potężne farmy wiatrowe.
- Polska wciąż opiera swoją energetykę na węglu. To sprawia, że każda megawatogodzina (MWh) wyprodukowana w Polsce jest obciążona gigantycznym kosztem uprawnień do emisji CO2 (system ETS). Prawda o cenach prądu w Polsce w Kwadransie Gospodarczym
Strefy cenowe – klucz do zrozumienia Skandynawii
W Polsce cena hurtowa energii jest jedna dla całego kraju (np. 450 zł/MWh). W Skandynawii system jest bardziej sprawiedliwy, ale i skomplikowany. Kraje podzielone są na strefy:
- Północ (tania): Strefy SE1 i SE2 (północna Szwecja) oraz NO3 i NO4 (północna i środkowa Norwegia). Tam produkuje się ogromne ilości prądu z wody i wiatru, a przemysł i zaludnienie są małe. Nadmiar energii sprawia, że ceny często spadają tam w okolice zera, a nawet bywają ujemne.
- Południe (droższa): Strefy SE3 i SE4 (Sztokholm, Malmö) oraz NO1, NO2, NO5 (południowa Norwegia). Tu mieszka większość ludzi i tu ceny są wyższe – często zbliżone do cen niemieckich czy polskich, ponieważ regiony te są połączone kablami z Europą kontynentalną.
Porównanie cen: Przepaść energetyczna – ceny prądu w Szwecji
Spójrzmy na uśrednione dane rynkowe z ostatnich miesięcy (ceny hurtowe SPOT, bez podatków i opłat dystrybucyjnych):
| Region | Źródło dominujące | Średnia cena (szacunkowa) |
| Szwecja Północna (SE1) | Woda, Wiatr | ok. 10-20 EUR / MWh |
| Szwecja Południowa (SE4) | Woda, Atom, Import | ok. 40-60 EUR / MWh |
| Norwegia Północna (NO4) | Woda | ok. 15-25 EUR / MWh |
| Norwegia Południowa (NO2) | Woda, eksport do UE | ok. 50-80 EUR / MWh |
| Polska (TGE) | Węgiel kamienny/brunatny | ok. 80-110 EUR / MWh |
Uwaga: Ceny zmieniają się z godziny na godzinę. 1 EUR = ok. 4,30 PLN.
Wniosek jest brutalny: Hurtowa cena energii w północnej Szwecji potrafi być nawet 5-krotnie niższa niż w Polsce. Nawet najdroższe strefy w południowej Skandynawii są zazwyczaj tańsze niż polska podstawa węglowa.
Dlaczego Polska importuje prąd ze Szwecji?
Polska jest połączona ze Szwecją kablem pod dnem Bałtyku – SwePol Link (Słupsk – Karlshamn). Ponieważ prąd w Szwecji (nawet w droższej, 4. strefie) jest zazwyczaj tańszy niż ten produkowany w Bełchatowie czy Turowie, niemal cały czas importujemy energię z Północy.
Dla nas jest to ratunek – import tańszej energii ze Skandynawii (oraz taniej energii słonecznej w ciągu dnia) pozwala “rozcieńczyć” drogi prąd z węgla i nieco obniżyć rachunki końcowe.
Czy Skandynawowie mają problemy?
Mimo niskich cen produkcji, Norwegowie i Szwedzi też narzekają. Dlaczego?
- Drenaż przez kable: Południowa Norwegia (strefa NO2) jest połączona potężnymi kablami z Niemcami i Wielką Brytanią. Kiedy w Niemczech brakuje wiatru, zasysają oni prąd z Norwegii, windując ceny dla lokalnych mieszkańców Oslo czy Kristiansand.
- Zależność od pogody: System Nord Pool jest uzależniony od poziomu wód w zbiornikach retencyjnych. Suchy rok oznacza drastyczny wzrost cen, podczas gdy w Polsce elektrownie węglowe są stabilne (choć drogie i awaryjne) niezależnie od deszczu.
Podsumowanie
Polska energetyka jest zakładnikiem emisji CO2, podczas gdy Skandynawia korzysta z geograficznego daru w postaci rzek i jezior. Dopóki Polska nie dokona transformacji energetycznej (Atom + OZE), będziemy patrzeć na notowania Nord Pool z zazdrością, płacąc jedne z najwyższych stawek hurtowych w Europie.








































