Honda CRX – zawieszenie i silniki

Niezależne zawieszenie CRX-a (o nadsterownej charakterystyce!!!) zostało stworzone wyłącznie w jednym celu – żeby zapewnić maksimum frajdy z jazdy. Samochód bardzo ochoczo ustawia się do kolejnych zakrętów, a krótki rozstaw osi sprawia, że mimo przedniego napędu, w sprzyjających okolicznościach mała Honda może całkiem efektownie zarzucić tył „z odjęcia”. Być może właśnie dlatego bezwypadkowy CRX jest jak jednorożec – każdy słyszał, nikt nie widział. W parze z zawieszenie idzie topowa jednostka napędowa, wyposażona w dziś już kultowy system VTEC.
Jednostka ze zmiennymi fazami rozrządu legitymuje się pojemnością 1,6 litra i mocą 150 KM. Kultowy silnik B16A1 musi radzić sobie z masą niższą niż 1000 kg, a to zapowiada rewelacyjne osiągi. Tak jest w istocie, w sprincie spod świateł Honda CRX może zawstydzić niejedno współczesne auto. Pierwsza setka pojawia się na tarczy prędkościomierza po upływie 7 sekund. Mała petarda może rozpędzić się do około 220 km/h. Niewielkie wymiary samochodu i ciasne, wręcz „otulające” wnętrze dodatkowo potęgują wrażenia z jazdy.
W ofercie japońskiego producenta znalazły się też słabsze jednostki. Te o pojemności 1,6 litra (bez systemu VTEC) generują moc 124 i 130 KM. Takie wartości bez problemu pozwalają na bardzo dynamiczną jazdę – słabsza wersja przyspiesza do setki 8,5 sekundy i rozpędzała się do 205 km/h, mocniejszy wariant przyspiesza szybciej o sekundę i pędziła z prędkością wyższą o 5 km/h. W cenniku figurował też silnik o pojemności 1,4 litra. 90-konna jednostka nigdy jednak nie zdobyła zbyt dużej popularności. Powód? Bardzo prosty – osiągi były zbyt słabe jak na zadziornego sportowca.
Honda CRX – japońska, czyli niezawodna?
Wszystkie silniki, które znalazły się pod maską CRX-a, należy uznać za bezproblemowe. Oczywiście, samochód ma już swoje lata, a ze względu na popularność wśród młodych kierowców, wiele egzemplarzy wykazuje już oznaki solidnego wyeksploatowania. Trudno jednak mówić o jakichkolwiek wadach konstrukcyjnych.
Słabą stroną samochodu jest kiepska odporność na korozję i zawieszenie, w którym szybko poddają się tuleje wahaczy. Wielu użytkowników uskarża się na zapiekające się zaciski hamulców osi tylnej. Zdarzają się też problemy ze zużytymi uszczelkami, zwłaszcza tylnej klapy.
Lubisz sportowe kompakty? Zatem koniecznie przeczytaj artykuł o Golfie GTI!








































