
Hiszpania Kontra NATO – Hiszpania, pod przywództwem premiera Pedro Sancheza, otwarcie odrzuca plan NATO dotyczący zwiększenia wydatków na obronność do 5% PKB. Sanchez argumentuje, że taki wzrost jest “bez sensu” dla Hiszpanii i nie uczyniłby kraju “lepszym sojusznikiem”. Zamiast tego, Madryt zobowiązał się do utrzymania wydatków na poziomie 2,1% PKB, co, zdaniem premiera, jest “wkładem współmiernym do jej możliwości”. To porozumienie, osiągnięte tuż przed szczytem NATO w Hadze, ma rzekomo “uratować szczyt” i pozwolić Hiszpanii “pozostać kluczowym członkiem Sojuszu”. Krytycy wskazują jednak, że taka postawa stawia Hiszpanię w pozycji państwa oczekującego ochrony, ale niechętnego do pełnego dzielenia się ciężarem kolektywnej obrony.

“Wydawać Lepiej” czy Unikać Kosztów? Pedro Sanches dba o własny tyłek – Hiszpania Kontra NATO
Premier Sanchez twierdzi, że ważniejsze od “wydawania więcej” jest “wydawanie lepiej” w kwestii obronności. Ten argument brzmi szczytnie, jednak jego wypowiedzi nabierają innego kontekstu w obliczu wewnętrznych problemów politycznych. Hiszpańskie media podkreślają, że wyłączenie Hiszpanii z nowych planów NATO jest kluczowe dla przetrwania rządu Sancheza, uwikłanego w poważny skandal korupcyjny i krytykę koalicjantów z powodu wzrostu wydatków na wojsko. Stanach Zjednoczonych i inni członkowie Sojuszu od dawna wywierają presję na Hiszpanię, której wydatki na obronność w 2024 roku wynosiły zaledwie 1,24% PKB, znacznie poniżej poprzedniego celu 2%. Postawa Hiszpanii rodzi pytania o realne zaangażowanie w NATO, zwłaszcza w obliczu rosnących globalnych zagrożeń.
“Hiszpanie obronią się sami”? Ryzykowna Gra na Koszt Sojuszu
Deklaracje hiszpańskiego premiera o niechęci do zwiększania wydatków na obronność, mimo że jego kraj pozostaje beneficjentem zbiorowej obrony NATO, mogą być postrzegane jako gra na koszt innych sojuszników. W czasach, gdy wyzwania geopolityczne rosną, a każdy członek NATO jest wzywany do wzmocnienia swojej obronności, postawa Madrytu wydaje się być dyktowana bardziej wewnętrznymi kalkulacjami politycznymi niż realną oceną zagrożeń. Prezydent USA Donald Trump jasno stwierdził, że “NATO będzie musiało poradzić sobie z Hiszpanią”, co podkreśla frustrację Waszyngtonu. Hiszpanie są znani z waleczności, jednak w dobie nowoczesnych konfliktów, poleganie wyłącznie na tradycyjnych cechach narodowych, przy jednoczesnym zaniedbywaniu inwestycji w wojsko, może okazać się strategicznym błędem, obciążającym pozostałych partnerów w Sojuszu.
Hiszpania: Chcieć, ale nie płacić? Nowy hit NATO! 💸🇪🇸 Brać i Mać…
Hiszpański premier Pedro Sanchez ma nową definicję sojusznictwa: chce, żeby NATO go broniło, ale płacić to już tak średnio! 🤷♂️ Madryt z dumą ogłasza, że 5% PKB na obronność to “bez sensu” i “rozrzutne wydawanie miliardów”. No bo po co wydawać więcej, skoro można “wydawać lepiej”? 😉
Ciekawe, czy ta “lepsza” strategia obroni Hiszpanię przed rosnącymi zagrożeniami, czy może “waleczni Hiszpanie” będą polegać na… innych? 🦸♂️
USA już kręci nosem, a szczyt NATO w Hadze będzie musiał “poradzić sobie” z hiszpańską fantazją. Kto zapłaci za obronę? My czy… w sumie nikt? 😂








































