
Szpieg w MON pracował dla Białorusi – nowe fakty w sprawie. Dziennikarze portalu Onet dotarli do sensacyjnych ustaleń dotyczących niedawnego zatrzymania w Ministerstwie Obrony Narodowej. Według informacji pochodzących z kierownictwa służb specjalnych mężczyzna ten pracował dla Białorusi. To potwierdza tezę o ścisłej współpracy służb Mińska i Moskwy przeciwko państwu polskiemu. Służba Kontrwywiadu Wojskowego zidentyfikowała podejrzanego mężczyznę już w połowie 2024 roku. Od tamtej pory oficerowie uważnie śledzili każdy jego krok wewnątrz resortu. Agenci SKW pozwolili mu na kontynuowanie działań, aby poznać całą siatkę powiązań. Dzięki temu polskie służby zdobyły wiedzę o kanałach komunikacji oraz oficerach prowadzących tego zdrajcę.

Gra operacyjna i kulisy działań kontrwywiadu
Gdy polski kontrwywiad potwierdził podejrzenia, podjął skomplikowaną grę z białoruskim agentem. Służby podstępem i dyskretnie odsunęły pracownika od dostępu do najbardziej wrażliwych dokumentów państwowych. Jednocześnie oficerowie SKW monitorowali jego próby zdobywania wiadomości o innych agentach działających w Polsce. Te nowe fakty całkowicie podważają wersję wydarzeń przedstawioną niedawno przez Mariusza Kamińskiego. Były minister twierdził, że mężczyzna wpadł przez banalne spóźnienie z urlopu na Białorusi. Tymczasem prawda okazuje się znacznie bardziej złożona i profesjonalna ze strony naszych służb. Kontrwywiad od ponad roku pracował nad rozpracowaniem tego człowieka.
Szpieg w MON pracował dla Białorusi – nowe fakty w sprawie – Szpieg w MON pracował dla Białorusi przez wiele lat

Zatrzymany urzędnik budował swoją karierę w resorcie obrony przez bardzo długi czas. W trakcie swojej pracy przeszedł przez sześć różnych departamentów Ministerstwa Obrony Narodowej. Tak szerokie doświadczenie pozwoliło mu na nawiązanie licznych znajomości z pracownikami resortu. Informatorzy wskazują, że tworzył on precyzyjne profile psychologiczne kolegów. Takie dane stanowią idealną bazę do planowania przyszłych werbunków nowych agentów przez wywiad wroga. Zatrzymany mężczyzna doskonale znał strukturę ministerstwa oraz słabe punkty zatrudnionych tam osób.
Kontrowersyjne poglądy jako sprytne alibi agenta
Podejrzany pracownik od pewnego czasu publicznie głosił bardzo skrajne, prorosyjskie i probiałoruskie poglądy. Śledczy analizują teraz, czy ta dziwna ostentacja stanowiła zaplanowany element jego przykrywki. Według jednej z hipotez Białorusini uznali takie zachowanie za najlepszą metodę odwrócenia uwagi. Ludzie często myślą, że prawdziwy szpieg nigdy nie ujawnia swoich sympatii politycznych tak otwarcie. Współpracownicy mogli zatem ignorować sygnały ostrzegawcze, traktując je jako nieszkodliwe dziwactwo kolegi z biura. Taka strategia pozwoliła mu przez długi czas spokojnie pracować dla obcego Państwa. Służby badają teraz, czy ktoś inny nie pomagał mu w tworzeniu tej fałszywej legendy.
Szpieg w MON pracował dla Białorusi – nowe fakty w sprawie – Pytania o czujność pracowników Ministerstwa Obrony
Sprawa wywołuje trudne pytania o systemy bezpieczeństwa i zaufanie wewnątrz najważniejszego urzędu w państwie. Dlaczego bliscy koledzy zatrzymanego nie zgłosili wcześniej swoich obaw do odpowiednich służb? Brak reakcji na wyjazdy urzędnika na Białoruś oraz jego wypowiedzi budzi duży niepokój ekspertów. Może to świadczyć o poważnych brakach w szkoleniach dotyczących ochrony kontrwywiadowczej personelu. Istnieje także podejrzenie, że białoruski wywiad celowo poświęcił tego agenta dla ważniejszego celu. Mógł on służyć jedynie jako “zasłona dymna” dla innej, znacznie groźniejszej operacji wywiadowczej. Polska musi teraz dokładnie sprawdzić lojalność swoich cywilnych pracowników.
Dalsze kroki śledczych w sprawie zdrady
Prokuratura i Służba Kontrwywiadu Wojskowego kontynuują obecnie intensywne przesłuchania wszystkich osób z otoczenia zatrzymanego. Funkcjonariusze sprawdzają zawartość nośników elektronicznych oraz historię kontaktów telefonicznych podejrzanego pracownika ministerstwa. Służby chcą mieć całkowitą pewność, że wyeliminowały wszystkie kanały wycieku tajnych danych do Mińska. To śledztwo ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa całego sojuszu NATO w naszym regionie. Każda informacja o strukturze MON przekazana wrogowi osłabia nasze zdolności obronne w niepewnych czasach. Sąd wkrótce zdecyduje o dalszym losie szpiega oskarżonego o najcięższe przestępstwo przeciwko naszej ojczyźnie.
Foto: Wikimedia commons
Zainteresował cię nasz artykuł? Przeczytaj także o faworycie Polaków do zastąpienia Jarosława Kaczyńskiego









































