
Air Force One to nie jest zwykła luksusowa taksówka dla najważniejszego człowieka na świecie, ale latający Pentagon i schron atomowy w jednym. Maszyna jest w pełni zabezpieczona przed skutkami wybuchu jądrowego i impulsu elektromagnetycznego (EMP), co pozwala prezydentowi USA dowodzić globalnym arsenałem nuklearnym bezpośrednio z chmur. Na pokładzie znajduje się własny szpital z salą operacyjną, zapas krwi dopasowany do grupy prezydenta oraz systemy zakłócania radarów i zmylania rakiet, które czynią z tego Boeinga konstrukcję praktycznie niezniszczalną. To potęga inżynierii, przy której wszystko inne wygląda jak zabawki. To urządzenie które kosztuje ponad 1mld USD czyli doposażenie wersji standard to ok 700mln USD tyle co 5 F35. Pamiętajmy że drugi taki sam czeka w hangarze jako zapas.
DYKTA I LAKIER, CZYLI DLACZEGO POLSKIE SALONY NIGDY NIE UNIOSĄ SIĘ NA TEN POZIOM
Nasi decydenci mogą co najwyżej pomarzyć o standardach choćby w ułamku zbliżonych do amerykańskiej fortecy. Dopóki polską polityką będą rządzić ludzie bez wizji, traktujący państwo jak prywatny folwark do bicia piany, polski prezydent i premier będą skazani na zwykłe, rejsowe maszyny ze zmienionym lakierem i ładniejszą tapicerką. U nas zakup jakiegokolwiek sprawnego środka transportu dla VIP-ów urasta do rangi wieloletniej narodowej debaty o marnowaniu grosza, podczas gdy na szczytach władzy wciąż panuje mentalność oszczędzania na kluczowym bezpieczeństwie kosztem taniego PR-u i ulegania populistom.
BRUTALNA MATEMATYKA GIGANTA. CZAS SKOŃCZYĆ Z WYŚMIEWANIEM AMERYKI W EUROPIE
Europejskie salony i lewicowo-liberalne media uwielbiają kpić z amerykańskiego prezydenta i tamtejszego systemu, ale to zwykły skowyt bezsilności. Twarde fakty są bezlitosne: USA to potęga z PKB na poziomie 32 bilionów dolarów i globalną siecią grup uderzeniowych lotniskowców kontrolujących oceany. Dla porównania, najsilniejsza gospodarka Europy, czyli Niemcy, generuje zaledwie 5 bilionów – ponad sześć razy mniej! Zamiast pompować się tanią wyższością moral
