
Dublet Magniera na otwarcie Giro – Paul Magnier potwierdza wielką formę na początku sezonu. Kolarz Soudal Quick-Step wygrał trzeci etap tegorocznego Giro d’Italia i po raz drugi w tej edycji okazał się najlepszy na finiszu z peletonu.
Francuz już wcześniej triumfował na pierwszym etapie, a teraz także ponownie pokazał swoją szybkość i świetne wyczucie w końcówce. W sprinterskiej rozgrywce 21-latek idealnie odnalazł się na ostatnich metrach, skutecznie odpierając ataki rywali.
Magnier błyszczy od pierwszych kilometrów
Od początku wyścigu zawodnik Soudal Quick-Step prezentuje równą i wysoką dyspozycję. Dwa zwycięstwa etapowe w ciągu trzech dni to jasny sygnał, że Francuz będzie jednym z najważniejszych nazwisk pierwszego tygodnia rywalizacji.
Trzeci etap ponownie zakończył się sprintem dużej grupy. Tempo kontrolowały ekipy sprinterów, a o wszystkim tradycyjnie zdecydowały ostatnie kilometry. W nich najlepiej odnalazł się właśnie Magnier.
Różowa koszulka bez zmian
Mimo kolejnego triumfu etapowego Francuza, liderem klasyfikacji generalnej pozostaje Guillermo Thomas Silva. Reprezentant Urugwaju z zespołu XDS Astana utrzymał prowadzenie i zachował różowy trykot po zakończeniu pierwszego bloku rywalizacji.
Klasyfikacja generalna pozostaje bardzo wyrównana, a różnice czasowe po trzech etapach są minimalne. To zwiastuje jeszcze większą walkę w kolejnych dniach.
Teraz przenosiny do Włoch
Oczywiście po zakończeniu zagranicznej części wyścigu zawodnicy mają dzień przerwy i czas na logistyczny transfer. Rywalizacja zostanie wznowiona we wtorek już na włoskich trasach.
Tam profil etapów ma stopniowo zmieniać charakter wyścigu. Do głosu mogą dojść specjaliści od trudniejszych końcówek i klasyfikacji generalnej, jednak po pierwszych dniach jedno jest pewne — Paul Magnier już teraz należy do największych bohaterów początku tegorocznego Giro.

Dziękujemy że przeczytałeś ten artykuł, jest on przygotowany przez naszą redakcję składającą się z osób z niepełnosprawnościami. A jeżeli zainteresował cię nasz materiał? Przeczytaj także: BOMBA! Stefan Horngacher wraca do Polski























































