Międzynarodowy wymiar Ekstraklasy. Czy Polska staje się nową piłkarską przystanią?

Obecność międzynarodowych graczy niesie ze sobą wiele plusów. Po pierwsze – podnoszą poziom rywalizacji. Polscy piłkarze młodego pokolenia muszą konkurować o miejsce w składzie z zawodnikami, którzy wcześniej grali w ligach silniejszych, a to wymaga intensywniejszej pracy na treningu.

379

Radio Bezpieczna Podróż online!

Słuchaj muzyki, rozmów oraz najnowszych serwisów informacyjnych. Możesz słuchać nas na wszystkich urządzeniach.

Śląsk Wrocław i Wisła Płock walczą o utrzymanie w 34. kolejce (fot. PAP) wymiar Ekstraklasy
Śląsk Wrocław i Wisła Płock walczą o utrzymanie w 34. kolejce (fot. PAP) wymiar Ekstraklasy

Liga, która dojrzewa szybciej, niż myślimy

Jeszcze kilka lat temu Ekstraklasa była postrzegana w Europie jako liga egzotyczna – trudna do śledzenia, słaba sportowo, a dla zawodników zagranicznych raczej ostatni przystanek kariery niż trampolina do sukcesów. Tymczasem realia sezonu 2025/26 każą nam spojrzeć na polskie rozgrywki z nowej perspektywy. W klubach ligowych gra dziś niemal tyle samo piłkarzy spoza kraju, co wychowanków rodzimych akademii, a nazwiska zawodników z Hiszpanii, Portugalii czy Skandynawii nie wywołują już zdziwienia, lecz stały się codziennością.

Humanoidalny robot Tesli zaatakował człowieka
Przeczytaj także
Humanoidalny robot Tesli zaatakował człowieka
Zobacz →

Co więcej, coraz częściej pojawiają się pozytywne prognozy piłkarskie, które wskazują, że obecność międzynarodowych graczy podnosi poziom Ekstraklasy i zbliża ją do lig średniego europejskiego formatu. To zjawisko zasługuje na głębszą analizę, bo polski futbol wchodzi w fazę, w której decyzje kadrowe klubów mogą w znacznym stopniu zdefiniować przyszłość całego krajowego systemu piłkarskiego.

Skąd ten nagły przypływ talentów?

Mechanizmy są wielowarstwowe. Po pierwsze – atrakcyjność infrastruktury. Od Euro 2012 Polska posiada nowoczesne stadiony, które nie tylko imponują kibicom, ale także robią wrażenie na zawodnikach przyzwyczajonych do skromnych warunków lig wschodnioeuropejskich czy bałkańskich. Gra przy pełnych trybunach w Gdańsku czy Poznaniu staje się dla wielu obcokrajowców magnesem trudnym do zignorowania.

Po drugie – stabilność finansowa. Kluby Ekstraklasy, choć nadal daleko im do poziomu Bundesligi czy Serie A, potrafią zaoferować pensje przewyższające te, które proponują drużyny z Czech, Słowacji czy Węgier. Dla zawodników z drugiego szeregu lig zachodnich Polska jest kompromisem: pensje na przyzwoitym poziomie, a jednocześnie gwarancja regularnej gry.

XXI Ogólnopolski Zlot Miłośników Gar-Busów 11-13.08.2023 Radgoszcz
Przeczytaj także
XXI Ogólnopolski Zlot Miłośników Gar-Busów 11-13.08.2023 Radgoszcz
Zobacz →

Po trzecie – ekspozycja. Najlepsze polskie drużyny regularnie próbują sił w kwalifikacjach do europejskich pucharów. Nawet kilka spotkań w eliminacjach do Ligi Europy czy Ligi Konferencji staje się okazją do pokazania się skautom z mocniejszych lig. To zjawisko, które jeszcze dekadę temu nie miało takiego znaczenia.

Statystyka nie kłamie

Dane są jednoznaczne. W obecnym sezonie obcokrajowcy stanowią blisko 48 procent wszystkich piłkarzy zarejestrowanych w Ekstraklasie. Najliczniejszą grupą są Hiszpanie – ponad trzydziestu zawodników z Półwyspu Iberyjskiego znalazło zatrudnienie w polskich klubach. Tuż za nimi plasują się Portugalczycy, Chorwaci, Słowacy oraz gracze ze Skandynawii. Co ciekawe, rośnie również liczba piłkarzy z Ameryki Południowej – Brazylijczycy i Argentyńczycy coraz odważniej pukają do drzwi polskich szatni.

Jeszcze ważniejsze są jednak liczby pokazujące wpływ obcokrajowców na wynik sportowy. To nie są już zawodnicy uzupełniający ławkę rezerwowych. To liderzy i strzelcy bramek. Mikael Ishak w Lechu Poznań, Josué w Legii Warszawa czy kilku ofensywnych graczy Rakowa Częstochowa to postacie, które wyznaczają rytm rozgrywek. Bez nich liga wyglądałaby zdecydowanie biedniej.

Korzyści dla polskiej piłki

Obecność międzynarodowych graczy niesie ze sobą wiele plusów. Po pierwsze – podnoszą poziom rywalizacji. Polscy piłkarze młodego pokolenia muszą konkurować o miejsce w składzie z zawodnikami, którzy wcześniej grali w ligach silniejszych, a to wymaga intensywniejszej pracy na treningu.

Po drugie – transfer doświadczeń. Obcokrajowcy przynoszą do szatni nowe nawyki taktyczne i techniczne. Niejeden polski młody pomocnik uczy się ustawiania na boisku od Hiszpana, który spędził lata w Segunda División. To wiedza, której nie zastąpią żadne akademie.

Po trzecie – marketing. Zagraniczni piłkarze przyciągają uwagę mediów w swoich ojczyznach. Gdy Pogoń Szczecin sprowadziła Sama Greenwooda z Leeds United, o polskiej lidze pisała prasa brytyjska. To sytuacja, która dawniej wydawała się nie do pomyślenia.

Ale nie brakuje też wątpliwości

Krytycy zadają pytanie: czy rosnąca liczba obcokrajowców nie ogranicza rozwoju młodych Polaków? Nie brakuje opinii, że trenerzy, chcąc osiągnąć szybki efekt, chętniej stawiają na doświadczonego Hiszpana niż na 19-letniego wychowanka.

Do tego dochodzi problem adaptacji. Polska liga ma swoją specyfikę – wymagający klimat, fizyczny styl gry i presję kibiców. Nie każdy zagraniczny zawodnik potrafi się odnaleźć. Pamiętamy spektakularne niewypały transferowe, gdy piłkarze sprowadzeni z dużym szumem okazywali się całkowicie nieprzygotowani do realiów Ekstraklasy.

Kluby, które wyznaczają kierunek

Kilka drużyn szczególnie mocno inwestuje w zagraniczne transfery.

  • Legia Warszawa – od lat buduje skład na bazie mieszanki polsko-zagranicznej. Portugalczycy i Hiszpanie stali się filarami drużyny, a bez ich wkładu Legia nie miałaby szans walczyć o mistrzostwo.
  • Lech Poznań – specjalizuje się w wyszukiwaniu talentów z Bałkanów i Skandynawii. Klub zarabia później na ich sprzedaży, co stało się częścią modelu biznesowego.
  • Raków Częstochowa – młody, dynamiczny projekt, który odważnie stawia na obcokrajowców i z powodzeniem walczy w Europie.
  • Pogoń Szczecin – sprowadzenie Greenwooda pokazało, że klub może przyciągnąć piłkarza z Premier League. To sygnał, że Polska zaczyna być widoczna na mapie transferowej, wymiar Ekstraklasy

Polska jako trampolina

Dla wielu zawodników Polska jest dziś trampoliną do wielkich karier. Piłkarz trafia do Ekstraklasy, gra regularnie, pokazuje się w pucharach, a po dwóch sezonach przenosi się do Niemiec czy Włoch. To proces korzystny dla wszystkich stron – klub zarabia na transferze, piłkarz rozwija się sportowo, a liga zyskuje opinię miejsca, w którym można rozpocząć drogę na szczyt.

Jak zachować równowagę?

Najważniejsze pytanie brzmi: jak nie zatracić w tym procesie polskiej tożsamości piłkarskiej? Obcokrajowcy podnoszą poziom ligi, ale to polscy zawodnicy tworzą fundament reprezentacji narodowej. Jeśli ich rozwój zostanie zahamowany, skutki mogą być odczuwalne za kilka lat w wynikach kadry.

Dlatego eksperci apelują, by równolegle inwestować w akademie i szkolenie młodzieży. Obcokrajowiec może być liderem zespołu, ale obok niego powinien grać wychowanek, który uczy się od starszego kolegi i zdobywa doświadczenie. To jedyny sposób, by proces miał długofalowy sens.

Perspektywa na kolejne sezony

Wszystko wskazuje na to, że trend będzie się utrzymywał. Polska nie stanie się drugą Anglią czy Hiszpanią, ale może na stałe wejść do grona lig, które przyciągają zawodników z solidnym CV. Oznacza to nie tylko wyższy poziom rozgrywek, ale również większe zainteresowanie sponsorów i mediów.

W perspektywie dekady Ekstraklasa może stać się ligą średniej klasy europejskiej – podobnie jak liga belgijska czy szwajcarska. Aby tak się stało, konieczne będzie jednak odpowiedzialne zarządzanie i pilnowanie, by napływ obcokrajowców nie przytłoczył lokalnego potencjału.

Konkluzja

Ekstraklasa zmienia swoje oblicze. Z ligi postrzeganej jako zamknięta i lokalna staje się miejscem, gdzie spotykają się kultury piłkarskie z całej Europy. Obcokrajowcy już dziś są liderami drużyn, a ich liczba i rola rośnie. Polska staje się dla nich atrakcyjną destynacją – nie tylko miejscem na „ostatnie lata”, ale realnym etapem kariery.

Dla polskiej piłki to ogromna szansa, ale i odpowiedzialność. Jeśli uda się zachować równowagę między importem talentów a rozwojem młodych Polaków, Ekstraklasa zyska nową tożsamość i wizerunek. To wciąż nie liga marzeń, ale krok po kroku staje się coraz poważniejszym graczem na europejskiej mapie futbolu.

Wspomoż fundację - Przekaż 1.5% podatku

Jesteśmy medium składającym się z osób z niepełnosprawnościami. Jeśli czytasz nasze wiadomości i podoba Ci się nasza praca to zostań naszym czytelnikiem.

Jak widzisz na naszym portalu nie ma żadnych reklam. Jest to możliwe dzięki takim jak TY.

  • Nr. rach. bankowego: 02 1750 0012 0000 0000 3991 4597
  • KRS: 0000406931
  • NIP: 5361910140

Przekaż nam swoje 1,5% a dzięki temu nadal nie będziemy zamieszczać reklam a TY będziesz czytał czysty tekst mając świadomość że przyczyniłeś się do jego napisania.

No posts to display