
Kontrowersyjne nagranie z Lubieszyna. Robert Bąkiewicz udostępnił niedawno nagranie pokazujące bardzo nietypową sytuację na polskiej granicy w miejscowości Lubieszyn. Niemiecki bus podjechał pod szlaban i wysadził grupę osób prosto pod opiekę naszych służb mundurowych. Całe zdarzenie wyglądało na bardzo sprawnie zorganizowaną akcję przekazania ludzi bez zachowania żadnych formalnych procedur. Lider Ruchu Obrony Granic domaga się teraz jasnych wyjaśnień od ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego. Autor filmu pyta o konkretną podstawę prawną takiego postępowania ze strony niemieckich oraz polskich funkcjonariuszy granicznych. Niemiecka policja podrzuca migrantów a nasze władze nic nie widzą? Widzą i…
Niemiecka policja podrzuca migrantów i brak reakcji Straży Granicznej
Straż Graniczna wydała oficjalne oświadczenie w którym stanowczo zaprzecza wszelkim sugestiom o rzekomym łamaniu obowiązujących przepisów. Funkcjonariusze Morskiego Oddziału Straży Granicznej wnikliwie sprawdzili tożsamość oraz legalność pobytu wszystkich napotkanych na miejscu cudzoziemców. Okazało się że matka z dziećmi posiadała ważne paszporty oraz aktualne litewskie karty pobytu na terytorium unii. Służby podkreślają że ich codzienna praca opiera się na rzetelnym wypełnianiu zadań oraz ochronie nienaruszalności polskich granic. Według mundurowych cała sytuacja stanowiła jedynie standardową kontrolę osób które legalnie wjechały na teren naszej ojczyzny.
Wątpliwości dotyczące procedur i numerów
Maciej Podstawka z kanału Bądź Na Bieżąco poddaje jednak w wątpliwość rzetelność tych wszystkich oficjalnych komunikatów. Dziennikarz zwraca szczególną uwagę na tajemniczy sześciocyfrowy numer sprawy widoczny w wewnętrznym systemie niemieckiej policji federalnej. Takie oznaczenie sugeruje że podobne zdarzenia mają charakter masowy a nie stanowią tylko drobnego i jednostkowego incydentu. Redaktor pyta dlaczego nasi zachodni sąsiedzi nie wysyłają takich osób pociągiem bezpośrednio do kraju ich docelowego przeznaczenia. Czy polska strona stała się jedynie biernym odbiorcą paczek które niemieccy funkcjonariusze podrzucają nam pod same drzwi.
Logistyka i wyczucie czasu patrolu
Niezwykle zastanawiający wydaje się również fakt idealnego wyczucia czasu przez kierowców tego konkretnego białego busa z Niemiec. Pojazd pojawił się na granicy dosłownie kilka minut po zakończeniu wielogodzinnego dyżuru pełnionego przez patrol ruchu społecznego. Taka precyzja może sugerować posiadanie bardzo dobrych informacji wywiadowczych lub istnienie nieformalnych ustaleń między poszczególnymi stolicami państw. Obywatele oczekują teraz pełnej transparentności oraz podania konkretnych artykułów prawnych regulujących te dziwne procedury na przejściach granicznych. Brak jasnej odpowiedzi ze strony rządu budzi coraz większy niepokój wśród osób obserwujących aktualne wydarzenia w kraju.
Niemiecka policja podrzuca migrantów na granicy Czy niemiecka policja bezprawnie podrzuca nam migrantów? Robert Bąkiewicz publikuje nagranie z Lubieszyna które budzi ogromne kontrowersje w sieci. Sprawdź szczegóły tego zdarzenia na naszej stronie już teraz!













































