
Tour of the Alps 2025 – tak, tak oczywiście jest to wieloetapowy wyścig kolarski rozgrywany corocznie w austriackim kraju związkowym Tyrol, a także we włoskich prowincjach Trydent i Południowy Tyrol. Które tworzą Euroregion Tyrol–Południowy Tyrol–Trentino. Wyścig jest klasyfikowany jako wydarzenie kategorii 2.Pro w kalendarzu UCI ProSeries na rok 2025 i jest 48. edycją Tour of the Alps. Wcześniej nosił inną zazwę, ponieważ do 2016 r. nazwa była (Giro del Trentino).
W tegorocznej edycji udział w wyścigu bierze ogólnie szesnaście drużyn w tym osiem drużyn UCI WorldTeams, również pięć drużyn UCI ProTeams i także dwie drużyny UCI Continental oraz reprezentacja Austrii.
Tour of the Alps 2025 – etapy wyścigu
Oczywiście tegoroczna edycja Tour of the Alps po raz kolejny potwierdzi swoją reputację. Jako jeden z najbardziej wymagających i spektakularnych wyścigów etapowych w kalendarzu WorldTour. Trasa prowadząca przez malownicze, lecz zabójczo trudne przełęcze Tyrolu, Południowego Tyrolu i Trydentu. Także dostarczy kibicom wielu emocji, a kolarzom solidnej dawki cierpienia i okazji do sprawdzenia formy przed Giro d’Italia.
Organizatorzy postawili na balans. Ponieważ nie zabraknie krótkich, intensywnych wspinaczek, jak i dłuższych, klasycznych alpejskich podjazdów. Decydujące mogą okazać się etapy 3 i również 4, gdzie przewyższenia sięgną ponad 3500 metrów. A meta znajdzie się na wysokości powyżej 1600 m n.p.m.
Ta edycja liczy pięć etapów, z których każdy był przesiąknięty górskim charakterem. Brak czasówki i minimalna liczba kilometrów po płaskim sprawiły, że od samego początku będą ton nadawali „górale”. Największe emocje wzbudził królewski etap z metą na Passo dello Stelvio, gdzie rywalizacja przerodziła się w prawdziwą wojnę na wyniszczenie.
Tour of the Alps 2025 – kto powalczy o zwycięstwo
Oczywiście na pierwszy rzut oka uwagę przykuwa ekipa Lidl-Trek, w jej barwach można wymienić kilku kolarzy zdolnych do walki o najwyższe cele, jednak w oczy najbardziej rzuca się postać Giulio Ciccone. Włoch za sobą ma bardzo dobry start sezonu, podczas UAE Tour uległ tylko Tadejowi Pogacarowi. Nie można pominąć również Juana Pedro Lopeza (Hiszpan rok temu wygrał klasyfikacje generalną Tour of the Alps), Tao Geoghegana Harta, Lennarda Kamnę, a także Sama Oomena.
Również kolejną z ekip, na którą warto zwrócić uwagę jest Team Jayco AlUla, w australijskiej ekipie trudno jest jednoznacznie wskazać lidera. W ich składzie będziemy oglądać takich zawodników jak: Koen Bouwman, Eddie Dunbar czy Paul Double. Także w ostatecznym rozrachunku każdy z nich może skończyć wyścig bardzo wysoko.
A ostatnią z ekip, która może namieszać w całymn wyścigu jest drużyna Israel – Premier Tech. Główną rolę odgrywać w Izrael będzie ta dwójka Derek Gee oraz Matthew Riccitello. Ponieważ oboje mają papiery na skończenie wyścigu w ścisłej czołówce. Pomagać im pewnie będą Marco Frigo, czy bardzo doświadczonych Jakoba Fuglsanga, także Chrisa Froomea.

Dziękujemy że przeczytałeś ten artykuł, jest on przygotowany przez naszą redakcję składającą się z osób z niepełnosprawnościami. A jeżeli zainteresował cię nasz materiał? Przeczytaj także: Odejście Papieża Franciszka – koniec pewnej epoki – co dalej z Kościołem?








































