
Piotr Soroczyński z Izby Gospodarczej skomentował właśnie wstępne szacunki dotyczące wzrostu produktu krajowego brutto Polski. Ekspert wskazuje teraz na małe prawdopodobieństwo powrotu krajowej gospodarki do dynamiki rzędu pięciu lub sześciu procent. Za adekwatny wynik uznaje obecnie wzrost w granicach od trzech do trzech i pół procent rocznie. Wzrost produktu krajowego brutto w ubiegłym roku wyniósł realnie trzy przecinek sześć procent w relacji rocznej. Ekonomiści podkreślają teraz wysoki poziom rozwoju, który narzuca wolniejsze tempo dalszego zwiększania wydajności gospodarki.
Wzrost liczby bezrobotnych
W drugiej połowie ubiegłego roku urzędy pracy odnotowały wzrost liczby zarejestrowanych bezrobotnych do poziomu niemal dziewięciuset tysięcy osób. Wpływ na tę trudną sytuację mają przede wszystkim zwolnienia grupowe w dużych przedsiębiorstwach oraz sezonowość krajowego rynku pracy. Redukcja mocy wytwórczych dotyczy głównie produkcji przemysłowej odczuwającej bardzo dotkliwie skutki rygorystycznych i nowych regulacji klimatycznych. Eksperci przewidują, że wzrost cen energii wymusi wkrótce dalszą automatyzację procesów w całym sektorze współczesnego handlu detalicznego.
Bariery dla małych firm
Małe i średnie przedsiębiorstwa stanowią silnik rynku, ponieważ wprowadzają na niego największą dawkę zdrowej i uczciwej konkurencji. Niestety wszystkie nowe opłaty oraz podwyższone ceny energii uderzają najbardziej właśnie w te niewielkie podmioty gospodarcze kraju. Największe zagrożenie dla stabilności zatrudnienia stanowią rosnące koszty logistyki, które dobijają obecnie nawet znacznie większe zakłady produkcyjne. Wystarczy spojrzeć na przemysł meblarski, który do niedawna stanowił podstawę naszego eksportu, a teraz generuje masowe zwolnienia. Ratunkiem współpraca małych i średnich firm, sprawdź PKB314
Dominacja obcego kapitału
Największe korporacje zagraniczne zyskują najwięcej, ponieważ potrafią łatwiej zaabsorbować wysokie koszty oraz korzystają bezpośrednio na tworzącym się monopolu. Przeciętny konsument rzadko odczuwa korzyści z takich zmian, gdyż wszystkie dodatkowe koszty generowane przez rządzących trafiają ostatecznie do niego. Miejsca pracy w wielkich firmach najczęściej zajmują teraz tańsi imigranci albo zostają one całkowicie zautomatyzowane przez roboty. Lokalny pracodawca często bankrutuje pod ciężarem opłat, co drastycznie zmienia sytuację życiową każdego polskiego pracownika i obywatela.
MASOWE ZWOLNIENIA Czy polską gospodarkę czeka fala zwolnień? Eksperci wskazują na wysokie koszty energii oraz nowe przepisy klimatyczne. Przeczytaj nasz najnowszy artykuł i dowiedz się, co czeka krajowy rynek pracy w najbliższym czasie.



















































