Niepokonany Feniks z Krakowa: droga Roberta Kubicy

Nieprawdopodobna historia upadku i powrotu. Robert Kubica – człowiek, który nie miał prawa znów prowadzić, a wygrał.

567

Radio Bezpieczna Podróż online!

Słuchaj muzyki, rozmów oraz najnowszych serwisów informacyjnych. Możesz słuchać nas na wszystkich urządzeniach.

Robert Kubica
Rękę niemal stracił, serca do ścigania nie stracił nigdy

W świecie sportu istnieją nazwiska, które stają się symbolem determinacji. Robert Kubica – chłopak z Krakowa, który miał marzenie szybsze od wszystkich – to jedna z tych postaci. Jego historia to nie tylko opowieść o sukcesach na torze, ale o sile charakteru, która pozwala wrócić z miejsca, z którego nie wraca prawie nikt.

Mistrzostwa Europy w lekkoatletyce 2022
Przeczytaj także
Mistrzostwa Europy w lekkoatletyce 2022
Zobacz →

Robert Kubica zaczął od plastikowego gokarta

Urodził się 7 grudnia 1984 roku w Krakowie. Już jako dziecko przejawiał niezwykłe zainteresowanie motoryzacją. Gdy miał 4 lata, ojciec – zauważywszy pasję syna – kupił mu pierwszy plastikowy gokart. Dwa lata później Robert wsiadł do profesjonalnej maszyny o napędzie silnikowym, jedynej takiej dostępnej w Polsce. Problem polegał na tym, że… nie miał z kim się ścigać. Rywali musiał szukać za granicą.

Mając 13 lat, Kubica rozpoczął rywalizację we Włoszech – wówczas absolutnej stolicy kartingu. Szybko dał się poznać jako wyjątkowo utalentowany kierowca. Zdobywał kolejne tytuły, aż w 1998 został pierwszym nie-Włochem, który wygrał włoską serię kartingową. Zyskał przydomek „Il Polacco”.

Pierwszy krok do wielkiego świata

W wieku 18 lat przeszedł do wyścigów samochodowych, a w 2005 roku wygrał prestiżowe World Series by Renault. Ten triumf nie przeszedł niezauważony – w 2006 roku został zatrudniony jako kierowca testowy BMW Sauber. Gdy Jacques Villeneuve zakończył nagle współpracę z zespołem, Kubica dostał swoją szansę – w GP Węgier, 6 sierpnia 2006 roku, jako pierwszy Polak w historii wystartował w wyścigu Formuły 1.

Eliminacje Mistrzostw Świata 2026: Kiedy Polacy Zagrają? Kalendarz i rywale
Przeczytaj także
Eliminacje Mistrzostw Świata 2026: Kiedy Polacy Zagrają? Kalendarz i rywale
Zobacz →

Jego talent eksplodował. Już w trzecim starcie – GP Włoch – wywalczył trzecie miejsce. Świat motorsportu wstrzymał oddech. To nie był kolejny „pay driver”. To był diament.

Kubica na szczycie Formuły 1

Najlepszy sezon Roberta Kubicy to bez wątpienia rok 2008. Już w pierwszym wyścigu (GP Australii) zajął drugie miejsce w kwalifikacjach. W GP Bahrajnu był drugi. Ale kulminacją sezonu był czerwiec – Grand Prix Kanady. Tam Robert odniósł swoje pierwsze (i jedyne w F1) zwycięstwo. Polak na najwyższym stopniu podium, „Mazurek Dąbrowskiego” grający na torze w Montrealu – to były łzy wzruszenia dla tysięcy kibiców w Polsce i na świecie.

Kubica przez chwilę był liderem klasyfikacji generalnej mistrzostw świata. Eksperci zaczęli mówić, że to przyszły mistrz świata. Jednak zespół BMW Sauber nie kontynuował rozwoju bolidu, skupiając się na… kolejnym sezonie, co zniweczyło szansę Polaka na walkę o tytuł.

W 2010 roku przeszedł do Renault i znów pokazał klasę – regularnie punktując, stając na podium, mimo że jego bolid był wyraźnie słabszy od czołówki.

Wypadek, który mógł wszystko zakończyć

6 lutego 2011 roku świat Formuły 1 zamarł. Podczas amatorskiego rajdu Ronde di Andora Robert miał potężny wypadek. Bariera drogowa wbiła się w kabinę auta i niemal amputowała mu rękę. Był o krok od śmierci. Przez wiele miesięcy walczył o życie, potem o sprawność, potem – o powrót na tor.

Lekarze mówili, że nigdy już nie będzie kierować bolidem. Że może, w najlepszym razie, będzie chodził. Ale Kubica miał inną wizję.

Heroiczna walka i powrót z piekła

Rehabilitacja trwała latami. Przez wiele miesięcy nie mógł ruszać prawą ręką. Ale już po kilkunastu miesiącach testował samochody rajdowe. I odnosił sukcesy – został mistrzem WRC-2 w 2013 roku. Jeździł niemal wyłącznie lewą ręką, prawą tylko podpierał kierownicę.

Ale to Formuła 1 była celem. W 2017 roku po raz pierwszy testował bolid F1 od czasu wypadku. W 2018 został kierowcą rezerwowym Williamsa, a w 2019… pełnoprawnym kierowcą wyścigowym! Po ośmiu latach wrócił do Formuły 1. Zdobył punkt w GP Niemiec – jedyny dla Williamsa w tamtym sezonie.

Nowy etap i spełnienie marzenia

Po F1 Kubica kontynuował karierę w seriach długodystansowych. W 2021 roku wystartował w kilku wyścigach jako kierowca rezerwowy Alfy Romeo. Ale prawdziwy przełom przyszedł w 2023 roku – wygrał mistrzostwa świata WEC w klasie LMP2. A dwa lata później, w 15 czerwca 2025 roku, jako pierwszy Polak w historii wygrywa 24-godzinny wyścig Le Mans w klasie Hypercar, prowadząc dla Ferrari AF Corse.

To była historia zatoczonego koła. Z dzieciaka w plastikowym gokarcie do bohatera Le Mans. Z człowieka, którego ciało było złamane w 40 miejscach, do zwycięzcy jednego z najcięższych wyścigów świata.

Symbol niezłomności

Robert Kubica to nie tylko sportowiec. To symbol. Pokazał, że porażki, tragedie i bóle mogą stać się tylko przystankiem, jeśli masz wystarczająco odwagi, by dalej walczyć. Jego historia to przypomnienie, że talent i serce mogą przezwyciężyć nawet najbardziej brutalne przeciwności losu.

Wspomoż fundację - Przekaż 1.5% podatku

Jesteśmy medium składającym się z osób z niepełnosprawnościami. Jeśli czytasz nasze wiadomości i podoba Ci się nasza praca to zostań naszym czytelnikiem.

Jak widzisz na naszym portalu nie ma żadnych reklam. Jest to możliwe dzięki takim jak TY.

  • Nr. rach. bankowego: 02 1750 0012 0000 0000 3991 4597
  • KRS: 0000406931
  • NIP: 5361910140

Przekaż nam swoje 1,5% a dzięki temu nadal nie będziemy zamieszczać reklam a TY będziesz czytał czysty tekst mając świadomość że przyczyniłeś się do jego napisania.

No posts to display