
Kilka minut rozmowy. Jedno nieuważne zdanie. I decyzja, od której zależy, czy dostaniesz wsparcie finansowe, ulgi i pomoc w codziennym życiu – czy zostaniesz z niczym. Od 14 sierpnia 2025 r. komisje lekarskie działają według nowych zasad, a tysiące osób każdego dnia staje przed orzecznikami. Jak przygotować się do tego spotkania? Co powiedzieć, a czego lepiej nie wspominać?
Nowe komisje lekarskie od sierpnia 2025 – co się zmieniło?
Reforma orzekania o niepełnosprawności ma przyspieszyć cały proces i zwiększyć dostępność terminów. Z danych Ministerstwa Rodziny wynika, że tylko od stycznia do lipca 2025 r. wpłynęło ponad 270 tys. wniosków – o 40 proc. więcej niż rok wcześniej.
Najważniejsze zmiany:
- Większe składy komisji – obok specjalistów mogą w nich zasiadać także lekarze w trakcie specjalizacji lub z min. 5-letnim doświadczeniem.
- Szybsze procedury – więcej orzeczników = krótsze kolejki.
- Ustne uzasadnienie decyzji – od razu po badaniu dowiesz się, dlaczego komisja orzekła tak, a nie inaczej.
- Nowe okresy ważności orzeczeń – np. min. 3 lata dla dzieci i aż 7 lat dla osób z rzadkimi chorobami genetycznymi.
- Nowe zasady obejmują także stare wnioski – nie trzeba składać dodatkowych dokumentów.
„Kolejny kawałek polskiego systemu orzeczniczego właśnie poprawiamy” – podkreśla Łukasz Krasoń, Pełnomocnik Rządu ds. Osób Niepełnosprawnych.
Jak wygląda komisja w praktyce?
Spotkanie trwa zwykle 5–15 minut. Komisja analizuje dokumentację medyczną, zadaje pytania i czasem przeprowadza proste badanie (np. ocenę chodu, równowagi, zakresu ruchu).
Możesz spodziewać się pytań o:
- samodzielne poruszanie się,
- potrzebę pomocy przy codziennych czynnościach,
- możliwość podjęcia lub kontynuowania pracy,
- przyjmowane leki i ich skutki uboczne,
- zdrowie psychiczne (lęki, depresję, problemy z koncentracją).
Uwaga: teraz lekarze muszą wprost powiedzieć Ci, dlaczego zapadła taka, a nie inna decyzja. Oficjalne orzeczenie trafia później do systemu SOW albo pocztą – zwykle w ciągu 14 dni.
Rozmowa z komisją – złote zasady
Komisja nie ocenia tego, jak świetnie radzisz sobie mimo choroby. Liczy się, w jakim stopniu Twój stan ogranicza codzienne życie. Dlatego:
Mów o ograniczeniach, nie o możliwościach
- Nie: „Już jest lepiej, radzę sobie.”
- Tak: „Każde wyjście z domu wymaga pomocy. Nie mogę samodzielnie zrobić zakupów.”
Podawaj przykłady z życia
- „Silne zawroty głowy sprawiają, że boję się wychodzić z domu.”
- „Nie mogę unieść rąk powyżej barków – potrzebuję pomocy przy ubieraniu się.”
Bądź szczery i rzeczowy – nie umniejszaj trudności, ale też ich nie wyolbrzymiaj.
Czego absolutnie unikać?
Niektóre wypowiedzi mogą zrujnować Twoje szanse:
❌ „Nie potrzebuję pomocy, jakoś daję sobie radę.”
❌ „Nie chcę nikomu zabierać pieniędzy.”
❌ „Nie mam już objawów, leki pomagają.”
❌ „Przyszedłem tu sam, więc chyba jestem sprawny.”
Takie zdania mogą być zinterpretowane jako dowód na brak potrzeby wsparcia. Jeśli dotarłeś z wysiłkiem, przy pomocy bliskich albo korzystając ze specjalnego transportu – powiedz o tym otwarcie.
Jak przygotować się krok po kroku?
- Zbierz dokumentację – aktualne wyniki badań, zaświadczenia od specjalistów, wypisy ze szpitali.
- Spisz objawy i trudności – stres może sprawić, że o czymś zapomnisz.
- Przećwicz odpowiedzi – proste, konkretne zdania działają najlepiej.
- Zabierz osobę towarzyszącą – może wesprzeć Cię psychicznie i przypomnieć szczegóły.
- Nie pomijaj zdrowia psychicznego – depresja, lęki czy PTSD są tak samo ważne jak objawy fizyczne.
Najczęstsze pytania pacjentów
- Czy warto udawać, że jest gorzej? – Nie. To ryzykowne i może podważyć wiarygodność.
- Czy problemy psychiczne też się liczą? – Tak, w pełni.
- Czy samodzielny dojazd oznacza, że jestem sprawny? – Absolutnie nie, powiedz, jakim kosztem się to odbyło.
- Czy mogę przyjść z bliską osobą? – Tak, choć nie zawsze wejdzie z Tobą na salę.
- Ile trwa komisja? – Zwykle 5–15 minut.
Podsumowanie – jak mówić, by komisja Cię naprawdę zrozumiała
Komisja widzi Cię tylko przez kilka minut. W tym czasie musisz pokazać realny obraz życia z chorobą. Opowiadaj o trudnościach, podawaj przykłady i bądź autentyczny. To właśnie Twoje słowa – nie tylko dokumenty – mogą przesądzić o decyzji.
Jedno zdanie może zmienić wszystko. Przygotuj się tak, by komisja zobaczyła nie Twój „najlepszy dzień”, ale codzienność, z którą naprawdę się mierzysz.








































