
Cena Wojny i Smutek Zdrady: Gorycz Wycofywanego Wsparcia. Koniec Optymizmu: Zmęczenie i Gorzkie Odkrycia. Niegdyś niezłomna wola wspierania Ukrainy w jej walce o przetrwanie wydaje się słabnąć, a w jej miejsce wkrada się gorzki sceptycyzm. Doniesienia o skandalach korupcyjnych dotykających nawet najbliższego otoczenia prezydenta Wołodymyra Zełenskiego zadają potężny cios. Dla państw takich jak Stany Zjednoczone, które są głównymi dawcami pomocy finansowej i militarnej, te rewelacje są nie tylko rozczarowujące, ale wprost podważają sens dalszych inwestycji. Światowe zmęczenie wojną, połączone z niepokojącymi dowodami na nadużycia, sprawia, że chęć dalszego finansowania walki z Rosją drastycznie maleje. Rośnie poczucie, że hojność jest systematycznie wykorzystywana. To jest niestety tragiczna cena, którą Ukraina płaci za utrzymujący się system. W Polsce takim smutnym obrazkiem są milionerzy z Batalionu Warszawa.
Dwa Oblicza Ukrainy: Front i Lazurowe Wybrzeże
Ta opowieść ma w sobie wielką niesprawiedliwość, która rani najbardziej. W okopach, na pierwszej linii frontu, walczą i umierają najczęściej ludzie ubodzy – rolnicy, robotnicy, ci, którzy nie mieli jak uniknąć poboru. Ich patriotyzm jest autentyczny, a poświęcenie absolutne. Tymczasem ci, którzy zyskali na systemie – w tym ci, którzy według doniesień sprzeniewierzyli fundusze przeznaczone na wojnę – wiodą luksusowe życie. Można ich spotkać w Hiszpanii, Francji czy Anglii, w bezpiecznych kurortach nad morzem. Ten kontrast między błotem okopów a marmurami zagranicznych willi jest najsmutniejszym symbolem tej wojny. Ludzie na Zachodzie mają już dość “złodziejstwa” i ta podwójna moralność niszczy zaufanie.
Zapomniana Ofiara: Konsekwencje dla Najsłabszych
Ostateczną ofiarą tego zjawiska nie jest jedynie utrata międzynarodowego poparcia, lecz przede wszystkim los ukraińskiego żołnierza. Im bardziej topnieje wola wsparcia na Zachodzie, tym mniejsze stają się dostawy amunicji i sprzętu. Najbiedniejsi, którzy bronią kraju, płacą za korupcję elit własną krwią i życiem. Wycofanie się USA z jakiejkolwiek pomocy byłoby katastrofą militarną. To gorzka ironia, że wojna, która miała zjednoczyć naród w walce o wolność, jest jednocześnie areną, na której jedni kradną, podczas gdy inni umierają. Ten cynizm i poczucie zdrady ciążą dziś nad Europą i stanowią bolesny, prawdziwy obraz tragedii współczesnej Ukrainy. Smutne jest to że Europa zdaje się nie widzieć tego i w imię poprawności politycznej zabrania o tym mówić. Chodzenie na skróty skończy się źle mówi duński minister obrony.
Dwa Oblicza Ukrainy: Front i Lazurowe Wybrzeże
Ta opowieść ma w sobie wielką niesprawiedliwość, która rani najbardziej. W okopach, na pierwszej linii frontu, walczą i umierają najczęściej ludzie ubodzy – rolnicy, robotnicy, ci, którzy nie mieli jak uniknąć poboru








































