
Sąd Rejonowy w Kielcach podjął właśnie przełomową decyzję dotyczącą tragedii ośmioletniego Kamilka zakatowanego na śmierć przez jego opiekuna w 2023 roku. Sędziowie częściowo uwzględnili zażalenie na wcześniejsze umorzenie śledztwa. Oznacza to wielki zwrot w tej sprawie. Sąd zdecydował, że prokuratura musi ponownie zbadać działania urzędników. Chodzi o odpowiedzialność instytucji, które nadzorowały rodzinę dziecka przed jego śmiercią w maju 2023 roku. Śledczy sprawdzą teraz, czy pracownicy socjalni i kuratorzy dopełnili wszystkich swoich obowiązków. Rodzina zmarłego chłopca od początku walczyła o sprawiedliwe potraktowanie tej tragicznej historii. Decyzja sądu daje nadzieję na ukaranie osób, które mogły zapobiec tej strasznej zbrodni.

Prokuratura ponownie zbada błędy urzędników i policji
Wcześniej Prokuratura Regionalna w Gdańsku umorzyła postępowanie w styczniu 2025 roku. Śledczy uznali wtedy, że urzędnicy oraz pracownicy opieki społecznej nie złamali obowiązującego prawa. Pełnomocnicy rodzeństwa Kamilka natychmiast złożyli zażalenie na taką decyzję organów ścigania. Sąd w Kielcach przyznał im rację w kluczowym zakresie dotyczącym kontroli nad rodziną. Teraz śledczy jeszcze raz przeanalizują działania sądów, prokuratury, policji oraz pracowników socjalnych. Sąd odrzucił jedynie zażalenie dotyczące pracy lekarzy i nauczycieli w tej konkretnej sprawie. Śledztwo skupi się więc na systemowych błędach instytucji państwowych. Organy ścigania muszą wyjaśnić, dlaczego nikt nie przerwał pasma przemocy w tym domu.
Zwrot w sprawie śmierci Kamilka z Częstochowy – Sąd zdecydował o nowym procesie
Obecne postanowienie sądu jest prawomocne i zmusza prokuraturę do podjęcia intensywnych działań. Ten nagły zwrot w sprawie śmierci Kamilka z Częstochowy. Sąd zdecydował o tym w czwartek, wzbudza ogromne emocje społeczne. Krytycy poprzedniego umorzenia wskazują na brak stanowczej reakcji służb na sygnały o przemocy. Instytucje pomocowe posiadały przecież wiedzę o trudnej sytuacji w tej konkretnej rodzinie. Mimo nadzoru kuratorskiego, opiekunowie przez wiele miesięcy znęcali się nad bezbronnym dzieckiem. Sąd uznał, że dotychczasowe wyjaśnienia prokuratury nie wyczerpują wszystkich wątków tej sprawy. Nowe postępowanie ma dokładnie wskazać osoby odpowiedzialne za ewentualne zaniechania i błędy.
Tragedia ośmioletniego chłopca, która wstrząsnęła Polską
Kamilek trafił do szpitala 3 kwietnia 2023 roku po interwencji swojego biologicznego ojca. Lekarze w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka walczyli o jego życie przez trzydzieści pięć dni. Niestety chłopiec zmarł 8 maja z powodu rozległych obrażeń całego ciała. Śledztwo wykazało, że ojczym Dawid B. znęcał się nad nim ze szczególnym okrucieństwem. Przed śmiercią sprawca oblał dziecko wrzątkiem i położył je na rozgrzanym piecu węglowym. Chłopiec cierpiał z powodu oparzeń głowy, klatki piersiowej oraz kończyn przez bardzo długi czas. Ta historia pokazała ogromną dziurę w systemie ochrony dzieci przed przemocą domową.
Zwrot w sprawie śmierci Kamilka z Częstochowy. Sąd zdecydował o śledztwie – Walka o sprawiedliwość i odpowiedzialność karną
Teraz prokuratorzy muszą ustalić, czy urzędnicy mogli wcześniej dostrzec ślady maltretowania dziecka. Sąd Rejonowy w Kielcach kładzie nacisk na weryfikację pracy policji i sądu rodzinnego. Brak odpowiedniej komunikacji między służbami mógł przyczynić się do tej niewyobrażalnej tragedii. Każdy etap nadzoru nad rodziną Kamilka zostanie ponownie prześwietlony przez niezależnych śledczych. Opinia publiczna domaga się jasnych odpowiedzi i wyciągnięcia surowych konsekwencji wobec winnych. Sprawa ta stała się symbolem walki o lepsze prawo dla najmłodszych obywateli. Wyrok sądu otwiera drogę do ukarania tych, którzy zawiedli jako ostatnia linia obrony dziecka.
Foto: Wikimedia commons
Zainteresował cię nasz artykuł? Przeczytaj także o tajemniczej akcji policji w Sopocie









































