Oficjalna strona Fundacji Emanio Arcus. Poprawa bezpieczeństwa poprzez informację, edukację i profilaktykę
zaparowane szyby

Zaparowane szyby a bezpieczeństwo na drodze

Zaparowane szyby ograniczają znacznie widoczność, rozpraszają kierowcę, wymuszają wykonywanie czynności innych niż prowadzenie auta. Jak sobie poradzić z tym problemem i uniknąć niebezpiecznych sytuacji?

Jesienne temperatury nie sprzyjają kierowcom. Jazda w deszczu nikomu nie sprawia przyjemności, a szybko nadchodzący zmrok nie tylko psuje humor, ale każe nam prowadzić auto w warunkach ograniczonej widoczności. Kiedy dochodzą do tego zaparowane szyby, o wypadek nie trudno. Wilgoć, jaka pojawia się w nadmiernej ilości i różnice temperatur, to wrogowie szklanych powierzchni. Jak z tym walczyć?

Niebezpieczeństwo

Ruszając z miejsca z zaparowaną przednią szybą, kierowca naraża siebie i innych. Nawet, jeżeli „coś tam“ widać i wydaje się, że wcale nie jest tak źle, świat za mgłą nigdy nie będzie dokładnie taki, jaki jest naprawdę. Szczególnie, jeżeli poruszamy się w szary, pochmurny dzień lub po zmroku – który będzie już zapadał coraz wcześniej. Niewiele trzeba, by spieszący się pieszy, lub rowerzysta przecinający nam drogę, został ofiarą nieodpowiedzialności kierowcy. Jest kilka sposobów na to, by ruszając z miejsca mieć pełną widoczność. Nie warto, by zaparowane szyby stały się przyczyną jakiejś tragedii – naszej lub innego użytkownika drogi. Co zrobić i jak się ustrzec? Wcale nie jest to trudne.

Winny jest filtr!

Choć filtr kabinowy nie jest jedynym czynnikiem wpływającym na zaparowane szyby, uważa się że jest dość istotny. Zapchany filtr będzie powodował osiadanie pary na wewnętrznej stronie szyby, choćby nie wiem co. Wystarczy lekko wilgotny dzień, jakaś mżawka nawet, i widoczność natychmiast staje się zerowa. Filtr przeciwpyłkowy powinno się teoretycznie wymieniać przy okazji przeglądów. W autach, które nie są już nowe i nie podlegają obowiązkowym przeglądom technicznym, praktyka ta właściwie nie istnieje. Dopiero, gdy okazuje się że jest jakiś problem z nawiewem, winny okazuje się filtr.

zaparowane szyby

Tańczący z nawiewem

Samochody posiadające klimatyzację mają łatwiej. Nastawienie dmuchawy na przednią szybę i włączenie klimatyzacji załatwia sprawę w kilka sekund. Jeżeli na wyposażeniu naszego auta nie znajduje się klima, wcale nie jesteśmy na straconej pozycji. Trzeba wtedy zagrać w drugą stronę – zaatakować ciepłem. Po włączeniu ogrzewania, wystarczy kilka minut cierpliwości i uchylenie jednej z przednich szyb. Wilgoć natychmiast zniknie i będzie można zabrać się za komfortową jazdę. W niektórych przypadkach (jak lekko zapchany filtr powietrza), konieczna może być również regulacja nawiewów bocznych i wewnętrznych, czasem trzeba uchylić obie przednie szyby na moment.

Są tacy, którzy spieszą się bardziej. Ci po prostu wycierają wewnętrzną stronę szyby – i już. Owszem, jest to jakieś rozwiązanie. Pod warunkiem, że szmatka jest wykonana z irchy, bo ten materiał nie pozostawia na szybie żadnych włosków czy kłaczków. No i pod warunkiem, że szmatka (i szyba) jest czysta. W przeciwnym razie po takim zabiegu pozostaną fantastyczne smugi. Wymiar artystyczny takiego dzieła być może jest nieoceniony, ale zachwyt ginie przy jeździe pod słońce, kiedy porozcierany brud zacznie realnie przeszkadzać.

Domowe sposoby?

Jest ich kilka. Jednym z nich jest właśnie czyściutka chustka z irchy. Kolejnym – bawełniana chustka w którą wsypiemy odrobinę soli. Raz w miesiącu przetarta szyba takim wynalazkiem, powinna być wolna od pary. Dla miłośników innych środków higieny osobistej można polecić zwykłe mydło w płynie, które naniesione na szmatkę także uchroni od efektu zaparowanej szyby. Podobno identyczny rezultat osiąga się nakładając na czystą ściereczkę piankę do golenia. Kucharze i miłośnicy gotowania z radością dowiedzą się, że regularne wcieranie w przednią szybę cebuli lub ziemniaka eliminuje zaparowane szyby. Czy to wszystko naprawdę działa? Spróbujmy wymienić się doświadczeniami…

Przeczytaj także:

Prawo jazdy 2018 – będzie trudniej




  • Artur_Be

    Serio, nie rozumiem kierowców, którym nie chce się poświęcić minuty na odparowanie szyb. Tak się nie da jeździć, zwłaszcza gdy zapada już szarówka.

  • robolewicz

    Testowałem piankę do golenia ubiegłej zimy w Focusie bez klimy. Działa 🙂