
Tadej Pogacar zdemolował rywali – Tadej Pogacar nie pozostawił rywalom żadnych złudzeń! Słoweniec zaatakował aż 50 kilometrów przed metą 4. etapu Vuelta a Espana 2026 i samotnie dojechał do zwycięstwa. Kolarz UAE Team Emirates-XRG umocnił się tym samym na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej.
Pogacar zaatakował 50 kilometrów przed metą
Czwarty etap Vuelta a Espana 2026 przyniósł kolejny pokaz ogromnej siły Tadeja Pogacara. Słoweniec nie zamierzał czekać do ostatnich kilometrów i zdecydował się na bardzo odważny ruch.
Kolarz UAE Team Emirates-XRG zaatakował około 50 kilometrów przed metą. Rywale próbowali odpowiedzieć na jego przyspieszenie, jednak szybko okazało się, że Pogacar jest tego dnia zdecydowanie najmocniejszym zawodnikiem w całej stawce.

Słoweniec bardzo szybko zbudował przewagę, a następnie spokojnie kontrolował sytuację na trasie. Im bliżej mety, tym bardziej jasne było, że pozostałym kolarzom pozostaje już tylko walka o drugie miejsce.
Tadej Pogacar samotnie triumfuje
Pogacar nie dał się dogonić i po imponującym samotnym finiszu sięgnął po zwycięstwo na 4. etapie Vuelta a Espana 2026.
Drugie miejsce zajął Jarno Widar, natomiast na trzeciej pozycji uplasował się Felix Gall. Najważniejsze było jednak to, co zrobił Słoweniec. Jego atak na 50 kilometrów przed metą był niezwykle ryzykowny, ale Pogacar ponownie udowodnił, że dysponuje niesamowitą formą.
To kolejny sygnał dla całej stawki, że lider UAE Team Emirates-XRG jest obecnie zawodnikiem, którego niezwykle trudno będzie pokonać.
Pogacar powiększa przewagę w klasyfikacji generalnej
Zwycięstwo etapowe ma dla Pogacara jeszcze większe znaczenie, ponieważ Słoweniec umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej Vuelta a Espana 2026.
Po czterech etapach przewaga lidera nad najgroźniejszymi rywalami jest coraz bardziej komfortowa. Pogacar może więc z większym spokojem przystępować do kolejnych dni rywalizacji.
Do zakończenia wyścigu pozostało jednak jeszcze bardzo dużo kilometrów. Vuelta a Espana jest jednym z najbardziej wymagających wyścigów etapowych na świecie, dlatego przed liderem wciąż wiele trudnych momentów.
Pogacar chce napisać historię
Triumf w Vuelta a Espana ma dla Tadeja Pogacara wyjątkowe znaczenie. Słoweniec ma już na swoim koncie zwycięstwa w innych Wielkich Tourach, dlatego wygranie hiszpańskiego wyścigu pozwoliłoby mu skompletować triumfy we wszystkich trzech wielkich tourach.
Po tym, co Pogacar zaprezentował na 4. etapie, jego ambicje wydają się coraz bardziej realne.
Atak 50 kilometrów przed metą, samotny finisz i kolejne zwycięstwo pokazują, że lider UAE Team Emirates-XRG nie zamierza kalkulować. Jeśli utrzyma tak wysoką dyspozycję, rywale będą mieli ogromny problem, aby odebrać mu czerwoną koszulkę.
Klasyfikacja 4. etapu Vuelta a Espana 2026:
Tadej Pogacar (UAE Team Emirates-XRG) – zwycięstwo.
Jarno Widar (Belgia).
Felix Gall (Austria).
Tadej Pogacar po raz kolejny zachwycił kibiców. Słoweniec wygrał 4. etap Vuelta a Espana 2026 po spektakularnym ataku i zrobił kolejny ważny krok w walce o końcowy triumf.
Co czeka kolarzy na 5. etapie?
Po niezwykle wymagającym etapie w Andorze zawodnicy nie będą mieli jednak zbyt wiele czasu na odpoczynek. W środę 26 sierpnia na kolarzy czeka 5. etap Vuelta a Espana 2026, prowadzący z Falset do Roquetes w prowincji Tarragona. Trasa będzie liczyć 173,3 kilometra, a organizatorzy sklasyfikowali ją jako etap pagórkowaty.
173 kilometry i ponad 1600 metrów przewyższenia
Piąty etap będzie znacznie łatwiejszy od poprzedniego, ale nie oznacza to, że zawodnicy będą mogli całkowicie odpocząć. Na trasie zaplanowano około 1689 metrów przewyższenia, dlatego kolarzy czeka sporo mniejszych podjazdów i krótkich, wymagających wzniesień.
Początek rywalizacji w Falset zapowiada się stosunkowo spokojnie. Peleton skieruje się między innymi przez Capçanes, Els Guiamets, Móra la Nova, Ginestar i El Perelló. Następnie zawodnicy przejadą przez okolice delty Ebro, Deltebre, Ampostę, Tortosę oraz Bitem i Tivenys.
Najważniejsza część etapu rozpocznie się jednak dopiero w końcówce.
Puerto de Pauls – ostatni poważny test
Największym wyzwaniem będzie Puerto de Pauls, czyli podjazd zaliczany do 3. kategorii. Wspinaczka rozpocznie się około 28 kilometrów przed metą, a jej szczyt kolarze osiągną na 148,4. kilometrze.
Podjazd ma 3,5 km długości, a jego średnie nachylenie wynosi 7,1 proc. Do pokonania będzie około 251 metrów przewyższenia. Oficjalny profil wskazuje również, że szczyt znajduje się niespełna 25 kilometrów przed metą w Roquetes.
To właśnie Puerto de Pauls może być kluczowym momentem całego etapu. Mocniejsi górale mogą spróbować tam zaatakować, natomiast sprinterzy będą musieli zadbać o to, aby nie stracić kontaktu z czołówką.
Czy czeka nas kolejny atak Pogacara?
Po tym, co Tadej Pogacar zrobił dzień wcześniej w Andorze, kibice z pewnością będą obserwować każdy jego ruch. Słoweniec zaatakował na 4. etapie około 50 kilometrów przed metą i odniósł imponujące zwycięstwo, dzięki czemu wyraźnie powiększył przewagę w klasyfikacji generalnej.
Tym razem trudno spodziewać się aż tak spektakularnego ataku. Profil 5. etapu zdecydowanie bardziej sprzyja ucieczce oraz kolarzom walczącym o zwycięstwo w sprincie. Puerto de Pauls może jednak sprawić, że najsłabsi sprinterzy zostaną z tyłu.
Po zjeździe z podjazdu zawodnicy będą mieli już tylko około 25 kilometrów do mety. Finał prowadzić będzie przez Pauls, Xertę i Tortosę, a ostatnie kilometry zakończą się w Roquetes. Oficjalny przewidywany finisz zaplanowano około godziny 17:20.
5. etap Vuelta a Espana 2026 – najważniejsze informacje:
Start: Falset – Costa Daurada.
Meta: Roquetes – Terres de l’Ebre.
Data: środa, 26 sierpnia.
Dystans: 173,3 km.
Charakter: etap pagórkowaty.
Przewyższenie: około 1689 m.
Najważniejszy podjazd: Puerto de Pauls.
Kategoria: 3.
Długość podjazdu: 3,5 km.
Średnie nachylenie: 7,1 proc.
Szczyt podjazdu: 24,9 km przed metą.
Przewidywany finisz: około 17:20.
Po wielkim pokazie siły Tadeja Pogacara w Andorze 5. etap może więc przynieść zupełnie inny scenariusz. Tym razem do głosu powinni dojść sprinterzy i zawodnicy, którzy dobrze radzą sobie na pagórkowatych trasach. Wszystko może jednak zmienić właśnie Puerto de Pauls, po którym do mety pozostanie już niewiele kilometrów.

Dziękujemy że przeczytałeś ten artykuł, jest on przygotowany przez naszą redakcję składającą się z osób z niepełnosprawnościami. A jeżeli zainteresował cię nasz materiał? Przeczytaj także: Rozładowany akumulator na trasie – dlaczego to więcej niż niewygoda?





















































