
Wszyscy kierowcy są świadkami dziwnych historii, wydarzających się na stacjach paliw. Panuje tam epidemia awarii dystrybutorów oraz innych historii uniemożliwiających normalne zatankowanie samochodu. Nie będziemy się tu wdawać w dywagacje społeczno-polityczne czemu tak się dzieje i czym to jest spowodowane, skupmy się na faktach. Kilkadziesiąt lat temu, powiedzmy 50, tankowanie paliwa na zapas miało jakiś sens. Powodem była mocno ograniczona dostępność paliw i każdy, kto miał dostęp do lewego paliwa robił jego zapasy. Tyle że tamte paliwa, to był zupełnie inny produkt niż ten dostępny współcześnie. Miały inny skład, przez co mogły być zmagazynowane przez dłuższy czas i zasilały inne silniki. Współczesne, skomplikowane jednostki napędowe, wymagają paliw o innej formulacji i tutaj z przechowywaniem jest różnie. Czy jest sens, kupowanie paliwa na zapas
