
Domen Prevc nie do zatrzymania – tak, tak, oczywiście chodzi o skoki narciarskie w ramach Pucharu Świata. Światowa czołówka skoków narciarskich po raz kolejny zawitała do Japonii, by rywalizować na legendarnej skoczni Okurayama w Sapporo. Miniony weekend (17–18 stycznia 2026) obfitował w emocje i niespodzianki, a największą gwiazdą okazał się Domen Prevc, który nie dał rywalom szans, wygrywając zarówno sobotni, jak i niedzielny konkurs. Swoją moc pokazywali też gospodarze Naoki Nakamura i Ryoyu Kobayashi – którzy przy głośnym dopingu japońskich kibiców plasowali się na podium i w czołówce rywalizacji.
Domen Prevc nie do zatrzymania – pierwszy konkurs
Sobota rozpoczęła się od kwalifikacji, które wyłoniły uczestników głównej rywalizacji. Już w pierwszej serii konkursu na czoło wysunął się Domen Prevc. Słoweniec oddał jeden z najdłuższych i najlepiej ocenionych skoków dnia, obejmując prowadzenie i pokazując swoją dominację.
Druga seria przyniosła sporo emocji. Naoki Nakamura wykorzystał dobre warunki i przy głośnym dopingu miejscowej publiczności wylądował wysoko w klasyfikacji, a solidny występ zanotował także Ren Nikaido, dzięki czemu podium w całości uzupełnili japońscy skoczkowie.
Polscy zawodnicy nie odegrali większej roli – część z nich nie awansowała do serii finałowej, a najlepsi uplasowali się poza czołówką. Mimo to sobotni konkurs był ważnym sprawdzianem i okazją do wyciągnięcia wniosków przed niedzielną rywalizacją.
Domen Prevc nie do zatrzymania – drugi konkurs
Drugi dzień rywalizacji odbył się w nieco stabilniejszych warunkach pogodowych. Zawodnicy mogli skupić się na technice i dalekich skokach, a od początku było jasne, że walka o zwycięstwo ponownie rozegra się między czołówką klasyfikacji generalnej.
Domen Prevc potwierdził sobotnią formę. Jego pierwszy skok był pewny i wysoko oceniony przez sędziów, co dało mu miejsce w czołówce przed finałem. W drugiej serii Ryōyū Kobayashi oddał jeden z najlepszych skoków dnia, wywołując entuzjazm japońskiej publiczności, a bardzo solidny występ zanotował także Daniel Tschofenig, włączając się do walki o podium.
Ostatecznie zwycięstwo powędrowało ponownie do Prevca, który spokojnym i technicznie poprawnym skokiem przypieczętował podwójny triumf w Sapporo. Polscy skoczkowie w niedzielę zaprezentowali się lepiej niż w sobotę – kilku z nich awansowało do serii finałowej, a najlepszy z biało-czerwonych zakończył konkurs w okolicach czołowej piętnastki.
Domen Prevc nie do zatrzymania – podsumowanie
Sobotnie i niedzielne zawody w Sapporo pokazały, że Domen Prevc jest głównym faworytem do zdobycia Kryształowej Kuli w sezonie 2025/26. Jednocześnie japońscy skoczkowie Naoki Nakamura i Ryoyu Kobayashi – udowodnili, że na własnej ziemi potrafią rywalizować z najlepszymi.
Weekend w Japonii zakończył azjatycki przystanek Pucharu Świata, a rywalizacja w Sapporo pozostawiła kibicom wiele emocji i wrażeń. Kolejne starty w kalendarzu Pucharu Świata pokażą, czy Prevc utrzyma dominację, a polscy skoczkowie poprawią swoje wyniki w kolejnych konkursach.

Dziękujemy że przeczytałeś ten artykuł, jest on przygotowany przez naszą redakcję składającą się z osób z niepełnosprawnościami. A jeżeli zainteresował cię nasz materiał? Przeczytaj także: Rugby na wózkach to nie tylko sport








































