
Problemy z integracją we wschodnich Niemczech. Młoda dziewczyna w tradycyjnym hidżabie skarży się publicznie na złe traktowanie w saksońskiej dzielnicy o nazwie Prohlis. Twierdzi ona stanowczo, że nieznani sprawcy rzucają w nią różnymi śmieciami oraz okazują jej wielką, nieskrywaną nienawiść. Jednocześnie ta sama osoba przyznaje przed kamerą, że obecnie tylko się uczy i w ogóle nie pracuje. Jej matka również nie podejmuje żadnego zatrudnienia, mimo że obie od dawna korzystają z niemieckiego systemu socjalnego. Taka bierna postawa budzi ogromne emocje wśród lokalnej społeczności, która codziennie ciężko pracuje na swoje utrzymanie. Rzucają śmieciami w przybyszów? to bardzo nieładnie, powinni po prostu przestać im płacić za nicnierobienie.
Narastający gniew niemieckich podatników – rzucają śmieciami w przybyszów
Wyobraźmy sobie teraz przeciętnego pracownika budowlanego, który codziennie rano wstaje do swojej niezwykle ciężkiej i wyczerpującej pracy. Wraca on do domu zmęczony, a obok widzi rodzinę żyjącą wyłącznie z jego wysokich oraz przymusowych podatków. Niemcy czują dzisiaj ogromne zdziwienie, że radykalna partia o nazwie Alternatywa dla Niemiec zyskuje tak potężne poparcie. Przez całą ostatnią dekadę rząd federalny masowo osiedlał uchodźców we wschodnich landach bez pytania obywateli o zdanie. Ludzie protestujący przeciwko tej polityce natychmiast otrzymywali łatkę nazistów, co tylko jeszcze bardziej zaostrzyło ten konflikt.
Ucieczka do anonimowości wielkich miast
Bohaterka tego nagrania wcale nie planuje opuszczenia Niemiec, lecz zamierza jedynie przenieść się do Berlina lub Hamburga. Szuka ona miejsca, gdzie socjal pozostaje taki sam, ale wielki tłum zapewnia jej całkowitą i upragnioną anonimowość. W ogromnych metropoliach nikt już nie patrzy uważnie na to, kto faktycznie pracuje, a kto tylko pobiera zasiłki. Berlin przypomina dzisiaj jeden wielki kocioł, w którym pochodzenie mieszkańców przestało mieć dla kogokolwiek jakiekolwiek większe znaczenie. To rozwiązanie stanowi jedynie doraźne przerzucenie problemu do innej szuflady, co wkrótce wywoła kolejne bolesne napięcia społeczne.
Cicha rewolucja przy urnach wyborczych
Wiele osób zastanawia się obecnie, czy w Niemczech faktycznie szykuje się jakaś wielka i brutalna zadyma uliczna. Naszym zdaniem nie dojdzie do żadnej krwawej rewolucji z pochodniami, gdyż Niemcy są narodem zbyt dobrze zorganizowanym. Zamiast tego obserwujemy teraz cichą i niezwykle metodyczną rewolucję, która dokonuje się wyłącznie przy kartach do głosowania. Wyborcy mają dość ignorowania ich podstawowych potrzeb oraz narzucania im ideologii, z którymi zupełnie się nie zgadzają. Ten proces już trwa i z pewnością zmieni oblicze całej Europy w ciągu kilku nadchodzących lat.
Niemcy rzucają śmieciami w przybyszów. Czy Niemcy stoją u progu wielkiej zmiany politycznej? Konflikt wokół migrantów we wschodnich landach przybiera na sile. Poznaj kulisy cichej rewolucji, która właśnie teraz dokonuje się przy urnach wyborczych. Sprawdź!












































