
Akt oskarżenia przeciwko Danielowi Obajtkowi wpłynął do sądu w Warszawie. Prokuratura Regionalna w Warszawie skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko Danielowi Obajtkowi oraz dwóm innym osobom. Śledczy zarzucają byłemu prezesowi Orlenu nadużycie uprawnień w zakresie zarządzania mieniem państwowej spółki. Według ustaleń Daniel Obajtek polecił podwładnemu zawarcie umów z prywatnym detektywem bez procedury przetargowej. Dokumenty obejmują okres od lipca do grudnia 2021 roku. Wraz z byłym szefem koncernu przed sądem staną Zbigniew L. oraz właściciel firmy detektywistycznej, Wojciech K. Parlament Europejski uchylił już immunitet polityka w październiku 2025 roku.

Zarzuty prokuratury i akt oskarżenia przeciwko Danielowi Obajtkowi
Śledczy twierdzą, że Daniel Obajtek wykorzystał zależność służbową dyrektora biura kontroli do realizacji własnych planów. Dyrektor Zbigniew L. podpisał dwie umowy opiewające na łączną kwotę ponad 393 tysięcy złotych. Prokuratura uznała te działania za ewidentne działanie na szkodę interesów spółki paliwowej. Były prezes rzekomo pominął wszelkie standardowe ścieżki wyboru kontrahentów obowiązujące w firmie Orlen. Cały proceder trwał kilka miesięcy i doprowadził do nieuzasadnionego wypływu pieniędzy z budżetu giganta. Oskarżyciele zgromadzili obszerny materiał dowodowy potwierdzający łamanie wewnętrznych procedur korporacyjnych.
Akt oskarżenia przeciwko Danielowi Obajtkowi wpłynął do sądu w Warszawie – Prywatne zlecenia, a akt oskarżenia przeciwko Danielowi Obajtkowi

Z treści dokumentów wynika, że usługi detektywistyczne nie miały żadnego związku z bezpieczeństwem gospodarczym Orlenu. Firma Wojciecha K. oficjalnie miała dokumentować działania nieuczciwej konkurencji wobec paliwowego koncernu. W rzeczywistości detektyw gromadził informacje o stanie majątkowym oraz życiu prywatnym polityków ówczesnej opozycji. Prokuratura uważa, że te działania służyły wyłącznie realizacji prywatnych interesów byłego prezesa zarządu. Spółka nie odniosła z tego tytułu żadnych korzyści ekonomicznych ani operacyjnych. Śledczy oceniają tę sytuację jako rażące wykorzystywanie publicznych środków do walki politycznej.
Finansowe skutki działań byłego prezesa
Działania oskarżonych wyrządziły firmie Orlen wymierną szkodę majątkową w wysokości blisko 400 tysięcy złotych. Prokuratura dokładnie wyliczyła każdą fakturę zapłaconą za usługi, które nie służyły dobru przedsiębiorstwa. Daniel Obajtek odpowie za polecenie opłacenia prywatnej inwigilacji z kasy zarządu spółki akcyjnej. Śledztwo wykazało brak jakichkolwiek raportów, które potwierdzałyby merytoryczną wartość pracy firmy detektywistycznej. Pieniądze podatników i akcjonariuszy finansowały zbieranie haków na przeciwników politycznych ówczesnej władzy. Kwota 393 600 złotych stanowi teraz podstawę roszczeń o naprawienie wyrządzonej szkody.
Akt oskarżenia przeciwko Danielowi Obajtkowi wpłynął do sądu w Warszawie – Konsekwencje prawne i dalszy bieg sprawy
Sprawa trafi teraz na wokandę Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia, który oceni winę oskarżonych osób. Daniel Obajtek stracił ochronę prawną po decyzji Parlamentu Europejskiego z dnia 7 października 2025 roku. Współpracownicy byłego prezesa również usłyszeli poważne zarzuty karne za pomoc w tym procederze. Grożą im za to wysokie kary pozbawienia wolności oraz obowiązek zwrotu nielegalnie wydatkowanych funduszy spółki. Opisana historia rzuca nowe światło na metody zarządzania największym polskim koncernem w ostatnich latach. Społeczeństwo czeka teraz na jawny proces i ostateczne wyjaśnienie wszystkich kontrowersyjnych umów.
Foto: Wikimedia commons
Zainteresował cię nasz artykuł? Przeczytaj także o tragicznym wyzwaniu internetowym














































