
Kiedy wydawało się, że w polskiej polityce widzieliśmy już wszystko, na scenę wkracza premier z odczytem o twardej ochronie granic. Człowiek, który przez lata pouczał Polaków o potrzebie solidarności europejskiej i krytykował uszczelnianie granic, dziś stawia się za wzór dla całej Europy. Czas prześwietlić ten festiwal zbiorowej amnezji na szczytach władzy! kryzys migracyjny
Lekcje ochrony granic z Warszawy do Madrytu – kryzys migracyjny Ceuta
Kiedy w hiszpańskiej enklawie Ceuta sytuacja migracyjna wymyka się spod kontroli, na scenę wkracza premier Donald Tusk ze swoimi niezawodnymi radami. Szef polskiego rządu bez mrugnięcia okiem oświadczył, że Madryt powinien brać przykład z Polski i twardo bronić swoich granic przed niekontrolowanym napływem ludzi. W tym samym czasie Niemcy po cichu uszczelniają własne granice, całkowicie demontując ideę strefy Schengen. Obserwujemy niesamowity spektakl, w którym człowiek jeszcze niedawno podpisujący się pod europejskimi ideami otwartych drzwi, dzisiaj staje się głównym strażnikiem twardej polityki migracyjnej.

Cudowne uzdrowienie i całkowita amnezja premiera
Cudowne uzdrowienie poglądów szefa rządu zasługuje na najwyższe uznanie w kategorii politycznego teatru. Czytelnicy z pewnością pamiętają czasy, gdy obecny premier i jego środowisko z zaciekłością krytykowali budowę zapory na wschodniej granicy, nazywając działania poprzedników nieludzkimi. Dzisiaj te same metody są stawiane za wzór dla całej Europy, a Tusk przyjmuje pozę twardego stratega. Niezwykła łatwość, z jaką politycy zmieniają zdanie w zależności od tego, po której stronie szafki rządowej siedzą, obnaża czystą hipokryzję i brak jakichkolwiek trwałych zasad.
