Referendum w Krakowie to nie pierwszy przypadek

Referendum w Krakowie to nie pierwszy przypadek próby odwołania prezydenta poprzez referendum, czy to będzie skuteczne?

176

Radio Bezpieczna Podróż online!

Słuchaj muzyki, rozmów oraz najnowszych serwisów informacyjnych. Możesz słuchać nas na wszystkich urządzeniach.

Referendum w Krakowie to nie pierwszy przypadek, przeczytaj w naszym artykule o kilku innych
Referendum w Krakowie to nie pierwszy przypadek, przeczytaj w naszym artykule o kilku innych

Historia samorządności w Polsce zna przypadki, w których mieszkańcy – działając jako najwyższy suweren – skutecznie powiedzieli „dość”. Choć prawo stawia przed inicjatorami wysoką poprzeczkę frekwencyjną, kilka miast udowodniło, że zjednoczona społeczność potrafi odsunąć od władzy prezydenta, który przestał realizować ich interesy. Referendum w Krakowie to nie pierwszy przypadek i zapewne nie ostatni, władze które się nie sprawdziły mogą zostać odsunięte!!!

Koniec przywilejów dla skazanych
Przeczytaj także
Koniec przywilejów dla skazanych
Zobacz →

Próg frekwencyjny jako filtr woli obywateli – Referendum w Krakowie

W polskim systemie prawnym kluczowym wyzwaniem nie jest samo uzyskanie większości głosów „za” odwołaniem, ale przyciągnięcie do urn odpowiedniej liczby osób. Aby referendum było ważne, musi w nim wziąć udział co najmniej 3/5 liczby wyborców, którzy uczestniczyli w wyborze danego organu. To sprawia, że większość prób odwołania prezydentów (jak np. głośne referendum w Warszawie w 2013 roku) kończy się fiaskiem z powodu zbyt niskiej frekwencji. Jednak tam, gdzie nienormalne praktyki władzy stały się zbyt uciążliwe, mieszkańcy potrafili zmobilizować się ponad podziałami i przeskoczyć ten biurokratyczny mur.

Tadeusz Wrona odwołany w referendum

Przełom w Częstochowie i upadek Tadeusza Wrony (2009)

Referendum w Częstochowie z 2009 roku przeszło do historii jako jedno z pierwszych tak spektakularnych zwycięstw mieszkańców nad wieloletnim układem władzy. Prezydent Tadeusz Wrona, rządzący miastem przez wiele lat, został odwołany przy frekwencji przekraczającej 21%. Mieszkańcy zarzucali mu arogancję, brak dialogu społecznego oraz realizowanie inwestycji oderwanych od realnych potrzeb częstochowian. Sukces ten pokazał całej Polsce, że prezydencki fotel nie jest dany raz na zawsze, a poczucie bezkarności władzy może zostać brutalnie zweryfikowane przy urnie. Siła tkwi w determinacji a ta bywa ogromna gdy społeczeństwo się zjednoczy wokół wspólnej idei odwołania niespełniającego oczekiwań włodarza miasta. Czasem jednak włodarz może być sprawny ale jest zbyt jurny, poznajcie kolejny przypadek poniżej.

Skandal obyczajowy i zarządczy w Olsztynie (2008)

Przypadek Olsztyna i odwołania Czesława Małkowskiego był sytuacją ekstremalną, łączącą niezadowolenie z zarządzania miastem z poważnymi zarzutami natury kryminalnej i obyczajowej. W 2008 roku mieszkańcy stolicy Warmii i Mazur masowo ruszyli do lokali wyborczych, osiągając frekwencję na poziomie niemal 35%. Ponad 90% głosujących opowiedziało się za usunięciem prezydenta ze stanowiska. Był to wyraźny sygnał, że mieszkańcy nie godzą się na sprawowanie funkcji publicznych przez osoby, które swoim zachowaniem kompromitują godność urzędu i zaufanie wspólnoty lokalnej.

SAN H 100 czyli całkowicie polski autobus
Przeczytaj także
SAN H 100 czyli całkowicie polski autobus
Zobacz →

Społeczny bunt w Bytomiu i Elblągu (2012–2013)

W latach 2012–2013 fala referendalna przeszła przez Bytom i Elbląg, gdzie mieszkańcy skutecznie odwołali zarówno prezydentów, jak i rady miast. A w Bytomiu powodem była dramatyczna sytuacja finansowa i komunalna, natomiast w Elblągu punktem zapalnym stały się drastyczne podwyżki czynszów i opłat za wywóz śmieci. W obu przypadkach frekwencja była wystarczająca, by mandaty rządzących wygasły. Te historie udowadniają, że gdy władza zaczyna uderzać bezpośrednio w portfele i codzienne bezpieczeństwo bytowe rodzin, cierpliwość obywateli kończy się szybko i bezpowrotnie.

Referendum jako „bezpiecznik” demokracji lokalnej

Przykłady te stanowią ważną lekcję dla każdego zarządcy miasta: mieszkańcy nie są jedynie biernymi odbiorcami decyzji, ale ich pracodawcami. Każde udane referendum w Polsce było wynikiem długotrwałego ignorowania głosów społecznych, niejasnych powiązań biznesowych lub arogancji urzędniczej. Choć proces ten jest trudny i wymaga żelaznej dyscypliny organizacyjnej, pozostaje on najpotężniejszą bronią w rękach krakowian czy mieszkańców innych miast, którzy czują, że ich wybór sprzed miesięcy okazał się błędem zagrażającym rozwojowi ich „małej ojczyzny”.

Wspomoż fundację - Przekaż 1.5% podatku

Jesteśmy medium składającym się z osób z niepełnosprawnościami. Jeśli czytasz nasze wiadomości i podoba Ci się nasza praca to zostań naszym czytelnikiem.

Jak widzisz na naszym portalu nie ma żadnych reklam. Jest to możliwe dzięki takim jak TY.

  • Nr. rach. bankowego: 02 1750 0012 0000 0000 3991 4597
  • KRS: 0000406931
  • NIP: 5361910140

Przekaż nam swoje 1,5% a dzięki temu nadal nie będziemy zamieszczać reklam a TY będziesz czytał czysty tekst mając świadomość że przyczyniłeś się do jego napisania.

Brak postów do wyświetlenia