
Tragiczne zaginięcie Eli Leśniowskiej: Niewyjaśniona sprawa sprzed lat. “Wiesz, babciu, ja już chyba długo nie pożyję” – tak powiedziała 16-letnia Elżbieta Leśniowska. To był 31 maja 1997 roku. Tego dnia Elę widziano ostatni raz. Wieczorem dziewczyna poszła na dyskotekę w Jeleniej Górze i słuch po niej zaginął. Jej zmasakrowane ciało znaleziono dwa miesiące później. Policja zabezpieczyła liczne ślady, ale sprawcy zabójstwa dotąd nie odnaleziono. Czy najnowsze technologie pomogą? Sprawę zabójstwa Eli rozwiązują śledczy z Archiwum X. To tragiczne zaginięcie Eli Leśniowskiej pozostaje niewyjaśnioną sprawą sprzed lat.

Poszukiwania Elżbiety Leśniowskiej i straszne odkrycie
24 lipca minęło 28 lat gdy w lesie pod Jelenią Górą znaleziono szczątki Elżbiety Leśniowskiej. Były płytko zakopane. 16-latka z Siedlęcina zaginęła kilka tygodni wcześniej. Nie było żadnych wątpliwości, że dziewczyna padła ofiarą okrutnej zbrodni. Sprawca zadał jej kilkanaście ciosów ostrym narzędziem i pomimo tego do dziś pozostaje bezkarny. Elżbieta Leśniowska zaginęła po dyskotece w Jeleniej Górze. Była sobota, 31 maja 1997 roku. Elżbieta planowała wieczorem jechać na dyskotekę. Klub znajdował się 6 km od jej domu. Rano wyszła z domu. Nie wiemy, co robiła. Około godziny 17 odwiedziła babcię. Spędziła tam godzinę, a następnie pojechała do Jeleniej Góry.
Tragiczne zaginięcie Eli Leśniowskiej: Niewyjaśniona sprawa sprzed lat – Ostatnie chwile przed zaginięciem
Ela odwiedziła swoją kuzynkę, fryzjerkę, która pomogła jej przygotować się do dyskoteki. Potem Ela poszła do cioci. Chciała pożyczyć coś do ubrania. Wybrała flanelową koszulę w czerwoną, żółtą i brązową kratę, która należała do jej wujka. Około godziny 21 wyszła z mieszkania i poszła do klubu Riverside. Tuż po 16-latce z mieszkania wyszli jej kuzynka i chłopak, jadąc autobusem obok baru Riverside widzieli Elę stojącą przed lokalem. Dziewczyna raczej nie weszła tamtej nocy do lokalu ponieważ nikt z uczestników imprezy jej nie pamiętał. Elżbieta nie wróciła do domu, a rodzice zgłosili zaginięcie. Nic nie wskazywało na ucieczkę. 2 czerwca Ela chciała iść na mszę, którą odprawiał papież Jan Pawłem II.
Świadkowie i makabryczne odkrycie
Pojawili się świadkowie, którzy zeznali, że widzieli Elżbietę Leśniowską 2 czerwca. Jeden z nich, kolejarz, zauważył ją około godziny 16. To było na dworcu w Rybnicy. Tłum pielgrzymów wracał wtedy ze spotkania z papieżem. Opisał, jak wyglądała dziewczyna i co miała na sobie. Ubrania nie zgadzały się. Ela miała inne rzeczy, idąc na dyskotekę. Inny świadek jechał tym samym pociągiem. Twierdził, że widział 16-latkę na dworcu. Potem widział ją na poboczu drogi między Rybnicą a Jelenią Górą. Młoda dziewczyna była w towarzystwie dwóch mężczyzn. Jeden miał około 40 lat, a drugi był blondynem z długimi włosami i okularami. Po zaginięciu Grzegorz, z którym Ela miała iść na mszę, znalazł się na celowniku. Policjanci ustalili jak ma na nazwisko. Chłopak przyznał, że łączyła go z Elą bliższa relacja, lecz była to tajemnica bo miał inną, “oficjalną” dziewczynę. Babcia Grzegorza zaprzeczyła, że uczestniczyła w mszy.
Tragiczne zaginięcie Eli Leśniowskiej: Niewyjaśniona sprawa sprzed lat – Archiwum X powraca do sprawy: Tragiczne zaginięcie Eli Leśniowskiej
Poszukiwania Elżbiety Leśniowskiej trwały dwa miesiące. 24 lipca 1997 roku grzybiarz znalazł ciało. Było w lesie między Rybnicą a Jelenią Górą. Zwłoki leżały na głębokości około pół metra. Znaleziono przy nich legitymację szkolną Eli. Był tam też jej zegarek i biżuteria. Miała na sobie te same ubrania. W tych widziano ją ostatni raz 31 maja. Nie było wątpliwości, że dziewczyna została zamordowana. Na jej ciele znaleziono kilkanaście ran kłutych. Były w klatce piersiowej i plecach. Ostrze przebiło jej serce i płuca. Biegli ocenili, że ciosy z przodu były śmiertelne. Te na plecach sprawca zadał, gdy Ela już nie żyła. Rodzaj obrażeń wskazywał na duże emocje. Ofiara prawdopodobnie znała oprawcę. Ruszyło intensywne śledztwo. Celem było ustalenie sprawcy. Sprawę nagłaśniały media. Rekonstruowano przebieg wydarzeń. Apelowano o informacje. Zabezpieczono wiele śladów, także biologicznych. Ówczesne metody nie wskazały zabójcy. W 1998 roku śledztwo umorzono. Brakowało sprawcy.
Nowe nadzieje na rozwikłanie zbrodni
Nie wiemy, co miały znaczyć słowa Eli. “Wiesz, babciu, ja już chyba długo nie pożyję” – które powiedziała 31 maja. Czy Ela kogoś się obawiała? Czy przeczuwała coś złego? Te pytania pozostają bez odpowiedzi. Może jednak poznamy prawdę. Do sprawy wróciła policja. To funkcjonariusze z Archiwum X we Wrocławiu. Minęło prawie 30 lat. Kryminalistyka bardzo się rozwinęła. Dodatkowo pozyskano nowe informacje od anonimowej osoby. Mogą być bardzo przydatne. Od nowa analizują ślady. Sprawdzają też materiały ze śledztwa. Poszukują świadków. Szukają ludzi z wiedzą o zabójstwie. Znów pojawiła się szansa na rozwiązanie tej brutalnej zbrodni.
Tragiczne zaginięcie Eli Leśniowskiej: Niewyjaśniona sprawa sprzed lat – Apel o pomoc w rozwikłaniu zagadki
Śledczy uważają, że zbrodnia mogła być zaplanowana. Sprawca najprawdopodobniej znał ofiarę. Ela mu ufała. Mieszkał lub mieszka w okolicy. Zna dobrze tereny. To pomogło ukryć zwłoki. Były w trudno dostępnym miejscu. Narzędzie zbrodni było przygotowane. Zabójca zabrał je po zdarzeniu. Sposób i ilość ran wskazują na osobisty motyw. Rany zadano z dużą siłą. “Na tę chwilę nie udzielimy informacji” – mówi Monika Kaleta. Jest z biura prasowego dolnośląskiej policji. “Nie chcemy zaburzyć pracy operacyjnej”. Funkcjonariusze Archiwum X zbierają informacje. Analizują wszystko. Weryfikują zależności. Żadna informacja nie pozostanie bez sprawdzenia. Każda może pomóc. Sprawca w końcu wpadnie w ręce policjantów. Prosimy mieszkańców. Zwłaszcza byłych mieszkańców okolic Eli. Niech nie boją się współpracować. Niech nie bagatelizują żadnej informacji. Mogą sobie nawet nie zdawać sprawy. Ich fakt może pomóc schwytać sprawcę. Informacje można przekazać pod numerem 603 765 944. Można też mailowo: archiwumx@wr.policja.gov.pl. Policjanci zapewniają pełną anonimowość i dyskrecję.
Foto: Wikipedia commons
Zainteresował cię nasz artykuł? Przeczytaj także o szokującej zbrodni w powiecie grójeckim









































