Tragiczny Wypadek Arkadiusza Gołasia

0
2138
Wypadek Arkadiusza Gołasia

Wypadek Arkadiusza Gołasia – tragiczny dzień dla polskiej siatkówki

Wypadek Arkadiusza Gołasia
Bardzo często tragiczne wypadki mają miejsce w najmniej spodziewanych momentach, w których wszystko powinno układać się tak, jak zostało wcześniej zaplanowane. Arkadiusz Gołaś był wschodzącą gwiazdą polskiej reprezentacji siatkarzy. Młody, utalentowany, pełen pasji i energii. Siatkarski świat stał przed nim otworem, gdyby nie tragedia, która wydarzyła się na jednej z austriackich autostrad. Wypadek Arkadiusza Gołasia zaskoczył i wstrząsnął cały sportowy świat. Dlaczego doszło do tragedii, w której zginął jeden z najlepszych polskich siatkarzy?

Wypadek Arkadiusza Gołasia – Jak doszło do tragedii?

16 września 2004 roku Arkadiusz Goła wraz ze swoją żoną, Agnieszką jechał do Włoch. Jeden z najlepszych polskich siatkarzy miał rozpocząć trzyletnią współpracę z czołowym klubem włoskiej Serie A Lube Banca Macerata. W tamtym czasie włoska drużyna La Banca Macerata była jedną z najlepszych w Europie, więc możliwość grania w barwach takiego klubu była dla Gołasia ogromnym prestiżem i możliwością zrobienia światowej kariery.

W kierunku Włoch Arkadiusz Gołaś i jego żona jechali nowym, sprawdzonym samochodem. Wszystko zostało wcześniej dokładnie zaplanowane, aby mogli bezpiecznie dotrzeć do celu. Tragiczny wypadek Arkadiusza Gołasia zdarzył się po przekroczeniu granicy z Austrią, na autostradzie A2, w Griffen, nieopodal Klagenfurtu. W momencie wypadku auto prowadziła żona Gołasia, Agnieszka, ponieważ młode małżeństwo zmieniało się podczas podróży, aby nie ulec zmęczeniu i znużeniu. W pewnej chwili auto z niewiadomych przyczyn zjechało z drogi i z dużą siłą uderzyło w betonową podstawę bariery dźwiękoszczelnej. Z powodu silnego uderzenia Arkadiusz Gołaś stracił przytomność i kilka godzin później zmarł w pobliskim szpitalu.  Jego żona trafiła do szpitala z licznymi złamaniami i powierzchownymi obrażeniami. Trzy dni to tragicznych wydarzeniach kobieta mogła już wrócić do Polski.

Wypadek Arkadiusza Gołasia – co było przyczyną uderzenia?

Wypadek Arkadiusza GołaiaNa miejscu wypadku bardzo szybko pojawiła się lokalna policja, która zbierała ślady i badała przyczyny tragicznego zdarzenia. Niestety nic nie wskazywało bezpośrednio na przyczynę tragedii. Jedyną podejrzaną spowodowania wypadku była żona polskiego siatkarza, która prowadziła samochód. Mimo długiego śledztwa przyczyny wypadku nigdy nie zostały poznane. Jedyny świadek zdarzenia, Agnieszka Gołaś nic nie pamięta z tamtego momentu. Kobieta podczas dochodzenia zeznała, że niemal całą drogę do Austrii spała. Mąż w pewnej chwili obudził ją i poprosił, aby prowadziła dalej samochód. Kolejne zdarzenia, które zapisały się w jej pamięci to chwile ze szpitala. Mimo usilnym prób nie była w stanie przypomnieć sobie, dlaczego auto zjechało z drogi i dlaczego doszło do tragicznego wypadku, w którym straciła ukochanego męża.

Wypadek Arkadiusza Gołasia – proces przeciwko żonie zmarłego sportowca

Prokuratura prowadząca dochodzenie w sprawie wypadku wytoczyła przeciwko żonie Arkadiusza Gołasia proces o nieumyślne spowodowanie śmierci. Kobieta chciała dobrowolne poddać się karze, w związku z czym sąd wydal wyrok bez prowadzenia rozprawy. Na żonę zmarłego Gołasia została nałożona kara pozbawienia wolności na 1 rok w zawieszeniu na trzy lata, kara grzywny w wysokości 1 tys. zł oraz roczny zakaz prowadzenia pojazdów. W jednym z wywiadów Agnieszka Gołaś przyznała, że w tamtym czasie nic się dla niej nie liczyło i niewiele pamięta wydarzenia, które miały miejsce po wypadku. Wyrok był dla niej nic nieznaczącą formalnością, ponieważ najgorszy wyrok, w postaci śmierci swojego męża dostała znacznie wcześniej.

Wypadek Arkadiusza Gołasia – Ostatni SMS do trenera

Wypadek Arkadiusza Gołasia
Ryszard Bosek był trenerem, menadżerem i przyjacielem Arkadiusza Bosaka. Siatkarz dzień przed wyjazdem odwiedził go, aby się pożegnać. Obiecał wtedy, że z każdej granicy będzie wysyłał SMS-a, aby trener miał pewność, że wszystko jest w porządku. Jak wspomina Bosek „wszystkie SMS-y odbierał na wpół śpiący”. Otrzymał wiadomość, kiedy młode małżeństwo wyjechało z Polski oraz kiedy dotarło do Austrii. Kolejna wiadomość niestety już nie dotarła. Kiedy obudził się rano i zobaczył, że nie ma kolejnego SMS-a, z granicy austriacko – włoskiej mocno się zaniepokoił i od razu chciał ustalić, co wydarzyło się w Austrii. Ustalenie faktów zajęło zespołowi Bosaka kilkadziesiąt minut, W tamtych czasach internet nie był jeszcze tak bardzo popularny, więc głównym źródłem informacji były wykonywane telefony. Dla Bosaka wypadek Arkadiusz Gołasia był czymś więcej, niż tylko tragiczną śmiercią sportowca, ponieważ zginął jego najlepszy przyjaciel. Taka trata na zawsze pozostawia mnóstwo bólu i cierpienia.

Wypadek Arkadiusza Gołasia – niesprawiedliwość losu?

Wypadek Arkadiusza GołasiaW sytuacji tragicznych wypadków, które dzieją się bez niczyjej winy zawsze zadajemy sobie pytanie „dlaczego”, na które nigdy nie ma właściwej odpowiedzi. Dziś Arkadiusz Gołaś byłby zapewne mistrzem świata, liderem Ligii Światowej i jednym z najbardziej uhonorowanych polskich siatkarzy. Jego życie mogło potoczyć się w wielu kierunkach, nikt jednak nie spodziewał się tak tragicznego zdarzenia.
Obecnie co roku odbywa się Memoriał Arka Gołasia, dzięki któremu młodzi ludzie, którzy zaczynają swoją przygodę z siatkówką, mogą dowiedzieć się kim był i co osiągnął dla polskiego sportu. Jest to bardzo ważne ponieważ dla młodzieży liderem i wzorem do naśladowania najczęściej są sportowcy, którzy nadal żyją i mogą opowiedzieć swoją wyjątkową historię. Wypadek Arkadiusza Gołasia wydarzył się 13 lat temu a świat sportu a mimo upływu lat nie tylko siatkarze lecz także wszyscy wielbiciele siatkówki wspominają go do tej pory.

Najciekawsze motoryzacyjne aukcje WOŚP