
Włodzimierz Czarzasty kandyduje na lidera Nowej Lewicy. Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty podjął ważną decyzję jaką jest kandydowanie na stanowisko szefa Nowej Lewicy. Potwierdził tym samym ustalenia, które wcześniej opublikował Onet. Oznacza to koniec spekulacji na polskiej scenie politycznej. Włodzimierz Czarzasty zawalczy o fotel przewodniczącego partii. Swoją decyzję ogłosił podczas czwartkowej konferencji prasowej oraz mówił o swoich planach na dalszy rozwój ugrupowania. Jest to kluczowy moment dla przyszłości polskiej lewicy. Przygotowania do niedzielnego kongresu dobiegają już końca. Marszałek Sejmu poinformował o swoim starcie osobiście podkreślając, że zrobi to w ramach ścisłej partyjnej ekipy. W ten sposób otwiera się nowy rozdział w historii partii. Teraz delegaci podejmą ostateczną decyzję w głosowaniu.

Prośba o wzmocnienie ekipy
Włodzimierz Czarzasty nie tylko ogłosił swój start. Jednocześnie zwrócił się z ważną prośbą do swoich partyjnych przyjaciół prosząc ich o wsparcie dla swojej nowej koncepcji kierownictwa. Chce, aby do ścisłego kierownictwa partii weszły cztery osoby wskazując także panią minister Agnieszkę Dziemianowicz-Bąk, wicepremiera Krzysztofa Gawkowskiego i posła Tomasza Trelę. Wszyscy razem ustalili plan na Kongres Krajowy i będą prosili delegatów o poparcie dla tej wizji. Konkretnie chcą, aby pan Gawkowski został pierwszym wiceprzewodniczącym partii. Takie rozwiązanie ma wzmocnić partię po wyborach oraz zapewnić stabilność nowemu kierownictwu. Marszałek Czarzasty buduje silną i spójną drużynę. Nowe władze zyskają zróżnicowane doświadczenie.
Włodzimierz Czarzasty kandyduje na lidera Nowej Lewicy – Kampania wyborcza i zakończenie kongresem

Od października w Nowej Lewicy trwa intensywna kampania sprawozdawczo-wyborcza wewnątrz partii. Członkowie partii wybierali dotychczas nowe struktury na poziomie powiatowym oraz wojewódzkim. W ten sposób zbudowali nowe podstawy dla partii. Okres wyborczy zakończy się już 14 grudnia. Wówczas odbędzie się Krajowy Kongres partii. To będzie kulminacyjny moment całej kampanii. Delegaci zgromadzeni na kongresie podejmą najważniejszą decyzję jaką będzie wybór nowego przewodniczącego Nowej Lewicy. Kandydaci mogą zgłaszać swoją chęć startu do ostatniego dnia o czym poinformował Łukasz Michnik, rzecznik partii w rozmowie z PAP. Kongres zadecyduje o ostatecznym kształcie kierownictwa. Całe ugrupowanie czeka na ten kluczowy dzień.
Koniec epoki dwuosobowego kierownictwa
Nowa Lewica powstała w wyniku połączenia Sojuszu Lewicy Demokratycznej oraz partii Wiosna. W związku z tym partia miała do tej pory dwóch współprzewodniczących, którymi byli Włodzimierz Czarzasty oraz Robert Biedroń. Reprezentowali oni liderów łączących się ugrupowań. Rok temu Rada Krajowa partii podjęła kluczową decyzję jaką było usunięcie frakcji wewnątrz struktury partyjnej. Ta decyzja pociągnęła za sobą konkretne konsekwencje. Partia utworzyła nowy, zmieniony statut. W nowym statucie zrezygnowali z podwójnego kierownictwa. Zmiany dotyczyły wszystkich poziomów struktur partyjnych i obejmowały one struktury powiatowe, wojewódzkie i krajowe. Teraz Nowa Lewica potrzebuje jednego lidera.
Włodzimierz Czarzasty kandyduje na lidera Nowej Lewicy – Nowy statut i perspektywy na przyszłość
Usunięcie frakcji było ważnym krokiem konsolidacyjnym. Nowy statut partii miał zlikwidować podziały oraz ujednolicił również struktury zarządzania partią. Włodzimierz Czarzasty chce kontynuować tę linię. Jego kandydatura oznacza definitywny koniec duumwiratu. Partia oczekuje teraz silnego i jedynego przywództwa. Wybory na szefa Nowej Lewicy mają symboliczne znaczenie. Pokazują, że połączenie partii stało się faktem. Teraz Nowa Lewica chce budować silną tożsamość i zamierza skutecznie realizować swój program polityczny. Wspólny start całej ekipy ma pokazać jedność. Wybór Czarzastego wskaże kierunek na najbliższe lata. Partia wchodzi w fazę stabilizacji po fuzji. Nowe kierownictwo poniesie odpowiedzialność za przyszłe sukcesy, a delegaci zdecydują, kto poprowadzi partię do kolejnych wyborów.
Foto: Wikimedia commons
Zainteresował cię nasz artykuł? Przeczytaj także o nowej strategii USA, rozbijaniu Unii Europejskiej i roli Polski jako pożytecznego idioty









































