
Spóźniona reakcja stołecznej policji. Komenda Stołeczna Policji poinformowała niedawno o zabezpieczeniu nagrania na którym Krzysztof Stanowski korzysta z telefonu podczas prowadzenia swojego samochodu. Funkcjonariusze wydziału ruchu drogowego wszczęli czynności wyjaśniające w sprawie ewentualnego naruszenia przepisów przez popularnego oraz bardzo wpływowego dziennikarza. Cała sytuacja dotyczy programu nadawanego na żywo w internecie w którym redaktor trzymał urządzenie mobilne bezpośrednio w swojej dłoni. Służby podkreślają że podejmują stosowne działania niezależnie od tego kogo dotyczy sprawa oraz jak bardzo jest ona medialnie nagłośniona. Reakcja policji nastąpiła jednak po bardzo długim czasie od momentu publikacji wspomnianego materiału wideo w mediach społecznościowych.

Przedawnienie wykroczenia i kpiny dziennikarza – Policja kontra Stanowski
Krzysztof Stanowski zareagował na ten komunikat w sposób niezwykle kąśliwy i punktuje brak profesjonalizmu ze strony stołecznych funkcjonariuszy. Dziennikarz zauważa że nagranie pochodzi z grudnia dwa tysiące dwudziestego czwartego roku co oznacza dawno miniony termin na ukaranie sprawcy. Według polskiego prawa wykroczenie drogowe uległo przedawnieniu z końcem ubiegłego roku a zatem policja nie może już wyciągnąć żadnych konsekwencji. Sprawdzenie daty publikacji filmu zajmuje znacznie mniej czasu niż przygotowanie oficjalnego wpisu na platformie społecznościowej przez rzecznika prasowego. Autor programu Kanał Zero wyśmiewa opieszałość służb które obudziły się dopiero po szesnastu miesiącach od popełnienia tego błahego błędu.
Podwójne standardy w działaniu służb
Maciej Podstawka w swoim materiale pyta retorycznie dlaczego zwykły obywatel otrzymuje mandat z fotoradaru już po dwóch krótkich tygodniach. W przypadku celebryty który publicznie łamie przepisy na oczach tysięcy widzów policja potrzebuje ponad roku na jakąkolwiek konkretną reakcję. Taka sytuacja podważa zaufanie do organów ścigania i buduje przekonanie o istnieniu różnych standardów dla wybranych grup społecznych. Przez ten długi czas małe dziecko zdążyłoby się urodzić oraz nauczyć chodzić a drogówka wciąż analizowała jedno proste nagranie. Brak sprawności w działaniu mundurowych kompromituje instytucję która powinna dbać o bezpieczeństwo oraz równe traktowanie wszystkich uczestników ruchu drogowego.
Konsekwencje dla wizerunku policji
Policja próbowała ratować swoją reputację publikując kolejne wyjaśnienia ale tylko pogorszyła i tak już bardzo fatalne wrażenie u odbiorców. Tłumaczenie że brak komunikatu nie oznacza braku reakcji brzmi mało przekonująco w obliczu twardych faktów dotyczących przedawnienia tej sprawy. Każdy kierowca wie że za korzystanie z telefonu grozi wysoka kara finansowa oraz aż dwanaście punktów karnych na koncie. Jeśli jednak służby działają tak powolnie to żaden mandat nie spełni swojej roli edukacyjnej ani nie poprawi realnego bezpieczeństwa. Ta historia pokazuje że system ścigania wykroczeń wymaga natychmiastowej naprawy aby faktycznie służył on wszystkim obywatelom w takim samym stopniu.
Policja kontra Stanowski Policja ściga Krzysztofa Stanowskiego za telefon przy kierownicy… po 16 miesiącach! Czy prawo działa tak samo dla wszystkich? Zobacz jak dziennikarz punktuje opieszałość służb w najnowszym artykule.













































