Nowe Przepisy Drogowe: MANDATY ZA BRAK WYPOSAŻENIA!

Polska drogówka i urzędnicy z Brukseli szykują kolejną niespodziankę dla naszych portfeli. Jeśli myślisz, że trójkąt i gaśnica w bagażniku gwarantują Ci święty spokój podczas kontroli, jesteś w głębokim błędzie – nadchodzą nowe, bezwzględne wymagania, które uderzą w nieświadomych kierowców.

502

Radio Bezpieczna Podróż online!

Słuchaj muzyki, rozmów oraz najnowszych serwisów informacyjnych. Możesz słuchać nas na wszystkich urządzeniach.

Kontrola drogowa prawa i obowiązki kierowcy.Nowe Przepisy Drogowe: MANDATY ZA BRAK WYPOSAŻENIA!
Kontrolowany kierowca ma obowiązki oraz prawa, które niejednokrotnie są łamane. (fot.policja.pl) Nowe Przepisy Drogowe: MANDATY ZA BRAK WYPOSAŻENIA!

Koniec świętego spokoju, czyli urzędniczy skok na kieszenie. Polscy kierowcy przez lata przyzwyczaili się do żelaznego duetu: trójkąt ostrzegawczy i gaśnica. To wystarczyło, by przejść przegląd i uniknąć mandatu podczas rutynowej kontroli drogowej. Ale urzędnicy nie znoszą próżni, zwłaszcza gdy można nałożyć nowe kary. Nadchodzące regulacje i unijna harmonizacja przepisów bezlitośnie wpychają nam do aut kolejny obowiązek. Chodzi o kamizelkę odblaskową, która obok dotychczasowych klasyków staje się absolutnym must-have w każdym schowku. Bez niej wyjście z auta na drodze szybkiego ruchu skończy się dramatycznym drenażem portfela, a policja tylko zaciera ręce na nowe żniwa. Nowe Przepisy Drogowe: MANDATY ZA BRAK WYPOSAŻENIA!

Iga Świątek w Kosmicznej Formie – Rosjanka Osłupiała, a My Się Śmiejemy
Przeczytaj także
Iga Świątek w Kosmicznej Formie – Rosjanka Osłupiała, a My Się Śmiejemy
Zobacz →

Pułapka na granicy, czyli dramat nieświadomych podróżnych – Nowe Przepisy Drogowe

Największa paranoja zaczyna się w momencie, gdy przekraczasz granicę RP. Choć w Polsce teoretycznie brak apteczki w prywatnym aucie wciąż uchodzi płazem, to już u naszych sąsiadów – m.in. w Niemczech, Czechach czy na Słowacji – za jej brak lub brak certyfikowanej kamizelki odblaskowej dla każdego pasażera zapłacisz krocie. Unijne dążenie do ujednolicenia przepisów sprawia, że brak tych elementów w aucie staje się idealnym pretekstem do karania kierowców. Policja za granicą nie bierze jeńców, a tłumaczenie, że „u nas w Polsce nie trzeba” wywołuje u nich jedynie uśmiech politowania przy wypisywaniu mandatu w euro.

Certyfikaty i normy, czyli jak zarobić na bezpieczeństwie

Oczywiście nie chodzi o to, byle jaką kamizelkę rzucić pod fotel. Unijne biurka wyprodukowały całą masę norm, które dany produkt musi spełniać. Kamizelka musi posiadać certyfikat EN ISO 20471, a apteczka spełniać rygorystyczną niemiecką normę DIN 13164. Kupowanie taniej chińszczyzny na stoisku w markecie to prosta droga do kłopotów podczas kontroli. Cały ten biznes kręci się wokół certyfikacji, na której zarabiają koncerny, a traci przeciętny kierowca. Bezpieczeństwo jest tu tylko wygodnym parawanem dla kolejnego podatku nałożonego na zmotoryzowanych pod postacią obowiązkowych zakupów.

Czas na zdrowy rozsądek zamiast ulegania panice

Zamiast jednak wpadać w panikę i biegać bezmyślnie po sklepach, warto podejść do tematu z głową i zabezpieczyć się przed pazernością urzędników. Dokupienie certyfikowanej kamizelki dla każdego pasażera i porządnej apteczki to wydatek kilkudziesięciu złotych, który oszczędzi nam nerwów i setek złotych strat przy ewentualnym spotkaniu z policją – czy to w kraju, czy za granicą. Państwo nie odpuści żadnej okazji, by wyciągnąć od nas kasę, więc najlepszą obroną jest pełna gotowość w bagażniku. Nie dajmy się oskubać zmotoryzowanej mafii urzędniczej i jedźmy bezpiecznie na własnych warunkach.

Upadek Niemieckiego Giganta Części Samochodowych
Przeczytaj także
Upadek Niemieckiego Giganta Części Samochodowych
Zobacz →

Wymagane wyposażenie samochodu osobowego (Polska vs. Sąsiedzi)