
Deportowani z Polski Ukraińcy. Czy trafiają na front? W ostatnim czasie polska debata publiczna wywołała burzę. Antyukraińskie komentarze i apele polityków zalały internet. Polityk Suwerennej Polski, Michał Woś, nawoływał do deportacji Ukraińców. Internauci chętnie podchwycili hasło „deportacja i na front z nimi”. Fala nieżyczliwych komentarzy nie ominęła także premiera Donalda Tuska. Premier zapowiedział deportację 63 osób. Miało to związek ze skandalicznym zachowaniem na koncercie białoruskiego rapera. Komentatorzy życzyli Ukraińcom, aby jak najszybciej znaleźli się w okopach Donbasu. Te groźne życzenia są efektem braku wiedzy. Dlatego nasza redakcja postanowiła sprawdzić, co dzieje się z deportowanymi Ukraińcami. Skontaktowaliśmy się z przedstawicielami ukraińskich służb. Chcemy zweryfikować fałszywe informacje.
Deportowani z Polski Ukraińcy na front? Procedury graniczne i werbunek do wojska
Wirtualna Polska ustaliła, że Straż Graniczna wyegzekwowała przymusowy powrót 361 obywateli Ukrainy. Działo się to w pierwszym półroczu 2025 roku. Ponad sto osób stanowili przestępcy z polskich więzień. Zostali oni deportowani po odbyciu kar za kradzieże, bójki czy jazdę po pijanemu. Kilku z deportowanych organizowało przemyt migrantów. Co dzieje się z nimi po przekroczeniu granicy? Polscy strażnicy graniczni nie śledzą ich dalszych losów. Ukraińskie służby graniczne zapewniają, że żaden mężczyzna nie trafił prosto z granicy do wojska. To dementuje plotki, które szerzą się w internecie. Serhij Serdiuk, zastępca komendanta ukraińskiej Państwowej Służby Granicznej, wyjaśnia procedury.
Wyjaśnienia ukraińskich służb. Nie ma przymusu
Serhij Serdiuk z ukraińskiej Państwowej Służby Granicznej wyjaśnia. Przepisy w Ukrainie nie przewidują automatycznego wcielania do armii. Obywatele, których deportowano z Polski, nie są przymusowo kierowani do ośrodków werbunkowych. Rola straży granicznej polega wyłącznie na kontroli granicznej. Serdiuk przypomina, że każdy obywatel Ukrainy ma obowiązek bronić państwa. Jednak jego realizacja odbywa się zgodnie z prawem krajowym. Nie dzieje się to natychmiastowo na przejściu granicznym. Osoby wydalone z Polski podlegają takim samym procedurom jak inni wjeżdżający. Kontrola obejmuje sprawdzenie w krajowych i międzynarodowych bazach danych, na przykład w Interpolu. Dalsze działania są podejmowane, gdy dana osoba figuruje jako poszukiwana.
Konstytucyjne prawo do powrotu do ojczyzny
Deportowani z Polski Ukraińcy zostaną chętnie przyjęci w szeregi? Według ukraińskiego funkcjonariusza, prawo obywatela do powrotu do ojczyzny jest niezbywalne. Konstytucja Ukrainy gwarantuje to prawo w każdych okolicznościach. Żaden obywatel nie może mieć tego prawa ograniczonego. Te słowa potwierdzają, że deportowani mężczyźni nie są dyskryminowani. Nie są też traktowani inaczej niż inni obywatele. Fakt, że zostali wydaleni z Polski, nie zmienia ich praw. Zapewnienia ukraińskich władz są ważne. Odpowiadają na liczne pytania. Dają też jasny sygnał wszystkim, którzy rozpowszechniają dezinformację. Należy pamiętać o tym, aby szukać wiarygodnych źródeł informacji. Nie wolno ulegać szkodliwym narracjom.
Mobilizacja w Ukrainie. Trudna rzeczywistość
Mobilizacja w Ukrainie nadal trwa i staje się coraz trudniejsza. Doniesienia z ukraińskich mediów potwierdzają. Akcja mobilizacyjna staje się bardziej przymusowa. Część ukraińskich mężczyzn ukrywa się przed poborem. Często robią to poza granicami kraju, również w Polsce. Dziennik “The Times” podaje, że władze próbują zmobilizować nowe pokolenie żołnierzy. Wielu Ukraińców jest zmęczonych wojną. Władze liczą na pozyskanie kolejnych dwustu tysięcy żołnierzy. Zmęczeni wojną ludzie ignorują wezwania. Ukraińskie media relacjonują. Taktyka poboru staje się coraz bardziej brutalna. Wielu mężczyzn jest zatrzymywanych na ulicach. Sytuacja jest bardzo napięta.
Deportowani z Polski Ukraińcy w kamasze?
Deportowani z Polski Ukraińcy trafiają od razu na front? Sprawdziliśmy! Ukraińskie służby jasno wyjaśniają, co dzieje się z nimi po przekroczeniu granicy. Obalamy mity i walczymy z dezinformacją.
#Deportacja #Ukraina #Front #Dezinformacja #BezpiecznaPodróż








































