
Hat trick Duńczyka Madsa Pedersena – tak, tak oczywiście jest to wyścig kolarski Grand Tour. Także jest to jeden z trzech Wielkich Tourów w sezonie. Przez ponad trzy tygodnie peleton ma do przejechania blisko 3,5 tys. kilometrów, podzielonych na 21 etapów. Dodatkowo zawodnicy zmierzą się z 52 000 metrów przewyższenia, co czyni tę edycję jedną z najbardziej wymagających w historii. 5 etapów już za kolarzami i niesamowity Duński kolarz.
Ponieważ Duński kolarz Mads Pedersen (Lidl-Trek) odniósł swoje trzecie zwycięstwo etapowe w tegorocznym Giro d’Italia, wygrywając 5. etap z Ceglie Messapica do Matera o długości 151 km. Także Duńczyk umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej, utrzymując maglia rosa z przewagą 17 sekund nad Primozem Roglicem (Red Bull – Bora – Hansgrohe) i 24 sekund nad swoim kolegą z drużyny, Mathiasem Vackiem.
Pedersen nie tylko prowadzi w klasyfikacji generalnej, ale także w klasyfikacji punktowej, pokazując swoją wszechstronność i dominację w tegorocznym wyścigu. Rafał Majka na piątym etapie był 45 miejscu, a w generalce jest na 28 miejscu ze stratą 01.22.
Hat trick Duńczyka Madsa Pedersena – etap
Oczywiście, że etap rozpoczął się w Ceglie Messapica i prowadził przez płaskie tereny, jednak końcówka była bardziej wymagająca. Kluczowym momentem była wspinaczka do Montescaglioso – 2,8 km o średnim nachyleniu 8,6%, gdzie zespół UAE Team Emirates narzucił mocne tempo, próbując zdezorganizować kontrolę Lidl-Trek.
Choc mimo to Pedersen zdołał utrzymać się w czołówce. Dzięki wsparciu młodego Czecha Mathiasa Vacka, Pedersen odzyskał pozycję i zwyciężył w redukowanym sprincie pod górę w Materze. Edoardo Zambanini zajął drugie miejsce, a Tom Pidcock był trzeci, wyrażając rozczarowanie, że podjazd pojawił się zbyt wcześnie dla skutecznego ataku.
Hat trick Duńczyka Madsa Pedersena – wypowiedź po etapie i co dalej
Mads Pedersen po etapie podkreślił znaczenie pracy zespołowej. To był trudny etap, ale dzięki wsparciu zespołu udało się odnieść zwycięstwo. Szczególne podziękowania dla Mathiasa Vacka za jego niesamowitą pracę na ostatnich kilometrach. A także Tom Pidcock, który zajął trzecie miejsce, wyraził rozczarowanie. Podjazd pojawił się zbyt wcześnie, aby mój atak był skuteczny. Muszę przemyśleć strategię na kolejne etapy.
A kolejny, 6. etap prowadzi z Potenzy do Neapolu i liczy 227 km. Trasa jest pagórkowata, co może sprzyjać ucieczkom lub kolejnym atakom sprinterów. Pedersen zapowiedział, że będzie walczył o kolejne zwycięstwo, a jego forma wskazuje, że jest to możliwe.

Dziękujemy że przeczytałeś ten artykuł, jest on przygotowany przez naszą redakcję składającą się z osób z niepełnosprawnościami. A jeżeli zainteresował cię nasz materiał? Przeczytaj także: Nie żyje medalista paraolimpijski








































