
Dramatyczny finał kuligu w Woli Miłkowskiej. Wczoraj wieczorem w miejscowości Wola Miłkowska w województwie łódzkim doszło do bardzo niebezpiecznego zdarzenia jakim był kulig, ale ciągnięty przez traktor. Zimowa, niebezpieczna zabawa zakończyła się tragicznie dla jednej z młodych uczestniczek tego wydarzenia. Dwunastoletnia dziewczynka siedziała na sankach, które ciągnął traktor po zaśnieżonej drodze. Niestety podczas jazdy dziecko doznało poważnych obrażeń i straciło przytomność.

Niebezpieczny kulig
Służby ratunkowe otrzymały wezwanie o pomoc około godziny 21:05 w święto Trzech Króli, a powodem tego był kulig ciągnięty przez traktor. Po wezwaniu ratownicy medyczni natychmiast pojawili się na miejscu wypadku w Woli Miłkowskiej w powiecie sieradzkim. Specjaliści udzielili poszkodowanej nastolatce pierwszej pomocy medycznej bezpośrednio na zaśnieżonej trasie po czym dziewczynka trafiła prosto do szpitala w Sieradzu w celu wykonania niezbędnych badań.
Dramatyczny finał kuligu w Woli Miłkowskiej – Ojciec za kierownicą ciągnika
Policja ustaliła już tożsamość osoby, która prowadziła pojazd mechaniczny podczas tej feralnej zabawy. Rzecznik prasowa policji w Sieradzu potwierdziła, że ciągnikiem kierował czterdziestoletni mężczyzna, który był ojcem rannej dwunastoletniej dziewczynki. Mężczyzna brał aktywny udział w organizacji tego zimowego przejazdu dla dzieci. Obecnie lekarze badają dokładny stan zdrowia młodej pacjentki przebywającej na oddziale.
Surowe kary za kuligi na drogach
Funkcjonariusze policji przypominają wszystkim kierowcom o surowych przepisach dotyczących ruchu drogowego. Polskie prawo kategorycznie zabrania ciągnięcia sanek za samochodami lub ciągnikami na drogach publicznych. Takie zachowanie stwarza ogromne zagrożenie dla życia oraz zdrowia wszystkich uczestników zabawy. Policjanci nakładają wysokie mandaty karne na osoby łamiące te ważne zasady bezpieczeństwa. Organizatorzy takich kuligów ryzykują nie tylko karę finansową, ale także czyjeś życie.
Dramatyczny finał kuligu w Woli Miłkowskiej – Dochodzenie pod nadzorem prokuratora
Policjanci z Sieradza prowadzą teraz szczegółowe dochodzenie pod nadzorem miejscowego prokuratora. Śledczy sprawdzają, czy organizatorzy odpowiednio zabezpieczyli trasę przejazdu w Woli Miłkowskiej. Mundurowi przesłuchują świadków wypadku oraz zabezpieczają dowody niezbędne do wyjaśnienia całej sprawy. Rodzina i sąsiedzi czekają teraz na nowe informacje o zdrowiu poszkodowanej dziewczynki.
Foto: Wikimedia commons
Zainteresował cię nasz artykuł? Przeczytaj także o tragicznym wypadku w myjni samochodowej w Tychach













































