
Demi Vollering triumfuje na królewskim etapie Giro d’Italia Women – Demi Vollering (FDJ-SUEZ) odniosła zwycięstwo na piątym etapie Giro d’Italia Women 2026, potwierdzając swoją wysoką formę w górskiej części włoskiego wyścigu. Holenderka okazała się najszybsza na finiszu w Santa Stefano di Cadore, pokonując swoją rodaczkę Annę van der Breggen (SD Worx-Protime) oraz Niemkę Antonię Niedermaier (CANYON//SRAM). Mimo etapowej porażki van der Breggen zachowała prowadzenie w klasyfikacji generalnej.
Górski sprawdzian dla faworytek
Piąty etap liczył 146 kilometrów i prowadził z Longarone do Santa Stefano di Cadore. Na trasie znalazły się cztery premie górskie, w tym wymagające podjazdy Passo Tre Croci oraz Passo di Sant’Antonio. Od początku rywalizacji oglądaliśmy aktywną jazdę, a w ucieczce dnia znalazło się ponad 20 zawodniczek.
Wśród najbardziej aktywnych były między innymi Caroline Andersson, Marion Bunel, Valentina Cavallar, Lucinda Brand, Amanda Spratt czy Kristen Faulkner. Jednak przewaga odjazdu stopniowo malała pod naporem ekip faworytek, które kontrolowały przebieg wyścigu.
Vollering narzuciła tempo
Kluczowe wydarzenia rozegrały się na górskich podjazdach. To właśnie Vollering wielokrotnie przyspieszała, selekcjonując grupę liderek. Jej mocne tempo sprawiło problemy wielu zawodniczkom, w tym Elisie Longo Borghini oraz Marlen Reusser. Chwilowy kryzys przeżywała także liderka wyścigu Anna van der Breggen, która jednak zdołała wrócić do czołówki jeszcze przed decydującą fazą etapu.
Na ostatnich kilometrach na czele pozostały już tylko cztery zawodniczki: Vollering, van der Breggen, Antonia Niedermaier oraz Isabelle Holmgren. To właśnie one rozegrały walkę o zwycięstwo etapowe.
Holenderski pojedynek na mecie
Na finiszu najmocniejsza okazała się Demi Vollering. Holenderka pewnie wygrała sprint z niewielkiej grupy, wyprzedzając van der Breggen oraz Niedermaier. Dla zawodniczki FDJ-SUEZ było to pierwsze etapowe zwycięstwo w tegorocznej edycji Giro d’Italia Women.
Wynik etapu pozwolił Vollering odrobić część strat w klasyfikacji generalnej. Dzięki bonifikatom czasowym zmniejszyła dystans do liderki do jednej minuty.
Walka o końcowy triumf nabiera rumieńców
Choć Anna van der Breggen nadal pozostaje liderką wyścigu, przewaga wypracowana podczas jazdy indywidualnej na czas zaczyna topnieć. Holenderka ma obecnie minutę przewagi nad Vollering i 1 minutę 24 sekundy nad trzecią Antonią Niedermaier.
Największą stratę wśród czołowych zawodniczek zanotowała Marlen Reusser, która przyjechała na metę ponad 50 sekund za liderkami i spadła w klasyfikacji generalnej. Coraz wyżej znajduje się natomiast Isabelle Holmgren, która dzięki znakomitej jeździe w górach awansowała do ścisłej czołówki.
Przed zawodniczkami jeszcze kilka wymagających etapów, dlatego walka o zwycięstwo w 37. edycji Giro d’Italia Women pozostaje otwarta. Jeśli Vollering utrzyma obecną dyspozycję w górach, końcowy triumf Anny van der Breggen wcale nie jest jeszcze przesądzony.
Odpoczynek po górskiej bitwie
Po emocjonującym, górskim etapie zakończonym zwycięstwem Demi Vollering, kolarki rywalizujące w Giro d’Italia Women 2026 zmierzą się z zupełnie innym wyzwaniem. Szósty etap z Ala do Brescello powinien należeć do najszybszych zawodniczek w stawce. Liderka wyścigu Anna van der Breggen stanie natomiast przed zadaniem spokojnej obrony różowej koszulki przed decydującą częścią wyścigu.
Z Dolomitów na włoskie równiny
Szósty etap rozpocznie się w Ala, a zakończy po 160 kilometrach w Brescello. Po dwóch dniach wymagającej jazdy w górach organizatorzy przygotowali trasę, która znacząco różni się od poprzednich etapów. Tym razem peleton opuści alpejskie krajobrazy i skieruje się na rozległe równiny północnych Włoch.
Łączne przewyższenie etapu wynosi niespełna tysiąc metrów, a na trasie nie zaplanowano żadnych premii górskich. To oznacza, że zawodniczki walczące o klasyfikację generalną powinny mieć znacznie spokojniejszy dzień niż podczas środowej wspinaczki w Dolomitach.
Ostatnia szansa dla sprinterek?
Profil etapu niemal od startu wskazuje jednego faworyta scenariusza – finisz z dużej grupy. Długie, płaskie odcinki oraz brak trudnych podjazdów sprawiają, że zespoły sprinterskie będą kontrolować przebieg rywalizacji i prawdopodobnie nie pozwolą ucieczce walczyć o zwycięstwo.
Dla wielu zawodniczek specjalizujących się w sprintach może to być jedna z ostatnich okazji do walki o etapowy triumf podczas tegorocznego Giro. Kolejne dni ponownie przyniosą bowiem więcej trudności terenowych, które zdecydowanie bardziej sprzyjają góralkom i kandydatkom do końcowego zwycięstwa.
Van der Breggen i Vollering na etapie przejściowym
Po piątym etapie przewaga Anny van der Breggen nad Demi Vollering stopniała do jednej minuty. Choć różnica nie jest jeszcze niebezpiecznie mała, liderka SD Worx-Protime nie może pozwolić sobie na moment nieuwagi.
Szósty etap nie powinien jednak przynieść rewolucji w klasyfikacji generalnej. Zarówno van der Breggen, jak i Vollering będą przede wszystkim koncentrować się na bezpiecznym przejechaniu trasy i uniknięciu kraks czy problemów technicznych. Prawdziwa walka o różową koszulkę rozegra się dopiero podczas nadchodzących górskich etapów.
Cisza przed decydującą burzą
Po pokazie siły Demi Vollering w górach kibice mogą spodziewać się nieco spokojniejszego dnia. Nie oznacza to jednak braku emocji. Walka o zwycięstwo etapowe powinna rozstrzygnąć się podczas szybkiego sprintu w Brescello, gdzie swoje szanse będą miały najszybsze zawodniczki peletonu.
Dla faworytek klasyfikacji generalnej będzie to natomiast etap przetrwania i oszczędzania energii przed końcówką wyścigu. Giro d’Italia Women 2026 wkracza w decydującą fazę, a różowa koszulka Anny van der Breggen wciąż pozostaje głównym celem rywalek z Demi Vollering na czele.

Dziękujemy że przeczytałeś ten artykuł, jest on przygotowany przez naszą redakcję składającą się z osób z niepełnosprawnościami. A jeżeli zainteresował cię nasz materiał? Przeczytaj także: Maja Chwalińska pisze piękną historię























































