Oficjalna strona Fundacji Emanio Arcus. Poprawa bezpieczeństwa poprzez informację, edukację i profilaktykę
parkomaty

Parkomaty – niezgodne z prawem?

Dlaczego urząd ma wiedzieć, gdzie i kiedy parkuję moje auto? Dlaczego parkomaty mają być kolejnym narzędziem inwigilacji?

Opłata w strefie płatnego parkowania może być uiszczana na różny sposób. Najbardziej popularnym były karty parkingowe, które już dawno odeszły do historii. Dziś królują parkomaty, względnie płatność smsem lub przez aplikację mobilną. W każdym z tych trzech sposobów konieczne jest podanie numeru chociażby numeru rejestracyjnego auta. Oznacza to, że biuro zarządzające strefą parkowania jest w posiadaniu tych danych, archiwizuje je i przetwarza na potrzeby potwierdzenia faktu uiszczenia opłaty. Ale czy tylko?

Permanentna inwigilacja

W kwietniu 2017 odbyła się rozprawa przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Warszawie. Jeden z mieszkańców Stolicy zaskarżył przepisy, na podstawie których miasto żąda od kierowców podawania danych osobowych w postaci numeru rejestracyjnego samochodu, który parkuje w obrębie strefy płatnego parkowania. Twierdzi on, że wprowadzenie obowiązku podawania takich danych po pierwsze jest niezgodne z prawem. Po drugie, wpływa na jawną inwigilację – oczywiste jest, że istnieje możliwość śledzenia miejsa i czasu parkowania samochodu. Po trzecie wreszcie, obowiązek  taki łamie konstytucyjne prawo do prywatności.

parkomaty

źródo: wikipedia.org

Możliwość odtworzenia trasy jaką pokonuje samochód, na podstawie rejestrowanych opłat przez parkomaty jest ewidentna. Trzeba podkreślić, że obowiązek taki był dotąd uważany za bezdyskusyjny – opłata bez podania numeru rejestracyjnego jest nieważna. Jak wielu kierowców dostało mandat, mimo uiszczenia opłaty lecz z podaniem błędnego numeru – nie wiadomo. Być może dzięki temu, że sprawa staje się coraz głośniejsza, poznamy skalę problemu. Parkomaty – ale również aplikacje bądź smsy – działają wbrew prawu. Takie argumenty podniósł mieszkaniec Warszawy przed sądem. Co sąd na to?

Uchwały Rad Miast – do poprawki!

Wojewódzki Sąd Administracyjny orzekł w sentencji kończącej sprawę o sygn akt VII SA/Wa 1069/16, i uchwała XXXVI/1077/2008 Rady Miasta Stołecznego warszawy jest nieważna. Przychylił się tym samym do pozwu, który uargumentowano ochroną dóbr osobistych oraz danych osobowych kierowców. Ten precedens rzuca nowe światło na prawa użytkowników dróg w całej Polsce. Wszyscy korzystający ze stref płatnego parkowania, zmuszani do wprowadzania danych swoich aut w parkomaty, mogą odetchnąć z ulgą. Nie oznacza to na razie, że można przestać płacić za postój – wyrok jest nieprawomocny. Miasto oczywiście zaopwiedziało skargę kasacyjną. Można jednak podejrzewać, że wobec dość oczywistego łamania Ustawy o ochronie danych osobowych, Naczelny Sąd Administracyjny potwierdzi warszawską sentencję.

Znikną parkomaty?

W całej Polsce funkcjonują parkomaty, które wymagają wpisania numerów widniejących na tablicy rejestracyjnej. W większości stref płatnego parkowania można zapłacić za pomocą aplikacji w komórce – bądź wiadomości tekstowej. W każdej z tych opcji należy, jak się okazuje – wbrew przepisom prawa – podać dane osobowe. Wygląda na to, że szykuje się nam mini rewolucja. Oczywiście dopiero pod warunkiem, że ostateczny werdykt będzie potwierdzał wyrok z kwietnia 2017. Parkomaty mogą ziknąć – ale w opcji, którą dziś znamy. Na to, że znikną opłaty za parkowanie, raczej nie można liczyć.

Przeczytaj także:




  • Winter90

    Ciekawe co zastąpi obecne parkomaty. Szlabany i bramki raczej nie wchodzą w grę 🙂