
Zmarła czteroletnia dziewczynka po tygodniu walki po wypadku w Dąbrówce pod Nowym Dworem Mazowieckim. Wielka tragedia rozegrała się na Mazowszu w Dąbrówce pod Nowym Dworem Mazowieckim. W niedzielę 9 sierpnia 23-letnia kobieta kierowała samochodem osobowym w miejscowości Dąbrówka. W pewnym momencie matka straciła panowanie nad pojazdem i z impetem uderzyła w przydrożne drzewo. Z kobietą podróżowała jej czteroletnia córka, która odniosła w tym zdarzeniu skrajnie ciężkie obrażenia ciała. Policjantka Katarzyna Trąbińska poinformowała media o smutnych szczegółach tego poruszającego zdarzenia drogowego.

Szybka akcja służb medycznych na miejscu zdarzenia
Siła uderzenia auta w drzewo spowodowała natychmiastowe zatrzymanie krążenia u czteroletniego dziecka. Przybyłe na miejsce służby medyczne podjęły natychmiastową reanimację i walczyły o każdą sekundę życia dziewczynki. Ratownicy medyczni zdołali przywrócić funkcje życiowe u małej pacjentki jeszcze przed transportem. Karetka pogotowia przewiozła poszkodowane dziecko bezpośrednio na oddział intensywnej terapii do szpitala. Kierująca pojazdem 23-letnia matka wyszła z wypadku bez jakichkolwiek obrażeń fizycznych.
Zmarła czteroletnia dziewczynka po tygodniu walki po wypadku w Dąbrówce pod Nowym Dworem Mazowieckim – Przegrana walka o życie małej pacjentki w szpitalu

Lekarze w szpitalu toczyli dramatyczną walkę o życie dziewczynki przez ponad tydzień. Niestety dzisiaj po południu Komenda Powiatowa Policji przekazała stacji TVN24 tragiczną wiadomość. Czteroletnia dziewczynka zmarła w szpitalu w wyniku doznanych w wypadku obrażeń. Informację tę potwierdziła asp. sztab. Katarzyna Trąbińska z nowodworskiej policji. Cała lokalna społeczność z wielkim smutkiem przyjęła wiadomość o śmierci malucha.
Brak prawa jazdy u matki
Podczas czynności wyjaśniających policjanci ustalili kluczowe fakty dotyczące sprawczyni wypadku. Badanie alkomatem potwierdziło pełną trzeźwość 23-letniej matki w chwili uderzenia w drzewo. Funkcjonariusze ustalili jednak, że kobieta nie posiadała w ogóle uprawnień do kierowania pojazdami. Mimo braku prawa jazdy matka zdecydowała się usiąść za kierownicą i przewozić własne dziecko. Brak doświadczenia oraz wymaganych uprawnień doprowadził do nieopisanej tragedii rodzinnej.
