
Wielka ściema cyfrowej rejestracji. Urzędnicy obiecali nam szybki dostęp do lekarzy, a stworzyli jedynie kolejny niefunkcjonalny bubel informatyczny dla naiwnych. Centralna e-rejestracja miała natychmiast skrócić gigantyczne kolejki, ale zamiast tego generuje tylko potężny chaos w przychodniach. Pacjenci masowo blokują cenne terminy i kompletnie ignorują obowiązek odwoływania wizyt u specjalistów w całym kraju. Puste gabinety lekarskie kosztują nas wszystkich ogromne pieniądze, podczas gdy chorzy ludzie czekają na ratunek miesiącami.
Bałagan informacyjny i techniczny – e-rejestracja w przychodni to wielka ściema
Ministerstwo Zdrowia znowu zapomniało o edukacji pacjentów, którzy nie rozumieją wcale zasad działania tego nowego systemu. Ludzie próbują zapisać się bez dokumentów, co wywołuje jedynie zbędne i bardzo głośne kłótnie w rejestracjach medycznych. Urzędnicy dumnie chwalą się liczbą zgłoszeń, chociaż tysiące osób codziennie napotyka na swojej drodze błędy techniczne. Lekarze alarmują o fatalnej organizacji, a rzecznicy instytucji państwowych cierpliwie wyjaśniają te bardzo dziwne przypadki.

Systemowe kary zamiast pomocy
Narodowy Fundusz Zdrowia planuje nakładać surowe kary na placówki medyczne, zamiast realnie pomagać chorym i starszym ludziom. Pacjenci, którzy regularnie leczą się u specjalistów, tracą teraz swoje miejsca na rzecz osób szukających szybkich badań. Pomysł wprowadzenia kaucji przy zapisie na wizytę brzmi jak kolejny skok na pieniądze podatników w tym systemie. Cała ta cyfryzacja ochrony zdrowia przypomina raczej kiepski żart, za który my wszyscy płacimy zdrowiem oraz czasem. Dlaczego e-rejestracja w przychodni to wielka ściema, dlaczego system jest niewydolny i nikt nad nim nie panuje?
e-rejestracja w przychodni to wielka ściema
Mamy dość pustych obietnic i kolejnych awarii w systemie ochrony zdrowia! E-rejestracja to bubel, przez który znowu stoimy w kolejkach. Kiedy urzędnicy wreszcie zaczną nas traktować poważnie? Sprawdź, jak tracimy zdrowie!








































